Policja z Sosnowca nie ściga złodzieja. "Brak znamion czynu zabronionego"
Właścicielka na własne oczy widziała, jak należący do niej bagaż odjeżdża w nieznane, wraz z młodym rowerzystą. Ona sama wraz z koleżankami jeździła na rolkach po parku Sieleckim w Sosnowcu. W plecaku były buty na zmianę, ładowarka, portfel. Choć sprawa się wydarzyła, a rodzina wyceniła stratę na 700 złotych, sprawę umorzono. Bo "brak znamion czynu zabronionego". Pan Tomasz, ojciec poszkodowanej dziewczynki, nie rozumie tej decyzji.