WAŻNE
TERAZ

"Historia wrzuca nas na głęboką wodę". Expose Sikorskiego w Sejmie

witold zembaczyński

Poseł krytykuje Ziobrę. "Pornografia medyczna"
WIDEO

Poseł krytykuje Ziobrę. "Pornografia medyczna"

W poniedziałek Zbigniew Ziobro zapowiedział, że stopniowo będzie wracał do życia publicznego i pracy parlamentarzysty, choć wciąż trwa jego intensywna rehabilitacja po walce z nowotworem przełyku. - Zbigniew Ziobro nigdy z polityki nie odszedł, bo nawet kiedy przebywał poza Sejmem, cały czas w tej polityce uczestniczył na różne sposoby; epatował swoim stanem zdrowia, występował w prawicowych mediach, popełniał jakieś wpisy internetowe - mówił w programie "Tłit" Wirtualnej Polski Witold Zembaczyński (KO). Poseł jest członkiem komisji ds. Pegasusa, która już kilkukrotnie bezskutecznie wzywała Ziobrę na przesłuchanie. Polityk ocenił, że z zamówionych przez komisję opinii biegłych wynika, że były minister sprawiedliwości już wcześniej mógł wrócić do życia publicznego. - Mając na biurku opinię o zdrowiu Zbigniewa Ziobro, z zażenowaniem słuchałem kłamstw, które były powielane o jakichś różnych "medycznych mykach", które miały mieć miejsce wokół jego stanu zdrowia - powiedział Zembaczyński. Według niego, Ziobro "próbował coś ugrać drastyczną pornografią medyczną". - Najpierw wybrał wzbudzanie litości, a potem atak - ocenił poseł KO. Gdy pojawiły się głosy kwestionujące informacje o stanie zdrowia Ziobry, były minister opublikował zdjęcia ze swojego pobytu w szpitalu oraz niektóre szczegóły leczenia. Z kolei w poniedziałek zorganizował konferencję prasową, podczas której premiera Donalda Tuska i ministra sprawiedliwości Adama Bodnara oskarżył o łamanie prawa.
Michał Wróblewski Michał Wróblewski
Maciej Zubel Maciej Zubel
Policja odnalazła Ziobrę. "Niecodzienne okoliczności"
WIDEO

Policja odnalazła Ziobrę. "Niecodzienne okoliczności"

W poniedziałek o godz. 10 miało się odbyć przesłuchanie Zbigniewa Ziobry na komisji śledczej ds. Pegasusa. Zanim ruszyła komisja, przewodnicząca komisji Magdalena Sroka poinformowała, że były minister sprawiedliwości skutecznie usprawiedliwił swoją nieobecność. W programie "Tłit" WP Witold Zembaczyński powiedział, że sam proces wezwania był "jak film o Jamesie Bondzie". Mówił, że Ziobro długo nie odbierał wezwania, więc podjęto decyzje o złożeniu wniosku, aby to policja dostarczyła zawiadomienie. - Policja, korzystając ze swoich technik związanych z możliwością zlokalizowania pana ministra, posłużyła do tego, żeby mu to wezwanie wręczyć. Prowadzący Patryk Michalski dopytywał, czy Zbigniew Ziobro został odnaleziony. - Według mojej wiedzy, został odnaleziony i namierzony przez policję - odparł. Były szef resortu sprawiedliwości miał znajdować się w miejscowości Jeruzal, gdzie ma dom. Poseł wyjawił, że " odbyło się to w niecodziennych okolicznościach", o których kiedyś może się uda poinformować. W trakcie rozmowy wspomniano również o wpisie Ziobry w mediach społecznościowych, w którym powoływał się na zwolnienie lekarskie przekazane do marszałka Sejmu. Zembaczyński tłumaczył, że Ziobro sam zaostrzył przepisy w tej sprawie i zwykle zwolnienie lekarskie nie wystarczy. Potrzebne jest zaświadczenie wystawione przez lekarza sądowego. - On przecież wprowadzał te przepisy, on je zna, ale umyślnie je łamie po to, żeby zdewaluować komisję, po to, żeby stawiać się poza prawem, albo żeby grać z nami jakąś grę, w czym jest bardzo dobry - podsumował.
Patryk Michalski Patryk Michalski
Kamila Gurgul Kamila Gurgul