Czystka na listach wyborczych PiS
"Nasz Dziennik" twierdzi, że za usunięciem z wielkopolskich list wyborczych Prawa i Sprawiedliwości kilku popularnych osób stoi tzw. klan Libickich.
Gazeta przytacza przykład Elżbiety Borys, byłej posłanki Akcji Wyborczej "Solidarność". Jak mówi "Naszemu Dziennikowi" jeden z działaczy PiS-u w Wielkopolsce, Borys nie była związana z "pewnym lobby" w regionalnych strukturach partii, i dlatego nie mogła się pojawić na jej listach wyborczych.
Z informacji gazety wynika, że miejsce na liście miał też stracić poseł Tomasz Górski, który zwrócił się do prokuratury o sprawdzenie ewentualnych nieprawidłowości w działalności Towarzystwa Budownictwa Społecznego "Nasz Dom". Dziennik dodaje, że niedawno wszczęto śledztwo w tej sprawie, dotyczące okresu, kiedy na czele rady nadzorczej TBS-u stał poseł Jan Filip Libicki, syn europosła Marcina Libickiego.
Ostatecznie Górski startuje do Sejmu z ósmego miejsca w Pile. (IAR)