Polityczny flash mob w stolicy
Warszawa, godz. 17.00. Nikt z przechodniów, wchodzących i wychodzących ze stacji metra Centrum, nie spodziewał się, że tego dnia wydarzy się coś, co będzie odróżniało codzienny, rytualny powrót z pracy do domu. „Flashmobowcy” przygotowali niespodziankę - spontaniczny protest przeciwko obecności w rządzie Andrzeja Leppera i Romana Giertycha.