bus (strona 2 z 11)

Bus wjechał wprost pod pociąg. Finał mógł być tylko jeden
0:38

Bus wjechał wprost pod pociąg. Finał mógł być tylko jeden

Kierowca busa nie zachował ostrożności na przejeździe kolejowym. PKP udostępniło mrożące krew w żyłach nagranie ze zdarzenia na torach w Kluczborku. Kamery nagrały, jak kierowca busa wjechał wprost pod jadący pociąg. Na szczęście lokomotywa poruszała się wolno i kierujący pojazdem przeżył. Do wszystkiego doszło 4 października, gdy sygnalizacja świetlna i rogatki były wyłączone ze względu na prace, w związku z czym obowiązywały specjalne procedury bezpieczeństwa. Pociągi poruszały się przez przejazd z prędkością do 20 km/h, a na miejscu znajdowały się żółte tablice ostrzegawcze informujące o usterce urządzeń. PKP udostępniło nagranie dopiero teraz, apelując do kierowców o szczególną ostrożność na przejazdach kolejowych. Przed torami zawsze ustawiony jest znak "Stop", wymagający zatrzymanie pojazdu. "Osoba kierująca autem kompletnie zignorowała znaki ustawione przed przejazdem oraz nie zachowała należytej ostrożności, przez co nie dostrzegła zbliżającego się pociągu. Kierowca naraził na niebezpieczeństwo innych uczestników ruchu oraz pasażerów nadjeżdżającego składu. Jeśli widzisz tory, zawsze spodziewaj się pociągu! Nawet pozornie nieużywane trasy bywają wykorzystywane przez składy towarowe, a rozkłady jazdy się zmieniają. Jeżdżenie na pamięć grozi tragedią" - brzmiał podpis do nagrania PKP.
Gabriel Bielecki

G. Bielecki

Wjechał na zalaną drogę busem. Gwałtowny nurt porwał pojazd
0:44

Wjechał na zalaną drogę busem. Gwałtowny nurt porwał pojazd

Pasażerka busa uchwyciła telefonem groźny moment wjazdu na zalaną drogę w Gorzuchowie w powiecie kłodzkim. Kobieta była jedyną pasażerką w niedużym busie. Kierowca podjął decyzję o próbie przejazdu przez zalany odcinek drogi. W konsekwencji pojazd "został porwany przez gwałtowny nurt wody". W rozmowie z WP pasażerka busa poinformowała, że złożyła zawiadomienie z akt. 160 kk, który mówi o odpowiedzialności karnej za narażenie człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Nagranie z momentu próby przyjazdu kobieta opublikowała w sieci. Do sprawy odniósł się przewoźnik. "15 września 2024 roku, około godziny 19:00, nasz pojazd znalazł się w trudnej sytuacji podczas przejazdu przez zagrożony odcinek drogi. W wyniku bardzo dynamicznych zmian pogodowych oraz nieprzewidywalnych zrzutów wody, warunki atmosferyczne nagle uległy pogorszeniu, a poziom wody wzrastał w niekontrolowany sposób" – poinformowała w mediach społecznościowych firma. Jak dodał przewoźnik, droga w tym czasie nie była odpowiednio oznakowana ani zamknięta. "Służby ratunkowe zostały niezwłocznie powiadomione i przybyły na miejsce, aby przeprowadzić ewakuację pasażera i kierowcy za pomocą pontonów. Dzięki szybkiej interwencji służb ratunkowych nikt nie odniósł obrażeń" – czytamy w opublikowanym oświadczeniu.

A. Kabała