Chłopiec miał pęknięty kręg. Dyspozytorka uznała, że karetka jest niepotrzebna
12-letni chłopiec po silnym kopnięciu w plecy zaczął uskarżać się na złe samopoczucie, drętwienie kończyn i problemy z oddychaniem. Jego matka zadzwoniła na pogotowie by wezwać karetkę, lecz dyspozytorka uznała, że to niepotrzebne, bo nie ma zagrożenia życia.