przejazd kolejowy (strona 3 z 10)

Bus wjechał wprost pod pociąg. Finał mógł być tylko jeden
WIDEO

Bus wjechał wprost pod pociąg. Finał mógł być tylko jeden

Kierowca busa nie zachował ostrożności na przejeździe kolejowym. PKP udostępniło mrożące krew w żyłach nagranie ze zdarzenia na torach w Kluczborku. Kamery nagrały, jak kierowca busa wjechał wprost pod jadący pociąg. Na szczęście lokomotywa poruszała się wolno i kierujący pojazdem przeżył. Do wszystkiego doszło 4 października, gdy sygnalizacja świetlna i rogatki były wyłączone ze względu na prace, w związku z czym obowiązywały specjalne procedury bezpieczeństwa. Pociągi poruszały się przez przejazd z prędkością do 20 km/h, a na miejscu znajdowały się żółte tablice ostrzegawcze informujące o usterce urządzeń. PKP udostępniło nagranie dopiero teraz, apelując do kierowców o szczególną ostrożność na przejazdach kolejowych. Przed torami zawsze ustawiony jest znak "Stop", wymagający zatrzymanie pojazdu. "Osoba kierująca autem kompletnie zignorowała znaki ustawione przed przejazdem oraz nie zachowała należytej ostrożności, przez co nie dostrzegła zbliżającego się pociągu. Kierowca naraził na niebezpieczeństwo innych uczestników ruchu oraz pasażerów nadjeżdżającego składu. Jeśli widzisz tory, zawsze spodziewaj się pociągu! Nawet pozornie nieużywane trasy bywają wykorzystywane przez składy towarowe, a rozkłady jazdy się zmieniają. Jeżdżenie na pamięć grozi tragedią" - brzmiał podpis do nagrania PKP.
Gabriel Bielecki Gabriel Bielecki
Zaufała nawigacji i skręciła na torach. Groźny incydent na przejeździe
WIDEO

Zaufała nawigacji i skręciła na torach. Groźny incydent na przejeździe

Kuriozalny przypadek na drodze. Kierująca osobówką zaufała nawigacji i skręciła w lewo gdy znajdowała się na przejeździe kolejowym. PKP udostępniło właśnie archiwalne nagranie ku przestrodze. Widać na nim, jak zbliżająca się do rogatek skoda zaczyna nagle na torach skręcać w lewo przy włączanym kierunkowskazie. Być może kobieta za kółkiem była już zmęczona, ponieważ trudno jest wytłumaczyć inną jazdę niż w przód, gdy zbliżamy się do torowiska. Pojazd po zjeździe z torów utknął, a kierująca nie była w stanie już wyjechać. Po chwili wyszła z auta i nerwowo zerkała na telefon. "Na przejeździe kolejowo-drogowym w Niegoszowicach w woj. małopolskim doszło do niebezpiecznej sytuacji. Kierująca samochodem osobowym za bardzo zaufała nawigacji i skręciła na przejeździe na tor kolejowy. W tej sytuacji zdecydowanie zabrakło należytej uwagi podczas jazdy oraz zdrowego rozsądku. W sytuacji kryzysowej można skorzystać z "żółtych naklejek", które znajdują się na napędach rogatek lub na krzyżu św. Andrzeja. Od 2018 roku każdy przejazd w Polsce, zarządzany przez PKP Polskie Linie Kolejowe S.A., jest dodatkowo oznakowany. Żółte naklejki posiadają trzy istotne informacje: indywidualny numer identyfikacyjny przejazdu kolejowo-drogowego, numer alarmowy 112 i numer awaryjny" - podsumowało sytuację PKP, przypominając kierowcom o zasadach.
Gabriel Bielecki Gabriel Bielecki
Zignorował światła i wjechał na tory. Wysiadł i nie wiedział, co robić
WIDEO

Zignorował światła i wjechał na tory. Wysiadł i nie wiedział, co robić

Na przejeździe kolejowym w Międzyrzeczu 67-letni kierowca osobowego volkswagena zignorował sygnalizację świetlną oraz opuszczone rogatki i wjechał na tory. Jak podaje portal Info112.pl, o mały włos nie doszło do tragedii. Przebieg zdarzenia zarejestrowała kamera, a nagranie opublikowali funkcjonariusze lubuskiej policji. Kierowca mimo wyraźnych wskazań sygnalizacji świetlnej oraz zamkniętych rogatek, z impetem wjechał na przejazd kolejowy uszkadzając opuszczone rogatki. Osobliwe zachowanie kierowcy wzbudziło zaniepokojenie świadków. - Zamiast próbować szybko usunąć się z torowiska, wysiadł z pojazdu i zaczął spacerować po torach. Jego zachowanie sugerowało brak zrozumienia powagi sytuacji. Po chwili wrócił do samochodu i przestawił go, co nie rozwiązało problemu, ale tylko przeniosło zagrożenie w inne miejsce – przekazała lubuska policja. Dzięki czujności dróżnika obsługującego przejazd kolejowy, udało się uniknąć tragedii. Widząc niebezpieczną sytuację, dróżnik natychmiast poinformował maszynistę nadjeżdżającego pociągu pasażerskiego o zagrożeniu na torach. Maszynista zdążył zareagować i zwolnić pociąg przed przejazdem kolejowym, co zapobiegło możliwemu zderzeniu. Na miejscu pojawili się policjanci, którzy zabrali prawo jazdy kierowcy. Sprawa została skierowana do sądu rejonowego w Międzyrzeczu, który rozpatrzy kwestie odpowiedzialności i nałoży odpowiednie sankcje.
Mieszko Rozpędowski Mieszko Rozpędowski