ycipk-4bju74

Wybory parlamentarne 2019. Jarosław Kaczyński i słowa o śmierci Jana Szyszki. Polityk PiS: "Prezesowi się wymsknęło"

Wybory parlamentarne 2019. Jarosław Kaczyński swoją niedopowiedzianą teorią na temat okoliczności śmierci prof. Jana Szyszki zaskoczył polityków PiS i sam sztab – wynika z informacji z WP. – Wiedzieliśmy, że prezes powie o śmierci profesora, bo wymagały tego okoliczności. Zmarł nasz kolega, minister rządu. Ale to jest jasne, że nikt nie pytał prezesa, co zamierzał powiedzieć – przyznaje ważny polityk PiS.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Wybory parlamentarne 2019. Prezes PiS Jarosław Kaczyński. Śmierć Jana Szyszki wstrząsnęła polityką
Wybory parlamentarne 2019. Prezes PiS Jarosław Kaczyński. Śmierć Jana Szyszki wstrząsnęła polityką (East News, Fot: WOJTEK RADWANSKI)
ycipk-4bju74

– Majestat śmierci nie pozwala mi dzisiaj o tym mówić, ale trzeba będzie o tym powiedzieć, bo to nie był przypadek, że akurat dzisiaj, że akurat teraz – tak o śmierci prof. Jana Szyszki mówił na konwencji PiS w Kielcach Jarosław Kaczyński.

Polityk zaznaczył, że "Jan Szyszko odszedł przedwcześnie i w szczególnych okolicznościach”.

ycipk-4bju74

Swoją wypowiedzią – pełną dość niepokojących niejasności – prezes wzbudził spore kontrowersje. Zwłaszcza, iż podobne sugestie – że śmierć profesora nie była przypadkiem – przedstawiały bliskie rządowi media publiczne. Publicyści występujący w telewizji publicznej podkreślali to, jak mocno Jan Szyszko był w ostatnich dniach – jak mówili – atakowany przez media komercyjne, zwłaszcza jedną ze stacji informacyjnych.

TVP Twitter
Podziel się

Lawina ruszyła

ycipk-4bju74

CZYTAJ TEŻ: Szczęśniak: "Po słowach Kaczyńskiego o Szyszce śmierć znów stała się kampanijnym narzędziem" (Opinia)

Niektórzy komentatorzy zwracali uwagę, iż Kaczyński znów wraca do starej retoryki: "wiem, ale nie powiem, sami się domyślcie". Tyle że oburzenie przede wszystkim wzbudzał fakt, iż tak kontrowersyjne słowa z ust prezesa padły kilka godzin po śmierci ministra środowiska w rządzie Beaty Szydło.

– Wiedzieliśmy, że za chwilę dziennikarze zaczną wypytywać, "co prezes miał na myśli". Odczytaliśmy jego aluzję, ale nie wiedzieliśmy, co konkretnie się za nią kryje. Jarosław Kaczyński o takich okolicznościach mówi "od siebie", z głowy, bez konsultowania. To oczywiste – przyznaje polityk z PiS.

– To straszne. Można się różnić, spierać, ale wykorzystywanie tragedii rodziny w celach politycznych? To okropne – komentował prezes PSL Władysław Kosiniak-Kamysz w programie TŁIT Wirtualnej Polski.

ycipk-4bju74

Jeden z polityków PiS przyznaje, że prezes musiał zdać sobie sprawę, że "pojechał za bardzo" – stąd tłumaczenia w wywiadzie dla PAP kilka godzin później. "Prof. Jan Szyszko był bardzo zaangażowany. Bronił fundamentalnych wartości związanych z wiarą i tradycją. Walczył też z ideologiczną ofensywą przeciw rodzinie - i w tym sensie jego odejście nazwałem nieprzypadkowym" – wyjaśniał Jarosław Kaczyński.

Ale lawina ruszyła. Politycy PiS musieli tłumaczyć się ze słów ich lidera.

ycipk-4bju74

Wybory parlamentarne 2019. Prezesowi się wymsknęło

– Co miał na myśli Jarosław Kaczyński, mówiąc o "nieprzypadkowej" śmierci prof. Szyszki? – pytamy w Sejmie wicemarszałka Ryszarda Terleckiego.

