Cezary Tomczyk (strona 2 z 15)

Trzaskowski wzywa na debatę. "Mówi: 'sprawdzam' do Nawrockiego"
WIDEO

Trzaskowski wzywa na debatę. "Mówi: 'sprawdzam' do Nawrockiego"

W środę rano kandydat na prezydenta z ramienia Koalicji Obywatelskiej Rafał Trzaskowski zaprosił kandydata PiS Karola Nawrockiego do Końskich na debatę. Wcześniej szef IPN również wzywał do debaty prezydenta Warszawy. - Rafał Trzaskowski, jak widać, jest w ofensywie i mówi jasno do Karola Nawrockiego: "sprawdzam". Skoro Karol Nawrocki wzywa do debaty, no to czas się zmierzyć - mówił w programie "Tłit" WP wiceszef MON Cezary Tomczyk. Polityk KO stwierdził, że debatę powinny transmitować największe telewizje w Polsce, by debata odbyła się na równych, sprawiedliwych zasadach. Tomczyk podkreślił, że "Trzaskowski nie ma nic do ukrycia". - Myślę, że cała Polska chciałaby się dowiedzieć wielu rzeczy o Nawrockim (...) - czym zajmował się w Instytucie Pamięci Narodowej, jak wyglądała historia z jego apartamentem, ale też, jakie ma poglądy - mówił Tomczyk. Jeszcze w trakcie naszego programu europoseł PiS Patryk Jaki odpowiedział na wezwanie Trzaskowskiego. Stwierdził, że debata się odbędzie, ale sztab Nawrockiego musi się przyjrzeć, "czy to nie jest jakaś pułapka". - Jesteśmy zwolennikami debaty, chcemy jej, ale musimy przyjrzeć się szczegółom - dodał. - Są dwie wizje Polski: jest wizja Trzaskowskiego i jest wizja Nawrockiego, który reprezentuje PiS. W związku z tym te dwie wizje będą musiały być ze sobą zestawione prędzej czy później. Czy to będzie teraz, czy to będzie później, w drugiej turze, trzeba sobie odpowiedzieć na trudne pytania - skomentował Tomczyk.
Michał Wróblewski Michał Wróblewski
Kamila Gurgul Kamila Gurgul
Kulisy uchylenia immunitetu Błaszczaka. Tomczyk: jest tchórzem
WIDEO

Kulisy uchylenia immunitetu Błaszczaka. Tomczyk: jest tchórzem

Wirtualna Polska ujawniła szczegóły wniosku o uchylenie immunitetu Mariusza Błaszczaka ws. spotu kampanijnego, w którym ówczesny minister obrony narodowej ujawnił tajemnice państwowe. Jak się dowiadujemy, wbrew przepisom i bez aktualnej zgody tajne dokumenty selekcjonowała m.in. wiceszefowa KRRiT Agnieszka Glapiak. Z kolei pracownik WBH rozszywał teczki i skanował kartki, zasłaniając wrażliwe informacje tekturą. - Często myśleliśmy sobie o państwie PiS, że to jest państwo z tektury, a dzisiaj się okazuje, że to jest dosłownie państwo z tektury - komentował w programie "Tłit" WP wiceszef MON Cezary Tomczyk. Prowadzący zwrócił uwagę, że Błaszczak nie chce się zrzec immunitetu. - Jest tchórzem. Szkoda, że nie pomyślał o tych sprawach wtedy, kiedy ujawniał te dokumenty - stwierdził Tomczyk. Wiceminister zwrócił uwagę, na to, że "jeżeli byśmy mieli tutaj rosyjskiego szpiega to na jego liście pierwszym punktem, który jest do zdobycia, to są plany operacyjne, plany obronne państwa". - Mamy sytuację, kiedy minister obrony, który przysięga bronić kraju, ujawnia fragmenty i to jakieś wyrwane z kontekstu planów operacyjnych i podaje do publicznej wiadomości. My już nawet szpiegów rosyjskich nie potrzebujemy, bo mieliśmy z jednej strony Macierewicza, a z drugiej strony Błaszczaka - powiedział gość programu. - Chciałbym, żeby on nie był tchórzem, tylko po prostu poddał się odpowiedzialności. A gdyby miał chociaż trochę honoru, to w ogóle zrezygnowałby z funkcji przewodniczącego klubu PiS-u i z funkcji posła - dodał. Dziennikarz dopytywał, czy polityk zasugerował, że Mariusz Błaszczak jest szpiegiem. Tomczyk stwierdził, że zasugerował, że jest "raczej partyjniakiem".- To znaczy, w imię interesów partii ujawnił plany operacyjne własnego państwa. I to jest normalne zadanie szpiega. Ale po co szpiedzy w takim razie, skoro mamy ministra obrony narodowej Mariusza Błaszczak (...). Ciężko sobie wyobrazić coś, głupszego, gorszego i bardziej niedopasowanego do funkcji - podsumował.
Michał Wróblewski Michał Wróblewski
Kamila Gurgul Kamila Gurgul