newsroom wp (strona 5 z 49)

Grenlandia w rękach Trumpa. "Dla Duńczyków by było lepiej"
WIDEO

Grenlandia w rękach Trumpa. "Dla Duńczyków by było lepiej"

- Lepsza Grenlandia w rękach Trumpa niż Putina? - zapytał prowadzący "Newsroom" WP Paweł Pawłowski byłego ambasadora RP w Łotwie i w Armenii Jerzego Marka Nowakowskiego. - A to na pewno. To w ogóle nie podlega dyskusji - odparł gość programu. Podkreślił, że "Grenlandia ma z kilku powodów znaczenie strategiczne dla Ameryki". - Po pierwsze i dlatego tam jest amerykańska baza, (...) ieli instalacje radarowe, bo rosyjskie rakiety lecące na Stany Zjednoczone będą przelatywały nad Grenlandią. Po drugie, Grenlandia to jest klucz do tak zwanego przejścia północno-zachodniego, czyli drogi morskiej okrążającej kontynent amerykański od północy łączącej Pacyfik z Atlantykiem. Trzecia rzecz to jest to, że mniej więcej połowa udokumentowanych czy znalezionych pierwiastków ziem rzadkich na całym globie znajduje się na Grenlandii - tłumaczył Nowakowski. Kolejnym elementem jest grupa osób, która chce niepodległości Grenlandii. - Dania zadeklarowała, że jeżeli Grenlandia zażąda niepodległości, to ją otrzyma - mówił gość programu. Wyjaśnił, że tak ogromna wyspa musi się z czegoś utrzymać, a w tej chwili "Grenlandia jest biedna". Od dawna głównym źródłem dochodów były opłaty za bazę amerykańską. Wobec tego niepodległa Grenlandia w naturalny sposób musi się zwrócić do Stanów Zjednoczonych - powiedział były ambasador RP. - Między Bogiem a prawdą, dla samej Danii, takie rozwiązanie byłoby dość wygodne, bo Duńczyków z kolei nie bardzo stać na zapewnienie bezpieczeństwa Grenlandii - dodał.
Paweł Pawłowski Paweł Pawłowski
Kamila Gurgul Kamila Gurgul
Trump chce przejąć Grenlandię. "To powinno otrzeźwić duński rząd"
WIDEO

Trump chce przejąć Grenlandię. "To powinno otrzeźwić duński rząd"

Prezydent elekt USA, Donald Trump, stwierdził, że Dania powinna oddać Grenlandię, co uzasadnił potrzebą zapewnienia bezpieczeństwa narodowego Stanów Zjednoczonych. W programie "Newsroom" WP były szef Agencji Wywiadu oraz były ambasador RP w Korei Południowej płk Andrzej Derlatka został zapytany, czy Trump chce rozbić NATO. - Nie sądzę. Wykluczam tego typu ewentualność — odparł gość programu. Wyjaśnił, że jest to terminowa strategia amerykańska, która prowadzona jest od czasów Obamy. Tłumaczył także, że w kwestii rosnącego zagrożenia na Wschodzie Trump chce zwrócić uwagę, jakie zagrożenia niosą Chiny i Rosja. - Amerykanie oczekują od państw europejskich, że zbudują potęgę militarną, która będzie równoważyła potęgę Stanów Zjednoczonych — powiedział płk Derlatka. Prowadzący program dopytywał jakie zagrożenia dla Grenlandii niosą Chiny? Dziennikarz dodał, że Trump nie wyklucza interwencji militarnej. - Też bym mu to radził. W Grenlandii jest silny ruch niepodległościowy. W sytuacji, gdyby Grenlandia ogłosiła niepodległość, a Dania jest państwem demokratycznym, więc taką niepodległość zaakceptuje. To te 50 tysięcy Grenlandczyków może zdecydować na przykład, że Dania daje 500 milionów euro pomocy, a Chiny dadzą 5 miliardów. "No to podpisujemy sojusz z Chinami" - wyjaśnił gość programu. Były szef AW zwrócił również uwagę na Rosjan, którzy "są tam bardzo aktywni i marzą, żeby mieć tam bazę militarną". - Uważam, że to, co mówi Trump, powinno też otrzeźwić rząd duński, bo Dania nie jest w stanie w jakikolwiek sposób zapewnić bezpieczeństwa w sytuacji konfliktu globalnego – podsumował płk Derlatka.
Paweł Pawłowski Paweł Pawłowski
Kamila Gurgul Kamila Gurgul