Trwa ładowanie...

"To wstrząsające". Przypadków samospalenia było w Polsce więcej

"W proteście przeciwko PiS-owskiej władzy podpalił się człowiek. To wstrząsające. Zostawił list i napisał w nim, że chce obudzić sumienia. Chyba od czasów Gomułki nie było takiego przypadku" - napisał na swoim blogu Janusz Palikot. Nie ma racji. Podobnych tragedii było więcej.
Share
Samospalenie Ryszarda Siwca, 1968 rok
Samospalenie Ryszarda Siwca, 1968 rokŹródło: PAP
d1erk8u

Dramatyczne sceny rozegrały się w środę przed Pałacem Kultury i Nauki w Warszawie. Starszy mężczyzna oblał się nieznaną substancją i podpalił. Wcześniej odczytywał przez megafon antyrządowy manifest.

Okazuje się, że mężczyzna był poszukiwany przez rodzinę, która obawiała się, że może popełnić samobójstwo - informuje RMF FM. Obecnie przebywa w szpitalu. Jego stan jest ciężki.

d1erk8u

Miał przy sobie list. W 15 punktach tłumaczy, dlaczego protestuje przeciwko polityce PiS. Internet wręcz zalała lawina komentarzy.

Głos zabrał między innymi Janusz Palikot. Napisał, że od czasów Gomułki nie było takiego przypadku. Jednak był i to nie jeden.

12 czerwca 2013 roku podpalił się mężczyzna przed Kancelarią Premiera Donalda Tuska.

d1erk8u

Podpalił się z biedy

56-latek usiadł na ławce i podpalił się w Alejach Ujazdowskich od strony Ogrodu Botanicznego, gdzie po drugiej stronie ulicy znajduje się Kancelaria Prezesa Rady Ministrów. Świadkowie, którzy widzieli, jak usiadł na ławce i czymś się oblewał, myśleli, że to woda. Chwilę potem zaczął płonąć. Niestety nie udało się go uratować.

- Zrobił to z biedy, nie miał pracy! Nie mamy z czego żyć. Mąż mówił, że to wina polskiego rządu - mówiła wówczas "Faktowi" jego żona.

Desperat zostawil list do Tuska

Do podobnego dramatu doszło w 2011 roku. Również przed siedzibą premiera inny mężczyzna oblał się rozpuszczalnikiem i podpalił. Do ławki przykleił list do Donalda Tuska.

d1erk8u

Desperata uratowali funkcjonariusze BOR. Andrzej Z., były policjant, mieszkaniec Warszawy miał problemy finansowe. Do ławki przykleił list, którego treść rozesłał też do kilku redakcji. W liście do premiera skarżył się, że stracił pracę w urzędzie skarbowym, po tym, jak starał się ujawnić nieprawidłowości, do których miało w nim dochodzić.

Ryszard Siwiec

Oczywiście do najgłośniejszego aktu samospalenia doszło dokonał 8 września 1968. Dokonał go Ryszard Siwiec w czasie ogólnokrajowych dożynek na Stadionie Dziesięciolecia w Warszawie w obecności szefów partii, dyplomatów i 100 tysięcy widzów.

Był to tragiczny akt protestu przeciwko inwazji wojsk Układu Warszawskiego na Czechosłowację. Cztery dni później Ryszard Siwiec zmarł w szpitalu na skutek odniesionych poparzeń. Jego protest władze PRL przez wiele lat trzymały w najgłębszej tajemnicy.

d1erk8u

Podziel się opinią

Share
d1erk8u
d1erk8u
Więcej tematów