elżbieta łukacijewska

"Mówię to z bólem i troską". Europosłanka KO o przegranej w wyborach
WIDEO

"Mówię to z bólem i troską". Europosłanka KO o przegranej w wyborach

Jest pani europosłanką z Podkarpacia, dokładnie z gminy Cisna, jedynej w całym województwie, w której Rafał Trzaskowski wygrał z Karolem Nawrockim. Wszędzie indziej, w całym tym regionie, Nawrocki można właściwie powiedzieć, że zmiażdżył Rafała Trzaskowskiego. Czy na tej podstawie można powiedzieć, że wybory prezydenckie przegrywa się na Podkarpaciu? - z takim pytaniem Patryk Michalski, prowadzący program "Tłit", zwrócił się do swojego gościa europosłanki Koalicji Obywatelskiej Elżbiety Łukacijewskiej. - Od dawna mówię, że Podkarpacie, Lubelszczyzna, cała Polska wschodnia jest bardzo istotna i bardzo ważna dla wielu, ale często pomijana - odparła europosłanka. - W poniedziałek na swoim profilu na Facebooku napisała pani "Nie będę pisała co jest przyczyną naszej porażki. Jestem ze wsi, nikt nie posłucha i nie słucha". To, co jest przyczyną tej porażki? - zapytał Michalski. - Na pewno w polityce dużo silniejszy głos wybrzmiewa od polityków z dużych miast, którzy nie do końca czują te emocje w małych miasteczkach i wsiach. Jednak gdy popatrzymy na liczbę wyborców, to gdy dodamy wsie i małe miasteczka, to mamy większość. Nie wygrywa się tylko wyborcami dużych miast czy aglomeracji - odparła Łukacijewska. - Po drugie, taka generalna zasada, nie da się nadrobić tej pracy, która nie została wykonana przez kilka lat. Nie da się jej nadrobić aktywnością podczas kampanii - dodała. Przypomniała, że kilkukrotnie w wywiadach mówiła, że Rafał Trzaskowski powinien pojawić się w miejscowościach Polski wschodniej, bo są tam możliwości zdobywania wyborców. - Niestety zdecydowano inaczej - mówiła Łukacijewska, przyznając, że nie wie, jakie analizy i badania miał sztab. Dodała jednak, że za każdym razem, gdy startowała w wyborach do PE i gdy PO robiła sondaże przed wyborami, zawsze wynikało z nich, że na Podkarpaciu nikt z tego ugrupowania nie zdobędzie mandatu. - A ten mandat zawsze był. Więc oczywiście bycie wśród wyborców, bycie normalnym człowiekiem, tak, żeby oni poczuli, że ten ich reprezentant jest, nie zadziera nosa, rozmawia z nimi i mogą się z nim utożsamiać, jest bardzo istotne, ale też bardzo ważne jest, aby wszystkie struktury miały plan i ten plan realizowały. Wydaje się, że od wielu lat na Podkarpaciu szefostwo tego planu nie ma. Mówię to z bólem i z troską - stwierdziła europosłanka Elżbieta Łukacijewska.
Patryk Michalski Patryk Michalski
Violetta Baran Violetta Baran
"Byłam w szoku". Europosłanka KO o słowach posła Witka
WIDEO

