Zrzucili "inteligentną bombę". Rosja ma wyraźny problem
Rosyjski samolot przypadkowo zrzucił "inteligentną bombę" na obwód biełgorodzki. Do zdarzenia doszło w ostatni czwartek (23 stycznia) - informuje o tym ukraińska "Astra".
W pobliżu wsi Velyki Kulbaky znaleziono resztki bomby lotniczej UMPB-250. Pocisk został wyposażony w specjalny moduł nawigacyjny zintegrowany z elementami sterowania, licznymi antenami i silnikiem turboodrzutowym. Głowica bojowa bomby przypomina standardowy element, jaki używany jest w modelu FAB-250, ale model UMPB-250 został stworzony jako jej "inteligentny" i "krążący" wariant.
Rosjanie zrzucili "inteligentną bombę". Na własne terytorium
"Cała elektronika znajduje się pod osłoną dziobową, co pozwala na używanie tej bomby-pocisku na dużych odległościach. Mechanizmy w ulepszonych FAB-ach znajdują się na górze, co zwiększa opór powietrza i zmniejsza zasięg" - tak "inteligentną bombę" opisywał Kreml w propagandowych materiałach.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
Tusk nowym przywódcą Europy? "Mógłby to wygrać w pierwszej turze"
"Astra" przypomina, że do 2024 roku odnotowano co najmniej 165 przypadków bomb lotniczych FAB, które spadły na Rosję i okupowane przez nią terytoria Ukrainy, tym samym nie docierając do celu.
Wcześniej brytyjski wywiad informował, że awaryjne zrzucanie bomb i pocisków z rosyjskich samolotów nad ich własnym terytorium jest poważnym problemem, bo stanowi zagrożenie dla ludności cywilnej Rosji.
Mocno poszkodowany wskutek tych działań jest przede wszystkim obwód biełgorodzki, który graniczy z Ukrainą. Tylko w maju 2024 roku zbłąkane bomby uszkodziły tam 30 domów, 10 samochodów i raniły 5 osób.
Czytaj także: