tiry

Wpadli na genialny plan. Okradali ciężarówki w trakcie jazdy
WIDEO

Wpadli na genialny plan. Okradali ciężarówki w trakcie jazdy

Sceny jak z filmu akcji. Policja udostępniła nagranie jednej z kamer naczepy ciężarówki, pod którą podjechało czarne bmw i po chwili od strony pasażera przez okno na maskę auta wyszedł mężczyzna, a zaraz potem kolejny w celu asekurowania swojego kolegi. Trzeba przyznać, że cwani rabusie wpadli na genialny plan, ale jakże niebezpieczny. Na materiale dowodowym można zauważyć, że osoba odpowiedzialna za wkradnięcie się do naczepy ciężarówki, była wyposażona w specjalny pas z uchwytem, by po wykonanej robocie lub nadjeżdżającego świadka zdarzenia, błyskawicznie wrócić do osobówki. "Sposób działania sprawców był o tyle nietypowy, że okradali oni naczepy w czasie jazdy! W toku prowadzonych ustaleń okazało się, że na przestrzeni ostatnich pięciu lat na terenie Polski doszło do kilkudziesięciu podobnych przestępstw, dlatego obecne działania funkcjonariuszy z dolnośląskiej KWP prowadzone pod nadzorem Dolnośląskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej we Wrocławiu, mają na celu ustalenie, czy były one popełniane przez tę samą grupę mężczyzn" - wyjaśniła policja. Mężczyźni z nagrania wpadli, ponieważ kierowca okradzionej ciężarówki miał zamontowane kamery w naczepie, dzięki czemu miał niezbity dowód dla służb. Pojazd przeznaczony do takich akcji był wyposażony w specjalny mechanizm, który umożliwiał zmianę tablic rejestracyjnych w trakcie jazdy. Podejrzanym zarzucono udział w zorganizowanej grupie przestępczej oraz usiłowanie kradzieży z włamaniem za co grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności.
Gabriel Bielecki Gabriel Bielecki
Tiry na tory. Tak Ukraińcy obchodzą protesty na granicy z Polską
WIDEO

Tiry na tory. Tak Ukraińcy obchodzą protesty na granicy z Polską

Sprytny patent Ukraińców na ominięcie blokady polskich przewoźników na granicy. Na platformie X pojawiły się nagrania, ukazujące jadące tiry na składach pociągowych. Jest to pomysł ukraińskich przewoźników na zamieszanie na przejściach granicznych. Od 6 listopada polscy kierowcy w ramach sprzeciwu uprzywilejowania ukraińskich firm transportowych przez UE kosztem polskiego biznesu przepuszczają maksymalnie dwa tiry na godzinę. Stało się tak, gdy Bruksela całkowicie odstąpiła od wymogu uzyskania przez Ukraińców licencji handlowych, które muszą mieć wjeżdżający na Ukrainę Polacy. W rezultacie firmy ukraińskie przejmują polski rynek, a polscy przewoźnicy cały czas ponoszą straty. Wygląda na to, że Ukraińcy znaleźli sposób, jak ominąć polskie protesty i od początku grudnia przejeżdżają granicę drogą kolejową. O szczegółach ukraińskiego planu poinformował w rozmowie z agencją UNIAN Wołodymyr Balin, wiceprezes Zrzeszenia Międzynarodowych Przewoźników Samochodowych. - Czwartego grudnia miał odjechać pierwszy pociąg z ładunkiem. W sumie są dwadzieścia trzy takie wagony. Mają pojechać z Ukrainy do Polski, tam rozładować ciężarówki, które potem będą kontynuować jazdę drogami. To jest tak zwany transport ponadgabarytowy – ujawnił Balin. Jak widać na nagraniu cała operacja jest prosta. Najpierw na platformę musi wjechać ciągnik z naczepą, a na niej przedostaje się do Polski na torach. Tego typu operacja dla ukraińskiego przewoźnika to dodatkowy koszt 1,6 tys. euro za jednego tira.
Gabriel Bielecki Gabriel Bielecki