ycipk-7x0ld1

USA szukają wsparcia ws. Iranu. Polska jednym z nielicznych przyjaciół

Nowy pełniący obowiązki szefa Pentagonu Mike Esper jest w Brukseli, by przekonać sojuszników NATO do wspólnego stanowiska ws. Iranu. Ale Europa nie pali się do pomocy. I tu rolę do odegrania może mieć Polska.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Nowy szef Pentagonu Mike Esper ma trudne zadanie ws. Iranu.
Nowy szef Pentagonu Mike Esper ma trudne zadanie ws. Iranu. (PAP/EPA, Fot: Erik Lesser)
ycipk-7x0ld1

Dla Espera spotkanie natowskich ministrów obrony w Brukseli to pierwsza zagraniczna wizyta po objęciu funkcji od innego p.o., Patricka Shanahana. Od razu został rzucony na głęboką wodę; podczas pierwszych dni jego urzędowania, Stany Zjednoczone były bliskie ataku na Iran. A teraz w NATO podejmuje się trudnej misji zjednoczenia sojuszników w sprawie Iranu.

Misja jest trudna, bo państwa europejskie od dawna bardzo sceptycznie patrzą na amerykańską politykę w tej kwestii. USA wciąż płacą w ten sposób cenę za zerwanie porozumienia atomowego wbrew stanowisku UE i pozostałych sygnatariuszy porozumienia. Jak stwierdził Esper, jego celem jest wspólne wyrażenie oburzenia na działania Iranu - zwłaszcza zestrzelenie amerykańskiego drona - oraz wsparcie sojuszników w celu odstraszenia Iranu.

- Musimy umiędzynarodowić tę sprawę i skłonić sojuszników i partnerów do współpracy, aby Iran powrócił do stołu negocjacyjnego - stwierdził Esper.

ycipk-7x0ld1

Ameryka szuka przyjaciół

Europejczycy chcieliby powrotu do rozmów, jednak w większości wątpią w skuteczność starań Amerykanów. Prezydent Trump w swoich publicznych wypowiedziach waha się między groźbami wymazania Iranu i obietnicami odnowienia jego wielkości, Biały Dom jest targany zmaganiami "jastrzębi" i "gołębi" (zwolenników twardej i miękkiej linii). Jeden z cytowanych przez Reutersa niemieckich dyplomatów stwierdził wręcz, że "USA same stworzyły sobie ten problem, więc same muszą się z nim uporać".

Przeczytaj również: Trump w ostatniej chwili zatrzymał atak na Iran

Ameryka od dawna stara się przekonać Europę do wspólnego frontu wobec Iranu. Taką próbą był m.in. współorganizowany przez Polskę warszawski szczyt bliskowschodni. I być może teraz znowu zwróci się do Polski z prośbą o pomoc.

ycipk-7x0ld1

- Podczas szczytu pokazaliśmy, że z jednej strony można podtrzymać europejską pozycję poparcia dla porozumienia z Iranem i jednocześnie wypracować wspólne stanowisko z USA. Chcemy być pomostem między USA i Europą - powiedział WP polski dyplomata.

Co może zrobić Polska? Zdaniem Raya Wojcika, eksperta think-tanku CEPA i byłego attache wojskowego USA w Polsce, chodzi przede wszystkim o trzy rzeczy.

- Jeśli Iran zgodnie ze swoimi groźbami, Polska mogłaby pokazać drogę Europie i szybko zmienić swoje stanowisko na takie, jakie ma USA. Polska może też wesprzeć obecne działania USA w Zatoce Perskiej - mówi były amerykański dyplomata. Inny sposób to maksymalne przyspieszenie projektu obrony przeciwrakietowej Aegis-Ashore w Redzikowie, której celem jest obrona interesów USA i sojuszników przed państwami rozbójniczymi takimi jak Iran, który posiada rakiety dalekiego zasięgu.

Jak mówi WP rozmówca w MON, jak dotąd rząd do sprawy podchodzi ostrożnie.

ycipk-7x0ld1

- Nie było jak dotąd wobec nas żadnych konkretnych oczekiwań. Myślę, że potrzebujemy więcej informacji. Jeśli do zestrzelenia drona rzeczywiście doszło nad wodami międzynarodowymi, to jest to bezprawny akt agresji i potrzebne będzie podjęcie jakichś działań. A jeśli nie? No, tu już sytuacja będzie bardziej skomplikowana - dywaguje rozmówca WP.

Zobacz także: Sikorski ostro o PiS. Wiceminister odpowiada

Co robić

Zdaniem Michała Baranowskiego, dyrektora warszawskiego biura German Marshall Fund, jest prawdopodobne, że Amerykanie się zwrócą do Warszawy o pomoc.

ycipk-7x0ld1

- Sam byłem tym zaskoczony, ale Polska naprawdę widziana jest przez tę administrację jako jeden z niewielu już sojuszników, na których USA mogą polegać. Nie ma wątpliwości, że jeśli USA będą pilnie potrzebowały na kontynencie pomocy - dyplomatycznej, czy innego rodzaju - udadzą się do Warszawy. Należy mieć tylko nadzieję, że skończy się jednak na tej dyplomatycznej - powiedział WP ekspert.

To jednak wcale nie jest oczywiste. USA i Iran już prowadzą wojnę w cyberprzestrzeni. Doradca ds. bezpieczeństwa narodowego John Bolton od dawna postuluje zbombardowanie Iranu. Jeśli dojdzie do wojny, wzorem poprzednich konfliktów, Ameryka zapewne będzie poszukiwać koalicjantów. Polska będzie wtedy oczywistym kandydatem.

- Sytuacja z Iranem jest skomplikowana. Nie jest czarno-biała czy zerojedynkowa. Zarówno USA, jak i Iran mają tu swoje na sumieniu. My natomiast mamy dość dobre stosunki z Iranem i interesy gospodarcze. Dlatego uważam, że powinniśmy w tej sprawie zachowywać się wstrzemięźliwie - mówi WP dr Maciej Milczanowski, weteran misji w Iraku i ekspert ds. bezpieczeństwa - Nie mamy tu wiele do ugrania i nie jesteśmy w stanie znacząco wpływać na sytuację - dodaje.

Przeczytaj również: Trump nakłada sankcje na Iran. Ajatollah Chamenei z zakazem wjazdu

ycipk-7x0ld1

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Polub WP Wiadomości
0
komentarze
Głosuj
Głosuj
0
Ważne
0
Smutne
0
Ciekawe
0
Irytujące
Trwa ładowanie
.
.
.

ycipk-7x0ld1

ycipk-7x0ld1