andrzej sośnierz

Sośnierz porzucił klub PiS. Smutny plan dla rządu Morawieckiego nakreślił prof. Dudek
2:23

Sośnierz porzucił klub PiS. Smutny plan dla rządu Morawieckiego nakreślił prof. Dudek

Informacja o tym, że poseł Andrzej Sośnierz odchodzi z klubu parlamentarnego Prawa i Sprawiedliwości zelektryzowała polską scenę polityczną. Prof. Antoni Dudek w rozmowie z Agnieszką Kopacz w programie "Newsroom" skomentował jego transfer do koła poselskiego Agnieszki Ścigaj - Ktoś kto śledził występy posła Sośnierza od wielu miesięcy, ktoś kto jest specjalistą z zakresu polityki i ochrony zdrowia, mógł być w szoku. On formalnie występował jako poseł Zjednoczonej Prawicy, a należał do jednego z najbardziej ostrych krytyków polityki rządu Mateusza Morawieckiego i rządu Zjednoczonej Prawicy, jeśli chodzi o walkę z pandemią. Nic dziwnego, że w końcu opuścił szeregi ZP (…). Nie ma tu większej sensacji - stwierdził prof. Dudek. Dodał też, że takie sytuacje jak transfery posłów z jednego ugrupowania do drugiego są w parlamencie niemal od zawsze - Takie rzeczy się zawsze dzieją na obrzeżach sceny politycznej. Posłowie wędrują jak te "elektrony" między poszczególnymi większymi formacjami, a czasem tworzą takie małe grupki. To może być istotne jeśli rzeczywiście większość wspierająca rząd Morawieckiego stopnieje do takiego poziomu, że takie 3-osobowe koło poselskie, jak w przypadku pani Ścigaj, czy 5-osobowe jak w przypadku Pawła Kukiza, będzie decydowało o tym, czy rząd będzie wygrywał jakieś głosowania, czy nie – zauważa gość "Newsroom" WP.
Obostrzenia. Andrzej Sośnierz skonfundowany
5:04

Obostrzenia. Andrzej Sośnierz skonfundowany

Decyzją rządzących, dotychczasowe obostrzenia związane z epidemią koronawirusa będą dalej obowiązywać - z wyjątkiem jednego. Od najbliższego poniedziałku dzieci będą mogły wrócić do przedszkoli i żłobków. Sprawę komentował w programie "Tłit" były szef NFZ Andrzej Sośnierz (Porozumienie, KP PiS). - Ja całej polityki rządu nie rozumiem, stąd moje krytyczne stanowisko. Dobrze by było czasem posłuchać tych, którzy radzą inaczej. Rząd jest niezwykle uparty w swoich stwierdzeniach, a rezultaty ma wprost żałosne. Już wiosną ub. roku wraz z premierem Gowinem opublikowaliśmy program: "Uwięzić wirusa, uwolnić naród". On w ogóle nie został wysłuchany. Nie mam monopolu na mądrość, ale warto by było przeanalizować, przedyskutować - mówił Sośnierz. - Zmniejsza się ilość zachorowań. To naturalny bieg. Żeby zwalczyć epidemię, potrzebny byłby bardzo ścisły - chiński, koreański - lockdown. To nie do wykonania w społeczeństwie polskim. Lekki lockdown nie da żadnych rezultatów - podkreślił. - Dane o ilości zakażeń są liczbami, są niższe niż rzeczywistość. Epidemię najbardziej rozsiewają zakażeni, którzy o tym nie wiedzą. Decyzja, że testujemy tylko objawowych, spowodowała, że większość zakażonych chodziła i rozsiewała epidemię. To decyzje brzemienne w skutkach - podsumował Sośnierz.
Natalia Durman Natalia Durman
Andrzej Sośnierz: dobrze, by sprawami państwa kierowały wiedza i rozum
3:15

Andrzej Sośnierz: dobrze, by sprawami państwa kierowały wiedza i rozum

- Jest mi wstyd za to, że decyzje rządu w sprawie obostrzeń są podejmowane na podstawie... No, właśnie. Na jakiej podstawie? - stwierdził gość programu "Newsroom" WP poseł PiS Andrzej Sośnierz, oceniając działania rządu w sprawie epidemii. - Dobrze by było, gdyby sprawami służby zdrowia i państwa kierowały wiedza i rozum - dodał. Tymczasem rząd, jego zdaniem, w wielu sprawach nie potrafi przedstawić racjonalnych argumentów. - Epidemia trwa już rok, naprawdę można już wiedzieć, gdzie się ludzie zakażają, gdzie jest niebezpiecznie. Nielegalne demonstracje nie spowodowały wzrostu zachowań, nielegalnie otwierane restauracje też nie stały się ogniskami koronawirusa. Mamy dużo różnej wiedzy, wiemy, że kiedy szkoły otworzyliśmy we wrześniu stały się rozsadnikiem epidemii. Dlaczego my tylko ciągle się domyślamy, a nasze decyzje nie są oparte na wiedzy? - mówił polityk Porozumienia. Jego zdaniem, zamiast badań przesiewowych nauczycieli powinno się zbadać, ilu z nich już przeszło zakażenie koronawirusem. Ta wiedza pozwoliłaby zakwalifikować do szczepienia tylko tych, którzy jeszcze nie chorowali. - Ja już przechorowałem, więc przepraszam, niczego się nie boję. Mogę chodzić i kontaktować się z zakażonymi. Ja nikomu teraz nie będę zajmował kolejki do szczepień - stwierdził Andrzej Sośnierz.
Violetta Baran Violetta Baran