Czy Jarosław Kaczyński mógłby być liderem listy Lewicy i Demokratów? Żaden problem. Wystarczy namówić byłego oficera Biura Ochrony Rządu, który mocuje się ze swoim byłym chlebodawcą, na start w wyborach. Czasem znane nazwisko może pomóc w uzyskaniu mandatu. W Tarnowie pamiętają historię dwóch panów Brzeskich, kiedy to Andrzej z Dębicy, dzięki gigantycznej kampanii, pomógł w wejściu do parlamentu Januszowi z Bochni, oraz dzieje braci Sztorców, którzy z kolei... podbierali sobie głosy w wyborach do Senatu. Jak jest w obecnej kampanii?