Tomasz Siemoniak (strona 12 z 26)

Tajne posiedzenie Sejmu. Dobitna recenzja Tomasza Siemoniaka
WIDEO

Tajne posiedzenie Sejmu. Dobitna recenzja Tomasza Siemoniaka

W środę zakończyło się jednodniowe niejawne posiedzenie Sejmu, zwołane po atakach hakerskich na przedstawicieli obozu władzy. Sprawę komentował w programie "Tłit" Wirtualnej Polski wiceszef PO Tomasz Siemoniak. - Nie dostrzegłem w tym, co zostało przedstawione, potrzeby utajnienia tego posiedzenia. Lepiej by było, żeby publicznie przedstawić informacje, które można przedstawić, a (tajne) szczegóły przedstawić komisji ds. służb specjalnych, gdzie jest węższe grono, z odpowiednimi certyfikatami. Więcej było teatru w tym wszystkim. Mam poczucie, że intencje rządu były wizerunkowe, a nie dyktowane chęcią podzielenia się ważnymi informacjami z parlamentem - mówił. - Jeśli rzeczywiście mamy do czynienia z wielkim atakiem cybernetycznym na Polskę, to gdzie jest Rada Bezpieczeństwa Narodowego i prezydent, gdzie są inne działania? - pytał. - Brakowało mi - kontynuował Siemoniak - przedstawicieli MSWiA i służb specjalnych. Spodziewałem się, że jednym z mówców będzie minister Mariusz Kamiński - minister spraw wewnętrznych i administracji oraz koordynator służb specjalnych. - Miałem silne wrażenie - mówił Siemoniak - że ta sprawa jest przedmiotem gry w rządzie, bo nie mówią ci, którzy powinni. Gość WP skomentował również wystąpienie wicepremiera Jarosława Kaczyńskiego. - Dobrze, że zabrał głos, ale nie robiło to wrażenia przygotowanego wystąpienia. Raczej była to odpowiedź na pytania ze strony posłów - stwierdził. - Wyszliśmy z tego posiedzenia w poczuciu, że sprawa jest szalenie kłopotliwa, że rząd walczy o wizerunek i próbuje uciekać do przodu - podsumował Siemoniak.
Natalia Durman Natalia Durman
Polityka wobec Rosji. Tomasz Siemoniak bezlitosny dla Andrzeja Dudy. Oberwał też Jarosław Kaczyński
WIDEO

Polityka wobec Rosji. Tomasz Siemoniak bezlitosny dla Andrzeja Dudy. Oberwał też Jarosław Kaczyński

- Prezydent Duda absolutnie zdezerterował. Dziwię się, że chętnie widzą się politycy PiS - również prezydent Duda - jako liderzy tzw. Trójmorza, a gdy przychodzi co do czego, chowają głowę w piasek - mówił były szef MON Tomasz Siemoniak (PO) w programie "Tłit". - Andrzej Duda jest prezydentem bezobjawowym. Potrafi wygłaszać płomienne, niezłomne przemówienia - nawet dobre wystąpienie, które by opisało sytuację, to jest rola przywódcy. Nie jest przywódcą. Nie rozumiem tego. Z jednej strony tworzy jakieś nowe biurokratyczne twory - Biuro Polityki Międzynarodowej, a gdy jest konkretny kryzys, gdzie może zabrać głos, jest praktycznie nieobecny. Nie widać jego aktywności na arenie międzynarodowej. Przecież można telefonować, można rozmawiać. Należy być aktywnym - kontynuował. Pytany o Jarosława Kaczyńskiego, wskazał, że "nie odgrywa on roli w kryzysie pandemicznym i w żaden sposób nie jest aktywny w tych sprawach". - Kaczyński sprowadził politykę zagraniczną do wewnętrznych aspektów. Ostatnie lata w relacjach z Ukrainą to istotny regres. Widać brak pomysłu na reakcję ws. Białorusi. PiS nie ma polityki zagranicznej, w szczególności nie ma pomysłu na to, co robić na wschodzie - podkreślił Siemoniak. - Nie wyobrażam sobie, żeby Jarosław Kaczyński zaczynał dzień od "New York Timesa" czy "Washington Post". To on nadaje bardzo prowincjonalny kierunek polityce zagranicznej - nieinteresowania się, siedzenia cicho - podsumował polityk PO.
Natalia Durman Natalia Durman