newsroom wp (strona 6 z 49)

Grenlandia w rękach Trumpa. "Dla Duńczyków by było lepiej"
WIDEO

Grenlandia w rękach Trumpa. "Dla Duńczyków by było lepiej"

- Lepsza Grenlandia w rękach Trumpa niż Putina? - zapytał prowadzący "Newsroom" WP Paweł Pawłowski byłego ambasadora RP w Łotwie i w Armenii Jerzego Marka Nowakowskiego. - A to na pewno. To w ogóle nie podlega dyskusji - odparł gość programu. Podkreślił, że "Grenlandia ma z kilku powodów znaczenie strategiczne dla Ameryki". - Po pierwsze i dlatego tam jest amerykańska baza, (...) ieli instalacje radarowe, bo rosyjskie rakiety lecące na Stany Zjednoczone będą przelatywały nad Grenlandią. Po drugie, Grenlandia to jest klucz do tak zwanego przejścia północno-zachodniego, czyli drogi morskiej okrążającej kontynent amerykański od północy łączącej Pacyfik z Atlantykiem. Trzecia rzecz to jest to, że mniej więcej połowa udokumentowanych czy znalezionych pierwiastków ziem rzadkich na całym globie znajduje się na Grenlandii - tłumaczył Nowakowski. Kolejnym elementem jest grupa osób, która chce niepodległości Grenlandii. - Dania zadeklarowała, że jeżeli Grenlandia zażąda niepodległości, to ją otrzyma - mówił gość programu. Wyjaśnił, że tak ogromna wyspa musi się z czegoś utrzymać, a w tej chwili "Grenlandia jest biedna". Od dawna głównym źródłem dochodów były opłaty za bazę amerykańską. Wobec tego niepodległa Grenlandia w naturalny sposób musi się zwrócić do Stanów Zjednoczonych - powiedział były ambasador RP. - Między Bogiem a prawdą, dla samej Danii, takie rozwiązanie byłoby dość wygodne, bo Duńczyków z kolei nie bardzo stać na zapewnienie bezpieczeństwa Grenlandii - dodał.
Paweł Pawłowski Paweł Pawłowski
Kamila Gurgul Kamila Gurgul
Trump chce przejąć Grenlandię. "To powinno otrzeźwić duński rząd"
WIDEO

Trump chce przejąć Grenlandię. "To powinno otrzeźwić duński rząd"

Prezydent elekt USA, Donald Trump, stwierdził, że Dania powinna oddać Grenlandię, co uzasadnił potrzebą zapewnienia bezpieczeństwa narodowego Stanów Zjednoczonych. W programie "Newsroom" WP były szef Agencji Wywiadu oraz były ambasador RP w Korei Południowej płk Andrzej Derlatka został zapytany, czy Trump chce rozbić NATO. - Nie sądzę. Wykluczam tego typu ewentualność — odparł gość programu. Wyjaśnił, że jest to terminowa strategia amerykańska, która prowadzona jest od czasów Obamy. Tłumaczył także, że w kwestii rosnącego zagrożenia na Wschodzie Trump chce zwrócić uwagę, jakie zagrożenia niosą Chiny i Rosja. - Amerykanie oczekują od państw europejskich, że zbudują potęgę militarną, która będzie równoważyła potęgę Stanów Zjednoczonych — powiedział płk Derlatka. Prowadzący program dopytywał jakie zagrożenia dla Grenlandii niosą Chiny? Dziennikarz dodał, że Trump nie wyklucza interwencji militarnej. - Też bym mu to radził. W Grenlandii jest silny ruch niepodległościowy. W sytuacji, gdyby Grenlandia ogłosiła niepodległość, a Dania jest państwem demokratycznym, więc taką niepodległość zaakceptuje. To te 50 tysięcy Grenlandczyków może zdecydować na przykład, że Dania daje 500 milionów euro pomocy, a Chiny dadzą 5 miliardów. "No to podpisujemy sojusz z Chinami" - wyjaśnił gość programu. Były szef AW zwrócił również uwagę na Rosjan, którzy "są tam bardzo aktywni i marzą, żeby mieć tam bazę militarną". - Uważam, że to, co mówi Trump, powinno też otrzeźwić rząd duński, bo Dania nie jest w stanie w jakikolwiek sposób zapewnić bezpieczeństwa w sytuacji konfliktu globalnego – podsumował płk Derlatka.
Paweł Pawłowski Paweł Pawłowski
Kamila Gurgul Kamila Gurgul
Putin poniósł klęskę? "Rosjanie mu długo tego nie zapomną"
WIDEO

