(PAP) Finał jednej z najgłośniejszych afer ostatnich lat. Jedni cieszą się, że Rywin trafi za kratki, inni podkreślają, że wyrok jest porażką wymiaru sprawiedliwości, bo nie identyfikuje członków „grupy trzymającej władzę”, a wręcz wskazuje, że nie ma dowodów jej istnienia.