ycipk-2pubwj

Wybory do Senatu. Są kolejne wnioski PiS do Sądu Najwyższego. Jarosław Kaczyński idzie na całość

PiS chce ponownego przeliczenia głosów w sześciu okręgach senackich. W tej sprawie partia rządząca złożyła cztery kolejne wnioski do Sądu Najwyższego, który rozstrzyga o ważności wyborów. Skargi PiS w ramach wyborczych protestów dotyczą już nie tylko okręgów nr 75 i 100, ale też okręgów nr 12, 92, 95 i 96.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Wyniki wyborów do Senatu nie są zadowalające dla Jarosława Kaczyńskiego.
Wyniki wyborów do Senatu nie są zadowalające dla Jarosława Kaczyńskiego. (East News, Fot: Adam STASKIEWICZ)
ycipk-2pubwj

To taktyczny manewr obliczony na wywołanie chaosu – słychać w kuluarach. PiS bowiem Senat przegrało. – Jeśli sąd pozbawi mandatów senatorów opozycji i dostaniemy je my, będzie "wojna" – mówi jeden z polityków partii Jarosława Kaczyńskiego. Inni zapewniają: to normalna procedura. – Z prawa do skargi mógł skorzystać każdy komitet wyborczy – podkreślają politycy PiS.

– Wiemy, po co była reforma w Sądzie Najwyższym – przekonuje z kolei w rozmowie z WP Cezary Tomczyk (PO). – PiS chciał zmienić SN tak, by protesty wyborcze czy sprawy dotyczące wyborów były rozstrzygane na korzyść władzy.

Nasz rozmówca dodaje: – Jeśli się okaże, że PiS przy pomocy Sądu Najwyższego będzie chciało zmienić wyniki wyborów parlamentarnych, to będziemy mieli koniec demokracji w Polsce.

ycipk-2pubwj

CZYTAJ TEŻ: PiS składa protest do SN. Chcą ponownego przeliczenia głosów

Wybory do Senatu. "Targi idą ciężko"

Partia rządząca – jak poinformowała PAP w poniedziałek po południu – chce jeszcze raz liczyć głosy m.in. w okręgu numer 75, gdzie wygrała kandydatka Lewicy Gabriela Morawska-Stanecka. Zdobyła ponad 64 tysiące głosów. Jej konkurent z PiS – senator poprzedniej kadencji Czesław Ryszka – zdobył prawie 62 tysiące głosów. Kolejny okręg (nr 100), gdzie PiS chce powtórnego przeliczenia głosów, to Koszalin, gdzie kandydat niezależny Stanisław Gawłowski – z cichym poparciem Koalicji Obywatelskiej – wygrał z kontrkandydatem z ugrupowania Kaczyńskiego zaledwie 360 głosami.

ycipk-2pubwj

Informacje o kolejnych wnioskach PiS dotarły do nas w poniedziałek wieczorem. Skargi partii rządzącej w ramach wyborczych protestów dotyczą okręgów nr 12 (Grudziądz), 92 (Konin), 95 i 96 (Kalisz).

Jak można usłyszeć w sejmowych kuluarach, to taktyczny ruch PiS, mający na celu wywołanie zamieszania wokół izby wyższej, w której dziś – nieoczekiwanie – PiS ma mniejszość (48 na 100 senatorów). – "Targi" idą ciężko – przyznaje jeden z polityków partii rządzącej. – Centrala już wie, że nie da się ściągnąć żadnego senatora-elekta opozycji na naszą stronę – dodaje.

ycipk-2pubwj

Z naszych rozmów wynika, że PiS pogodziło się z tym, że do żadnych transferów w Senacie na linii opozycja-PiS nie dojdzie. – A na pewno nie w najbliższym czasie – wieszczą nasi rozmówcy.

Dlatego postawiono na "chaos". Mimo że czołowi politycy PiS zapewniają, że nie ma we wnioskach do Sądu Najwyższego nic dziwnego. – Przeanalizowaliśmy wyniki senackie i w kilku okręgach ta analiza wykazała, że są anomalie polegające na dużo wyższej niż w innych okręgach liczbie głosów nieważnych, takie, które przewyższały różnice głosów między kandydatami – powiedział w poniedziałek zastępca rzecznika PiS Radosław Fogiel w rozmowie z dziennikarzami.

Jak podkreślił poseł-elekt podczas briefingu: – Nie negujemy wyników wyborów. Jeżeli wszystko jest w absolutnym porządku, to zostanie to potwierdzone przez Sąd Najwyższy. Chyba lepiej, żeby ci senatorowie mieli mocny mandat, a nie kwestionowany przez kogoś przez najbliższe cztery lata – stwierdził wicerzecznik PiS.

ycipk-2pubwj

Wyniki wyborów. "Nieudane łowy"

Co na to sami zainteresowani? Stanisław Gawłowski przekazał WP, że PiS postanowiło wrócić do hasła: "nieważne jak głosują, ważne kto liczy głosy". – Nie zgadzają im się liczby, nie idą "łowy", więc próbują manipulować wyborami. To jest skandal – mówi były sekretarz generalny PO, dziś senator-elekt.

Jak dodaje: – PiS złożyło kolejne cztery wnioski do SN, bo wiedzieli, że z moim okręgiem "przegrzali". Chcieli to rozwodnić.

ycipk-2pubwj

Jego kolega Michał Kamiński (również senator-elekt) mówi nam w Sejmie, że "w Polsce rozpoczęła się procedura niszczenia wyborów". – Robią to nie poprzez obrzydliwe propozycje korupcyjne dla senatorów, a poprzez próby zakwestionowania mandatu od wyborców metodami administracyjnymi. Mają to robić ludzie, których w tym celu powołał w Sądzie Najwyższym obecny układ władzy – uważa polityk PSL (niegdyś w PiS i PO). Jak dodaje: – To jest koniec demokracji.

Protesty ze strony PiS do SN wpłynęły w piątek, kolejne cztery w poniedziałek. Rozpatrzy je Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych Sądu Najwyższego w trzyosobowym składzie. Sąd Najwyższy ma 90 dni od daty wyborów na rozpoznanie protestów i wydanie uchwały o ważności wyborów.

– Czekamy na rozstrzygnięcie i nie nam debatować i dywagować o tym, jakie to będzie rozstrzygnięcie. Nie nam wchodzić w kompetencje SN. Czekamy na to rozstrzygnięcie. Mieliśmy takie prawo i skorzystaliśmy z tego – powiedział pełnomocnik wyborczy PiS Krzysztof Sobolewski w poniedziałek wieczorem.

Wszystkie komitety startujące w wyborach mają 7 dni od daty oficjalnego ogłoszenia wyników wyborów na złożenie protestów wyborczych.

Sprawdziliśmy, gdzie są podstawy do tego typu protestów.

Michał Wróblewski

Masz news, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Polub WP Wiadomości
0
komentarze
Głosuj
Głosuj
0
Ważne
0
Smutne
0
Ciekawe
0
Irytujące
Trwa ładowanie
.
.
.

ycipk-2pubwj

ycipk-2pubwj
ycipk-2pubwj