Ziobro u Orbana. "Obok zaprzańców i sprzedawczyków"
"Dlaczego uciekł? Wie, co zrobił. Zna zarzuty i uzasadnienie. Potrafi przewidzieć, co z tym zrobi uczciwy sędzia" - napisał w piątek Krzysztof Brejza na platformie X, komentując sprawę Zbigniewa Ziobry, który przebywa na Węgrzech. Według europosła KO były minister sprawiedliwości "od teraz ma miejsce w podręcznikach obok plejady polskich zdrajców, zaprzańców, sprzedawczyków".
Były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro, któremu prokuratura chce postawić 26 zarzutów, w tym kierowania grupą przestępczą, nadal przebywa na Węgrzech. Odpowiadając na pytania Telewizji Republika poseł PiS oświadczył, że "nie złożył wniosku o azyl polityczny na Węgrzech". - Znalazłem się na Węgrzech, dlatego że od wielu tygodni była planowana konferencja na temat praworządności w UE, w tym łamania prawa w Polsce, i byłem jednym z gości - twierdził.
Oznajmił też, że cała sytuacja związana z wnioskiem o uchylenie immunitetu "zastała go na Węgrzech", gdzie wciąż przebywa.
Szef kancelarii prezydenta o Ziobrze. Mówił o prawie azylu
Komisja regulaminowa poparła w czwartek wniosek o uchylenie immunitetu Zbigniewowi Ziobrze. Posłowie poparli też wniosek o jego zatrzymanie i areszt.
Brejza o Ziobrze: Wie, co zrobił
W piątek rano europoseł KO Krzysztof Brejza opublikował w mediach społecznościowych krótki wpis, w którym tak odniósł się do sprawy Ziobry: "Dlaczego uciekł? Wie, co zrobił. Zna zarzuty i uzasadnienie. Potrafi przewidzieć, co z tym zrobi uczciwy sędzia".
"Dlaczego na Węgry? Tylko ktoś bliski Putinowi może dać mu schronienie. Antypolski, na przeciwległym dla polskich i zachodnioeuropejskich biegunie wartości" - kontynuował Brejza, dodając: "Ziobro od teraz ma miejsce w podręcznikach obok plejady polskich zdrajców, zaprzańców, sprzedawczyków. Nie wyciągnął lekcji z historii, że oni zawsze wszyscy kończyli marnie".
Według ogłoszonych na przełomie 2021/2022 r. informacji przez działającą przy Uniwersytecie w Toronto grupę Citizen Lab mec. Roman Giertych, prokurator Ewa Wrzosek oraz właśnie ówczesny senator Krzysztof Brejza byli inwigilowani przy pomocy opracowanego przez izraelską spółkę NSO Group szpiegowskiego oprogramowania Pegasus. Stało się to początkiem badania zjawiska nadużywania Pegasusa, kupionego - jak się potem okazało - przez nadzorowany przez resort Zbigniewa Ziobry Fundusz Sprawiedliwości.
Źródło: X, PAP