Złamali zabezpieczenia aplikacji. Tak wpadł gang przemytników
Prokuratura Regionalna w Gdańsku skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko Radosławowi R., oskarżonemu o udział w gangu przemytników i transport 932 kg marihuany z Hiszpanii do Polski.
Co musisz wiedzieć?
- Radosław R., znany jako "Zeszyt", oskarżony o przemyt narkotyków.
- Miał przemycać 932 kg marihuany z Hiszpanii do Polski.
- Do zatrzymania doszło w czerwcu 2025 r., a akt oskarżenia skierowano do sądu w listopadzie 2025 r.
Akt oskarżenia przeciwko Radosławowi R., znanemu jako "Zeszyt", został skierowany do sądu przez Prokuraturę Regionalną w Gdańsku. - Oskarżonemu zarzucono udział w międzynarodowym gangu przemytników oraz organizację transportu 932 kg marihuany z Hiszpanii do Polski - wyjaśnił rzecznik prasowy prokuratury, Mariusz Marciniak.
Jak przebiegał przemyt marihuany z Hiszpanii do Polski?
Śledczy ustalili, że Radosław R. był odpowiedzialny za przygotowanie finansów na zakup narkotyków oraz ich przewiezienie do Hiszpanii. Z zadaniem pakowania marihuany w kilkukilogramowe paczki i umieszczania ich w metalowej konstrukcji imitującej fragment przęsła mostu, a następnie ich przemycania do Polski, wiązało się wynajęcie dźwigu do załadunku konstrukcji do naczepy ciężarówki.
Ponad 100 prób przekroczenia granicy w weekend. Migranci rzucali kolce
Radosław R. kontaktował się także z kierowcami tirów, którzy przewozili narkotyki. - Był w stałym kontakcie z członkami gangu i na bieżąco zdawał im relacje z działań - zaznaczono w materiałach śledztwa.
Czy aplikacja SkyECC rzeczywiście gwarantowała bezpieczeństwo?
Radosław R. wykorzystywał aplikację SkyECC do szyfrowanej komunikacji z członkami gangu. Funkcjonariusze europejskich organów ścigania zdołali jednak złamać zabezpieczenia tej aplikacji, co pozwoliło im na odtworzenie dokładnego schematu działań przestępców.
Zorganizowaną grupę przestępczą udało się rozbić funkcjonariuszom CBŚP w Gdańsku już w maju 2021 r., jednak Radosław Rz. zdołał unikać aresztowania i ukrywał się do czerwca 2025 r., kiedy został zatrzymany w Niemczech.
Przed Radosławem R. i innymi członkami grupy stoją poważne zarzuty. Grozi im do 20 lat więzienia za udział w przemycie, który łącznie szacowany jest na ponad 2 tony marihuany. Proces ten rozpoczął się od oskarżenia ośmiu osób, które były pierwotnie zaangażowane w tę działalność.