wybory (strona 35 z 380)

Wybory uzupełniające do Senatu. Wpadka polityka PiS
3:15

Wybory uzupełniające do Senatu. Wpadka polityka PiS

W niedzielę odbyły się w Krakowie wybory uzupełniające do Senatu. Wygrała je popierana przez KO, PSL i Lewicę Monika Piątkowska, która zdobyła 50,14 proc. głosów. Kandydat PiS przegrał. Jak pan się do tego odniesie? - z takim pytaniem Michał Wróblewski, prowadzący program "Tłit", zwrócił się do europosła PiS Tomasza Bocheńskiego. - Ale z dobrym wynikiem, powyżej 30 proc. Plus jak byśmy doliczyli jeszcze głosy kandydata Konfederacji, to nagle się okazuje, że prawica jest bardzo, bardzo mocna - zauważył Bocheński. - Może trzeba było postawić na kogoś bardziej znanego? Pan znał kandydata Prawa i Sprawiedliwości - zapytał prowadzący. - Osobiście go nie znam - przyznał Bocheński. - A pamięta pan, jak się nazywał? - dopytywał Wróblewski. - Przyznam szczerze, że nie - odparł szczerze gość programu. - Nie pamięta pan nazwiska kandydata w wyborach uzupełniających? - zdziwił się Wróblewski. - Ale moje najbliższe więzy z Małopolską są takie, że jest powiat bocheński - odparł europoseł PiS. Prowadzący przypomniał, że kandydatem wspieranym przez PiS był Mateusz Małodziński, były wicewojewoda za czasów rządów PiS. - Pan był wojewodą, więc myślałem, że się znacie - dodał. Wróblewski pytał także swojego gościa o kandydata Konfederacji na prezydenta, Sławomira Mentzena, który zgodnie z najnowszymi sondażami dogania wspieranego przez PiS kandydata Karola Nawrockiego. - Nie wierzę, że nastąpi jakakolwiek mijanka i że jest to zagrożenie, chociaż każdy sztab odpowiedzialnie patrzy na wszystko, co się dzieje na scenie politycznej i nikogo nie bagatelizuje - odparł Bocheński. - Patrząc szeroko i strategicznie, ja należę do tych polityków Prawa i Sprawiedliwości, których wypowiedzi krytycznych na temat Konfederacji za wielu pan nie znajdzie. Dlatego, że uważam, że to jest, myśląc właśnie prawicowo, takie młodsze, prawicowe rodzeństwo - dodał polityk PiS. - I jak to w rodzeństwie, jest młodszy i jest starszy. Młodszemu rodzeństwu wydaje się, że wszystko wiedzą najlepiej, są w tej fazie buntu, że wszystko zrobiliby lepiej, że generalnie to starsze rodzeństwo nic nie wie i się na niczym nie zna. Ale jeszcze nigdy nie rządzili. Starsze rodzeństwo to akceptuje, przygląda się z pozycji osób, które rządziły, brały odpowiedzialność, wie, jak te mechanizmy działają i jak to wszystko się odbywa i czeka, aż to młodsze rodzeństwo troszeczkę jeszcze dojrzeje i wtedy będziemy inaczej rozmawiać - wyjaśnił Tomasz Bocheński.
Michał Wróblewski Michał Wróblewski
Violetta Baran Violetta Baran
Kwiatkowski vs. Wielki Bu. W tle 50 tys. zł zadośćuczynienia
4:02

Kwiatkowski vs. Wielki Bu. W tle 50 tys. zł zadośćuczynienia

Podczas kampanii samorządowej w Warszawie Patryk Jaki objawił się jako kibic Legii Warszawa, mimo że nie pochodzi ze stolicy. Taka postawa jest dla pana wiarygodna? - z takim pytaniem Michał Wróblewski, prowadzący program "Tłit" zwrócił się do swojego gościa, senatora Koalicji Obywatelskiej Krzysztofa Kwiatkowskiego. - Ja się zawsze uśmiecham, bo wielu polityków o sporcie sobie przypomina w toku kampanii wyborczej. Nie będę przypominał nazwiska jednego z polityków, który trafił na widownię jednego ze stadionów, ale nie za bardzo wiedział, na jakim stadionie jest. To są wszystko humorystyczne sytuacje. Warto być autentycznym - stwierdził senator Kwiatkowski. - Karol Nawrocki jest autentyczny, kocha boks. Jego wieloletnim znajomym jest Patryk Masiak, skazany za porwanie człowieka i nie ma z tym problemu. Robi sobie z nim zdjęcia, wrzuca na Facebooka. Jemu braku autentyczności nie mogę zarzucić - dodał ironicznie. - Pan się sądzi z Patrykiem Masiakiem, Wielkim Bu. Na jakim etapie jest ta sprawa? - zapytał prowadzący program. - Patryk Masiak przegrał pierwszą część batalii sądowej ze mną, bo złożył wniosek o zabezpieczenie, żebym nic nie mówił na jego temat i na temat jego wieloletniej znajomości z Karolem Nawrockim. Skądinąd jestem tym zaskoczony, bo Patryk Masiak był dumny z tego. Sam wielokrotnie opowiadał, udzielał wywiadów, także o swojej kryminalnej przeszłości - odparł gość programu "Tłit". - Pan bardzo nagłośnił jego postać - zwrócił uwagę prowadzący program. - Przecież Polki i Polacy muszą wiedzieć, z kim się koleguje kandydat na prezydenta i kogo zaprasza do swojego gabinetu. Zapraszał go do gabinetu prezesa IPN-u, to pewnie i do Pałacu Prezydenckiego też by go zapraszał, gdyby wybory wygrał. Tym się kierowałem, bo oczywiście nie chęcią promocji osoby pana Patryka Masiaka. Ale teraz przed nami druga część batalii, bo pan Patryk Masiak uznał, że czuje się zniesławiony moimi wypowiedziami faktograficznymi, przypominającymi pewne wydarzenia z jego kryminalnej przeszłości i chce ode mnie zadośćuczynienia - 50 tys. zł - dodał Krzysztof Kwiatkowski. - Będzie pan gotów zapłacić, jeśli okaże się, że to on wygra? - dopytywał Michał Wróblewski. - Przepraszam, że się uśmiecham, ale powiem tak kolokwialnie i po ludzku: ale za co? Jeżeli ktoś udziela wywiadów i sam opowiada o tym, to dlaczego nie mogą opowiadać inni. Nie ma w tym logiki, ale od oceny sytuacji jest niezawisły sędzia - odparł senator Krzysztof Kwiatkowski.
Michał Wróblewski Michał Wróblewski
Violetta Baran Violetta Baran