Putin poniósł klęskę? "Rosjanie mu długo tego nie zapomną"

Rosja utrzymuje, że ma nieformalne porozumienie z rebeliantami z grupy Hajat Tahrir asz-Szam (HTS), które pozwala na utrzymanie baz wojskowych w Syrii - podaje Bloomberg. Wiceszef rosyjskiego MSZ Michaił Bogdanow powiedział, że Rosja liczy na utrzymanie baz, by "kontynuować walkę z międzynarodowym terroryzmem". Podkreślił, że decyzja o dalszym losie rosyjskich wojsk w Syrii jeszcze nie zapadła. W programie “Newsroom” WP kmdr por. rez. Maksymilian Dura tłumaczył, dlaczego Syria była tak ważna dla Rosji. - Rzeczywiście Syria była bazą dla Federacji Rosyjskiej do działania i do mieszania w polityce na Bliskim Wschodzie. W tej chwili Rosja traci swoje możliwości, jako gracz - powiedział ekspert. Dura zwrócił również uwagę na to, że Rosja jest głównym dostawcą sprzętu wojskowego dla Syrii. - Teraz to źródełko może się zamknąć. Syryjskie wojsko, które powstanie, będzie kupowało uzbrojenie, ale nie będzie kupować uzbrojenia skompromitowanej Rosji. Straty są polityczne, straty są gospodarcze, starty są militarne. Praktycznie wszystko, co się dzieje, jest stratą - ocenił gość programu. Zaznaczył, że Putin nie tylko poniósł klęskę w Syrii ale w ogóle, ponieważ ta sytuacja zalicza się do elementów, które zepsuł w rosyjskiej polityce. - Co tu dużo mówić, żeby Federacja Rosyjska straciła możliwość wpływania na Bliskim Wschodzie, to rzeczywiście trzeba umieć to zrobić, a Putin to zrobił. Rosjanie mu długo tego nie zapomną - podsumował.
Agnieszka Kopacz-Domańska Agnieszka Kopacz-Domańska
Kamila Gurgul Kamila Gurgul
Rosja winna obaleniu reżimu w Syrii. "Dlatego, że jest słaba"
WIDEO

Rosja winna obaleniu reżimu w Syrii. "Dlatego, że jest słaba"

Agencja Bloomberg poinformowała, że władze rosyjskie przekonały syryjskiego dyktatora Baszszara al-Asada, że nie wygra wojny i powinien się ewakuować. W czasie, gdy rebelia rozpoczęła swoją ofensywę, to Rosjanie atakowali uzbrojone grupy i próbowali je odeprzeć. Jednak wojska reżimu "nie stawiały dużego oporu" i Rosjanie stwierdzili, że nie są w stanie ochronić Asada. - Baszszar al-Asad został obalony, bo się przelicytował, ale prócz tego dlatego, że Rosja jest słaba - ocenił w programie "Newsroom" WP kmdr por. rez. Maksymilian Dura. Stwierdził, że "gdyby Rosja była silna i mogła wysłać siły takie jak w 2015 roku i później to tego przewrotu prawdopodobnie by nie było". Ekspert zwrócił uwagę, na słabość rosyjskiego wywiadu. - Putin przegapił tę całą sytuację w Syrii, ponieważ jego wywiad źle działał. A więc nie zwrócił uwagi na to, co tam się dzieje i że rzeczywiście może utracić Syrię - wyjaśnił Dura. Podkreślił także, że jest to bardzo zła sytuacja dla Federacji Rosyjskiej, ale bardzo dobra dla nas. - Osłabił Rosję na tyle, że ona już nie mogła reagować w Syrii - powiedział wojskowy. Jak twierdzi Dura, te wszystkie sygnały świadczą o słabości Rosji. Jednak podkreślił, że Rosja jeszcze nie upada. - To pokazuje, że Rosja przestaje mieć tak ogromne wpływy, jakie miała kiedyś, czyli że mogła reagować i zmieniać sytuacje w innych krajach. Robi to, ale nie w sposób bezpośredni (...). Federacja Rosyjska może mieć problemy z wysłaniem jednostek wojskowych. To jest bardzo dobry sygnał dla nas dlatego, że pokazuje, że zyskaliśmy czas na przygotowanie się do obrony przed Rosją, która kiedyś odzyska siły - podsumował.
Agnieszka Kopacz-Domańska Agnieszka Kopacz-Domańska
Kamila Gurgul Kamila Gurgul