WP

"Wiadomości" TVP znalazły szczęśliwą nauczycielkę. Okazało się, że był to materiał z archiwum

Kiedy nauczyciele w całej Polsce grożą strajkiem i pali się grunt pod nogami minister edukacji, "Wiadomości" TVP znalazły do rozmowy zadowoloną z pensji nauczycielkę. Okazało się to wypowiedź wyciągnięta z archiwum, a nauczycielka weźmie udział w planowanym strajku.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Tuż przed strajkiem nauczycieli TVP znalazło do rozmowy szczęśliwą nauczycielkę. W archiwum.
Tuż przed strajkiem nauczycieli TVP znalazło do rozmowy szczęśliwą nauczycielkę. W archiwum. (TVP Wiadomości, Fot: screen)
WP

- Podwyżka była satysfakcjonująca, jestem zadowolona z tych podwyżek. Oczywiście zawsze może być lepiej, ale nie narzekajmy, jest OK - powiedziała uśmiechnięta rozmówczyni do mikrofonu TVP3 Szczecin.

Taką wypowiedź nauczycielki ze Szczecina przytoczono w piątkowych "Wiadomościach". Materiał nosi tytuł "Pomimo podwyżek nauczyciele grożą strajkiem". Dotyczył rozmów pomiędzy Związkiem Nauczycielstwa Polskiego a minister edukacji Anną Zalewską. Autor przekonywał, że pensje nauczycieli rosną.

Po kilku godzinach od emisji "wywiad" komentowała sama rozmówczyni TVP. - Nie spodziewałam się, że kiedykolwiek moje słowa zostaną wykorzystane do tłamszenia protestu nauczycieli, którzy walczą o godne zarobki - napisała na Facebooku Małgorzata Biernacka nauczycielka ze Szczecina.

WP

- Jest to manipulacja i propaganda ze strony telewizji. Z całego serca popieram kolegów i koleżanki po fachu, sama również biorę udział w proteście - dodała.

Dodała, że wypowiedź pochodziła z ubiegłego roku, kiedy nauczyciele faktycznie otrzymali podwyżki. Twierdzi jednak, że jej cytat był wyrwany z kontekstu. - Jestem osobą z natury optymistyczną, więc cieszyłam się na tamtą chwilę, że sytuacja zaczyna się poprawiać. Oczywiście, że nie byłam zadowolona z płacy, jaką otrzymywałam za swoją ciężką pracę. Jak wiadomo, nawet po tamtych podwyżkach pensja nauczyciela kontraktowego, bo takim jestem, wystarcza tylko na przeżycie od pierwszego do pierwszego - wyjaśniła.

Pokazywana wypowiedź Biernackiej nie była oznaczona jako pochodząca z archiwum. Na portalu Twitter internauci w tym i nauczyciele oraz politycy opozycji naskoczyli na Jarosława Olechowskiego, dyrektora Telewizyjnej Agencji Informacyjnej, zarzucając manipulację.

WP

Ten jednak nie skomentował sprawy "zadowolonej nauczycielki". Skupił się na innym wątku krytyki tego materiału. Nazywał sprawę kolejnym fake newsem i szkalowaniem dziennikarzy "Wiadomości" TVP.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Polub WP Wiadomości
WP
WP