odkrycie archeologiczne (strona 4 z 4)

Tajemnicze kręgi na polach sprzed 7 tys. lat. Niezwykłe odkrycie na Dolnym Śląsku
WIDEO

Tajemnicze kręgi na polach sprzed 7 tys. lat. Niezwykłe odkrycie na Dolnym Śląsku

To sensacja archeologiczna. Na polach uprawnych niedaleko Ząbkowic Śląskich odkryto tajemnicze kręgi, które mogą mieć ok. 7 tysięcy lat. O niezwykłym odkryciu poinformowali członkowie grupy "Starożytna Polska - Słowianie" na swoim kanale na YouTube. Odkrycie szczegółowo opisało czasopismo "Archeologia Żywa". Tajemnicze kręgi nazywane są rondelami i według naukowców, pochodzą z okresu neolitu. Są zatem starsze od egipskich piramid. Z uwagi na miejsce ich odkrycia, nadano im nazwy miejscowości - rondel Baldwinowice i Sieroszów. Oddalone są one od siebie o około 370 metrów. Rondel Baldwinowice ma średnicę 120 metrów. Składa się z trzech rowów, które otaczają centralną część. Rondel Sieroszów ma z kolei średnicę 130 metrów i tworzą go cztery rowy, które również otaczają część centralną. Badaniem kręgów zajmują się archeolodzy z Instytutu Archeologii Uniwersytetu Wrocławskiego. Serwis czasopisma "Archeologia Żywa", podaje, że według wstępnych ustaleń naukowców, nowo odkryte rondele zbudowano wzdłuż osi, która wyznacza punkt zachodu Słońca w dzień przesilenia zimowego 7 tysięcy lat temu. W Europie takich struktur odkryto około 130, a w Polsce, jak dotąd osiem. Najnowsze to te obok Ząbkowic Śląskich. Naukowcy cały czas badają funkcjonalność tych budowli sprzed tysięcy lat. Być może służyły one do integracji kilku sąsiednich społeczności lub jako miejsce wymian handlowych. Inna, dużo bardziej prawdopodobna teoria mówi, że pełniły funkcje obronne. Specjaliści są pewni, że składały się na nie nie tylko same rowy, ale także budowla lub palisada, która znajdowała się w części centralnej. Badania trwają.
''Latawiec pustyni'' sprzed 9000 lat. Przełomowe odkrycie naukowców w Jordanii
WIDEO

''Latawiec pustyni'' sprzed 9000 lat. Przełomowe odkrycie naukowców w Jordanii

Jordańscy i francuscy archeolodzy odkryli niedaleko miasta Al-Jafr w Jordanie niezwykłą instalację sprzed 9000 lat. Według nich są to pozostałości po obozowisku z okresu neolitu. Ma ono kształt tzw. ''latawca pustyni'', czyli pułapek na dzikie zwierzęta, których używano przed wieloma laty na pustyniach. Latawce pustyni składały się z co najmniej dwóch długich kamiennych ścian, które zbiegały się w kierunku specjalnie utworzonej zagrody. - Odkryliśmy instalację rytualną składającą się z kilku elementów, dwóch stojących kamieni z postaciami antropomorficznymi oraz ponad 250 artefaktów – powiedział dr Wael Abu-Azziza z Projektu Archeologicznego Południowo-Wschodniej Badii (SEBAP), którzy pracują na stanowisku archeologicznym w pobliżu Al-Jafr. Oprócz pozostałości po latawcu pustyni archeolodzy na miejscu znaleźli dwa rzeźbione kamienie z postaciami polimorficznymi oraz ołtarz, palenisko, muszle morskie oraz miniaturowy model pułapki na gazele. Zdaniem naukowców to jest przełomowe odkrycie, gdyż nigdy dotąd nie odkryto tak dobrze zachowanych modeli łowieckich i artefaktów obrazujących życie myśliwych z okresu neolitu. Pozwoli to na lepsze zrozumienie i poznanie życia ludzi z tamtego okresu. - Ludzie, których instalację tutaj odkryliśmy, uprawiali łowiectwo na bardzo szeroką skalę. Oznacza to, że jest to prawdziwa gospodarka produkcyjna. Nie było to zwykłe polowanie dla własnych celów jednostki, ale dla dużej grupy – stwierdził dr Abu-Azziza. W skład zespołu pracującego nad projektem wchodzą archeolodzy z jordańskiego Uniwersytetu Al Hussein Bin Talal oraz Francuskiego Instytutu Bliskiego Wschodu.
Szczątki mężczyzny i konia bez głowy sprzed 1400 lat. Niezwykłe odkrycie na cmentarzu w Niemczech
WIDEO

Szczątki mężczyzny i konia bez głowy sprzed 1400 lat. Niezwykłe odkrycie na cmentarzu w Niemczech

Archeolodzy z firmy ArchaeoBW odkryli na zabytkowym cmentarzu w mieście Knittlingen w Niemczech szczątki mężczyzny oraz konia bez głowy. Według naukowców z Państwowego Urzędu Ochrony Zabytków w Stuttgarcie, odnalezione kości pochodzą sprzed 1400 lat, czyli mężczyzna żył w czasach panowania na tamtych terenach dynastii Merowingów (476-750 r. n.e.). Zdaniem badaczy, mężczyzna był ważną osobą w lokalnej społeczności. Prawdopodobnie zarządzał gospodarstwem i był blisko rządzących. - Jako członek lokalnej elity, najprawdopodobniej był głową gospodarstwa rolnego składającego się z jego rodziny i służby - powiedział archeolog Folke Damminger. Nie wiadomo dlaczego mężczyzna został pochowany obok konia bez głowy, lecz specjaliści są pewni, że obcięcie głowy zwierzęciu było częścią rytuału pogrzebowego. Prawdopodobnie wierzono, że koń będzie służył swojemu panu również po jego śmierci. Archeolodzy odkryli na tym samym cmentarzu szczątki kilku innych osób, które żyły mniej więcej w tym samym czasie, co ów jeździec. Niektórzy z nich zostali pochowani z cennymi przedmiotami, np. szkielet kobiety miał przy sobie złotą broszkę. Niektórzy mężczyźni zostali pochowani z bronią, taką jak miecze, lance, tarcze i groty strzał. Naukowcy będą kontynuowali badania nad pochówkiem konia bez głowy innymi odkrytymi pochówkami na cmentarzu w Knittlingen.