Serce Miasta tętni na ulicy
Wstań z łóżka o piątej rano. Załóż buty i wyjdź w piżamie przed blok na pół godziny. Zamknij oczy i wyobraź sobie, że nie masz dokąd wrócić. Zabrali ci klucze. Nie masz się do kogo odezwać. Żaden z twoich znajomych cię nie przyjmie na herbatę. Nie pójdziesz do knajpy, bo po prostu śmierdzisz. I tak poczujesz ledwie ułamek tego, co czują ludzie na ulicy.