– Trzeba prezesa pytać. Ja uważam, że Jan Szyszko w ostatnich dniach był wyjątkowo mocno atakowany w mediach. Powiem więcej, był szczuty przez media. Dziennikarze za nim biegali – uważa szef klubu parlamentarnego PiS.

ycipk-4bju74

– Pan prezes nie miał złych intencji – mówi poseł klubu PiS Zbigniew Gryglas. – Jarosław Kaczyński żałuje pana profesora, stąd był taki, a nie inny przekaz – tłumaczy Kaczyńskiego nasz rozmówca.

– Nie za mocny ten przekaz? Prezes mówił wprost, że śmierć profesora nie była przypadkowa, sugerował, że to efekt "ataków" na niego, podobnie jak inni politycy partii rządzącej – dopytujemy.

– Nie chcę tłumaczyć pana prezesa. Każdy jest w ciężkim amoku w kampanii, wiem to po sobie, ciężka praca codziennie. Ja się nawet obawiam prowadzić samochód, bo boję się swoich reakcji... – mówi Gryglas.

– Prezes swoich słów nie kontrolował?

– Każdemu się może coś wymsknąć. Jesteśmy tylko ludźmi – odpowiada poseł PiS.

Różne osobowości

Gryglas mówi o atakach w mediach, ale nie łączy ich – jak choćby marszałek Terlecki – ze śmiercią prof. Szyszki.

– Atak osobisty przeżywamy bardzo mocno. Na pana profesora był ten atak – mówi nam polityk.

– Ze strony mediów? – dopytujemy.

– No cóż, ataki ze strony mediów są częścią naszego politycznego życia. Pewnie profesor także był na nie przygotowany. Ale nie sądzę, żeby to była przyczyna tej tragedii. Absolutnie nie obwiniam mediów.

– A jakie elity chce wymienić prezes, jakie mają być "piętnowane"? – pytamy posła PiS o kolejną wypowiedź Kaczyńskiego.

CZYTAJ TEŻ: Jarosław Kaczyński atakuje elity III RP

– To są słowa, których znaczenia ja do końca nie rozumiem. Zawsze marzymy o silnych, wspaniałych elitach. Ale w żadnym społeczeństwie te elity nigdy nie są krystaliczne – odpowiada Gryglas.

– Ten konfrontacyjny język prezesa na koniec kampanii jest potrzebny waszej formacji? – pytamy.

– Ja jestem zwolennikiem innego, spokojnego języka w polityce. No, ale różne są osobowości – odcina się od swojego lidera rozmówca WP.

Cezary Tomczyk (PO) w rozmowie z nami retorycznie pyta: – Czy tymi elitami ma być prof. Krystyna Pawłowicz, prokurator Stanisław Piotrowicz? A może pan Banaś? To są te nowe elity, na które czeka Polska?

– Wczorajsze wystąpienie prezesa Kaczyńskiego pokazało nam zupełnie inną, dramatyczną sytuację w naszym kraju – mówi kandydatka na premiera z ramienia Koalicji Obywatelskiej Małgorzata Kidawa-Błońska. Jak przekonuje: – Prezes Kaczyński zrzucił wczoraj maskę i wreszcie powiedział, o czym myśli naprawdę, że chce Polaków dzielić i mówi to bardzo wyraźnie. Jeżeli nie jesteś z partii PiS, to jesteś niczym. I będziesz napiętnowany.

Prezes PiS na koniec kampanii podburzył pozytywny przekaz, jaki płynął z ostatnich konwencji formacji rządzącej. Wszyscy analizują jego słowa o śmierci prof. Szyszki i "piętnowaniu elit". Z PiS słyszymy jednak sygnały, że na ostatniej, podsumowującej konwencji Zjednoczonej Prawicy w piątek (najpierw Lubartów, potem Chełm i na koniec Stalowa Wola) wszystko ma być już pod kontrolą. A dominować ma "pozytywna mobilizacja".

Bez niedopowiedzeń.

Michał Wróblewski

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Polub WP Wiadomości
0
komentarze
Głosuj
Głosuj
0
Ważne
0
Smutne
0
Ciekawe
0
Irytujące
Trwa ładowanie
.
.
.

ycipk-4bju74

ycipk-4bju74
ycipk-4bju74