Atak na Polaków w Calais. Para jechała przez płonącą zaporę. "Robiliśmy to w obronie własnego życia"
Para Polaków mieszkających w Anglii opisała w TVP Info swoją drogę przez zjazd do portu w Calais. Z ich relacji wynika, że dzień przed tym, jak w tym miejscu zginął 52-letni Mirosław I., musieli przejechać przez płonącą barykadę z drzew, którą ustawili ścigający ich imigranci. "Byliśmy w szoku, ogromny stres o własne życie" - opisuje kobieta. Francuskie służby rozkładają bezradnie ręce.