marihuana

WIDEO

Pościg policyjny pod Wrocławiem. Kierowca ma teraz poważne kłopoty

Nie zatrzymał się do kontroli i próbował zbiec przed policją. Szybko jednak wpadł w ręce funkcjonariuszy. Policja udostępniła nagranie z akcji z Długołęki pod Wrocławiem (woj. dolnośląskie). Na materiale służb widać moment pościgu za czerwonym peugotem, a następnie dochodzi do zatrzymania kierowcy osobówki, który po nieudanej ucieczce wychodzi z auta i podnosi ręce do góry. Mężczyzna wpadł, bo swoją reakcją na widok radiowozu nagle zmienił kierunek jazdy i przyśpieszył, co wzbudziło podejrzenie policjantów. "Policjanci włączyli sygnały pojazdu uprzywilejowanego, ale siedzący za kierownicą mężczyzna zlekceważył je i podjął próbę ucieczki. Po krótkiej chwili zjechał z jezdni i wjeżdżając na trawnik, zaparkował swój pojazd. Wtedy też został zatrzymany przez policjantów, którym już na początku powiedział, że jego zachowanie spowodowane jest brakiem ubezpieczenia OC jego pojazdu. Wprawdzie nie skłamał, bo jego pojazd faktycznie nie posiadał ubezpieczenia, ale okazało się, że miał na sumieniu o wiele więcej" - wyjaśniła policja. Na tym się jednak nie skończyło. Rewizja auta wykazała, że kierowca posiadał kilka porcji marihuany, a do tego miał on cofnięte uprawnienia , podczas gdy zamontowane rejestracje w jego pojeździe pochodziły z innego samochodu. Spotkanie z policjantami zakończyło się przewiezieniem 36-latka do policyjnego aresztu. Teraz za swoje nieodpowiedzialne zachowanie odpowie przed sądem, a grozić mu może kara nawet 5 lat pozbawienia wolności.
Śmiszek "przyłapany". Przy okazji "wkopał" też Biedronia
WIDEO

Śmiszek "przyłapany". Przy okazji "wkopał" też Biedronia

Krzysztof Śmiszek - były działacz Wiosny, poseł na Sejm RP, od 2021 roku wiceprzewodniczący Nowej Lewicy i kandydat tego ugrupowania w jesiennych wyborach parlamentarnych był gościem programu "Gra o głosy", cyklu przygotowanego przez Wirtualną Polskę i Radio ZET na czas kampanii. Jednym z elementów programu jest seria pytań, dzięki którym słuchacze, widzowie i czytelnicy mogą poznać poglądy polityków walczących o ich głosy. - Robert Biedroń czy Włodzimierz Czarzasty? - Robert Biedroń. Nie miałbym po co wracać do domu, gdyby była inna odpowiedź - stwierdził Śmiszek po pierwszym pytaniu zadanym przez prowadzących, Beatę Lubecką i Patrycjusza Wyżgę. Postawiony przed wyborem możliwości wyższych podatków dla najlepiej zarabiających albo opodatkowania Kościoła katolickiego, wskazał to pierwsze rozwiązanie. - To będzie więcej pieniędzy - zaznaczył kandydat Lewicy na liście z Wrocławia. Opowiedział się też za energią z wiatru, a przeciw tej z atomu, przyznając jednocześnie, że jeździ samochodem Biedronia z silnikiem Diesla. - Trzeba będzie zmienić na elektryczny - dodał (wcześniej przyznał, że do studia przyjechał taksówką, a rowerem nie jeździ). Krzysztof Śmiszek nie chciał wybierać między wizją szkoły zarządzanej przez Romana Giertycha i Przemysław Czarnka. - Broń nas panie Boże od jednego i drugiego. Żaden z nich. A kysz - mówił. Jego zdaniem Krystyna Pawłowicz narobiłaby mniej szkód w Sejmie niż w Trybunale Konstytucyjnym. Na zakończenie serii pytań Śmiszek zdradził, że zdarzyło mu się palić marihuanę. - Za granicą, bo w Polsce nie można - zastrzegł, dodając, że Lewica jest za legalizacją marihuany, a on sam jest członkiem zespołu parlamentarnego w tej sprawie. Więcej w materiale wideo.
Patrycjusz Wyżga Patrycjusz Wyżga
Arkadiusz Jastrzębski Arkadiusz Jastrzębski