Wyrzucono go z kuratorium, będzie zarządzał szkołą
Nauczyciele z Zespołu Szkół nr 1 przy ul. Ułanów w Krakowie mówią o Arturze Dzigańskim "dyrektor przyniesiony w teczce". Nigdy w tej szkole nie pracował, nie był z nią związany. Odwołany w grudniu ze stanowiska kuratora oświaty pojawił się w niej zaledwie kilka dni temu. Dlaczego? Bo od 1 października został jej wicedyrektorem, choć nie dostał wymaganej ustawą opinii rady pedagogicznej. Ta ma zapaść dopiero w czwartek.