Marcin Makowski: Zakaz podwożenia dzieci do szkoły? A może po prostu zakażmy samochodów. Będzie eko i fit
Wygońmy auta z centrów miast, pozamykajmy ulice, zabrońmy rodzicom podwozić dzieciaki do szkół. Od jutra wszyscy przesiadamy się na rowerki, walczymy ze smogiem, jesteśmy modni i ekologiczni. Bo tak robi Zachód, a wiadomo, że jak czerpać, to od najlepszych. Że co proszę? Że się nie uda? W urzędniczych głowach nie takie rzeczy miały już sens.