Groźny wypadek w Małopolsce. Wjechał na tory wprost pod pociąg
W Małopolsce doszło do groźnie wyglądającego zderzenia na torach. W piątek rano w miejscowości Milik w gminie Muszyna pociąg PKP Intercity relacji Kraków Główny - Krynica uderzył w samochód ciężarowy. Na szczęście nikt nie został ranny.
Do zdarzenia doszło około godziny 8 na przejeździe kolejowym w miejscowości Milik w gminie Muszyna. Jak przekazał dyżurny PSP w Nowym Sączu, kierowca ciężarówki nie zachował ostrożności i - mimo oznakowanego przejazdu - wjechał na tory wprost pod nadjeżdżający pociąg.
Siła uderzenia była na tyle duża, że lokomotywa została uszkodzona. Ucierpiał też pojazd ciężarowy i elementy infrastruktury kolejowej.
Na miejscu pracowały wszystkie służby - straż pożarna, policja oraz Służba Ochrony Kolei. W wyniku zdarzenia lekko uszkodzone zostały dwa samochody osobowe, które znajdowały się w pobliżu przejazdu. Nikomu nic się jednak nie stało.
Wypadek spowodował paraliż na odcinku Andrzejówka - Muszyna. PKP informuje, że przewoźnicy uruchomili komunikację zastępczą. Doszło także do opóźnienia trzech pociągów.
Załamanie pogody w Hiszpanii. Nagrania z Katalonii
Wjechał ciężarówką w pociąg
Jak poinformowała Wirtualną Polskę Dorota Szalacha z PKP Polskich Linii Kolejowych, po godz. 11 służby zakończyły prace, a ruch kolejowy jest wznawiany.
- Kierowca ciężarówki nie zachował ostrożności na przejeździe kolejowo-drogowym zabezpieczonym znakami drogowymi i doszło do zderzenia z pociągiem relacji Kraków Główny - Krynica-Zdrój - potwierdziła Szalacha.
Kolejarze apelują o rozwagę. - Niewiele brakowało, by doszło do tragedii z udziałem rozpędzonego pociągu. O wykroczeniu powiadomiono SOK i policję - przekazała rzeczniczka PKP PLK.
Jak zaznaczyła, osoba, która doprowadzi do wypadku na torach, musi liczyć się nie tylko z odpowiedzialnością karną, ale także z koniecznością pokrycia kosztów wszystkich spowodowanych szkód - od zniszczonych rogatek, po uszkodzony tabor i zaangażowanie służb ratunkowych.
Źródło: PAP, "Gazeta Krakowska", WP Wiadomości