"Byłam w szoku". Europosłanka KO o słowach posła Witka

- Byłam w szoku słysząc te słowa - stwierdziła w programie "Tłit" w WP europosłanka KO Elżbieta Łukacijewska. Mówiła o wypowiedzi Przemysława Witka, posła Koalicji Obywatelskiej. Po pierwszej turze wyborów był pytany telewizji, czy Trzaskowski powinien podpisać postulaty przedstawione przez Sławomira Mentzena w tzw. ósemce Mentzena. Witek bez namysłu wypalił, że "cóż szkodzi obiecać". Został za to ukarany trzymiesięcznym zawieszeniem w prawach członka klubu parlamentarnego KO. - Ja rozumiem, że pewne rozliczenia, decyzje to nie jest pokazówka na forum publicznym czy na forum medialnym, ale znając też pana przewodniczącego nie mam wątpliwości, że wcześniej czy później konsekwencje wielu działań, lapsusów i tak dalej, też są - dodała. - Polecam też taką analizę poparcia wyborczego w regionach, gdzie mieszkają nasi posłowie. To jest bardzo ciekawa analiza, pokazująca, czy ta praca została odrobiona, czy nie. Bo jeżeli w mniejszej czy większej miejscowości mieszka poseł i poparcie dla PiS u jest dużo, dużo większe niż dla Platformy, to znaczy, że jakaś praca została zaniedbana, a może jest ona robiona w innym województwie, a nie w tym, w którym poseł został wybrany. Więc tych analiz działań, wyciągania wniosków i podejmowania decyzji myślę, że powinno trochę być - stwierdziła europosłanka Elżbieta Łukacijewska.
Patryk Michalski Patryk Michalski
Violetta Baran Violetta Baran
"Rozpętało się piekło". Europosłanka KO o gafie Kingi Gajewskiej
WIDEO

"Rozpętało się piekło". Europosłanka KO o gafie Kingi Gajewskiej

- Wspomniała pani o planie wizyty podczas kampanii wyborczej Małgorzaty Trzaskowskiej na Podkarpaciu, który przygotowała. Co się stało z tym planem? - z takim pytaniem Patryk Michalski, prowadzący program "Tłit", zwrócił się do europosłanki KO Elżbiety Łukacijewskiej. - Nie mam pretensji, że nie został zrealizowany. Pewnie były inne, bardziej atrakcyjne pomysły - odparła europosłanka. - Ale bycie wśród tych ludzi, tu, na Podkarpaciu, daje piorunujące wrażenie i naprawdę dobry efekt - dodała. Zwróciła też uwagę, na incydent z udziałem posłanki KO Kingi Gajewskiej, która pod koniec kampanii pochwaliła się w sieci swoją wizytą w Domu Pomocy Społecznej. Do postu dołączyła zdjęcia, na których pozuje z pensjonariuszem DPS i swoim darem - workiem ziemniaków. - Koledzy będą na mnie urażeni, ale to socjologowie o tym mówią: ten słynny worek ziemniaków był dla wyborców na Podkarpaciu, w Polsce wschodniej, takim uderzeniem ich w twarz. To uraziło ich dumę, uraziło ich emocje - mówiła Łukacijewska. Czy wobec Gajewskiej partia wyciągnie jakieś konsekwencje? Europosłanka nie chciała w programie tego oceniać. - Ale osoba która czuje emocje ludzkie, nie popełnia takich błędów. Uważam, że wielu osobom, które dostają pierwsze miejsca na listach wyborczych, przydałoby się, gdyby startowali z miejsc oddalonych. Gdyby poczuli ten zew walki, te emocje i te tysiące czy setki kilometrów, które trzeba przejechać, by dotrzeć do ludzi, to myślę, że wtedy ich optyka by się zmieniła - stwierdziła. - Niektórzy moi koledzy mówią, że nic się nie wydarzyło w związku z tym zdjęciem, ale ja z całą odpowiedzialnością powiem, że na Podkarpaciu rozpętało się swoiste piekło: to zdjęcie chodziło od domu do domu, było wykorzystywane w wielu środowiskach i myślę, że nie tylko na Podkarpaciu, ale w całej Polsce wschodniej i nie tylko - mówiła. - PiS-owi uchodzi wiele gaf, natomiast nam tego typu gafy nie uchodzą, nie są zapominane. Ja jestem zwolennikiem rozliczania w polityce, bo to jest jak w biznesie. Jeżeli jednym z dyrektorów jest ktoś słaby, to traci cała firma i żaden szef na to sobie nie może pozwolić. Tak samo jest w polityce. Ktoś, kto się nie nadaje, kto zawala, powinien być po prostu odsunięty lub przesunięty - stwierdziła europosłanka KO Elżbieta Łukacijewska.
Patryk Michalski Patryk Michalski
Violetta Baran Violetta Baran