Trwa ładowanie...

Nagle posłowie PiS wyszli z sali. A Czarnek zgłosił swoją kandydaturę

Trwa posiedzenie Sejmu w sprawie projektu uchwały dotyczącej powołania komisji śledczej do spraw tzw. wyborów kopertowych. Choć temat jest głośny i wzbudza wiele emocji, na sali sejmowej niemal zabrakło polityków Prawa i Sprawiedliwości. Krzesła należące do przedstawicieli tej partii świeciły pustkami.

Posłowie PiS na sali sejmowejPosłowie PiS na sali sejmowejŹródło: WP
d3h4ta2
d3h4ta2

Pomysł wprowadzenia tzw. wyborów kopertowych został wprowadzony przez polityków Prawa i Sprawiedliwości. Rozwiązanie to miało być zastosowane w trakcie wyborów prezydenckich w 2020 r. Ostatecznie jednak projekt nie został zrealizowany, jednak decyzje związane z wyborami kopertowymi kosztowały Polskę 70 mln zł - wydrukowano m.in. pakiety wyborcze.

"Ława winnych"

Choć organizacją tych wyborów zajmowali się politycy Prawa i Sprawiedliwości, członkowie tej partii nie poczuwają się do winy. Pokazali to podczas wtorkowego posiedzenia, opuszczając obrady. Na sali pozostali nieliczni członkowie PiS.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zobacz też: Protest rolników. Bosak nie gryzł się w język na granicy. "To jest absurd"

Pustki na ławach sejmowych PiS-u nie uszły wadze polityków opozycji. Mirosław Suchoń opublikował na serwisie X (dawniej Twitter) zdjęcie ukazujące puste krzesła. Jedynie w ostatnim rzędzie siedziało kilku przedstawicieli partii Kaczyńskiego.

d3h4ta2

"Siedzą z tyłu jak ława winnych" - napisał Suchoń nad zdjęciem.

Nietypowa propozycja Czarnka

Na temat niedoszłych wyborów kopertowych wypowiedział się Przemysław Czarnek, który stwierdził, że chciałby zostać członkiem przyszłej komisji śledczej w tej sprawie. Jak podaje PAP, jego zdaniem to nie PiS ponosi odpowiedzialność za nieudane wybory. Odpowiadają za to "samorządowcy z wielkich miast".

- Bardzo chętnie zgłosiłem swoją kandydaturę. Chciałbym być w komisji do spraw wyborów kopertowych, bo jest tam mnóstwo fałszu i przekłamania. Wybory kopertowe nie odbyły się dlatego, że zablokowali je samorządowcy z wielkich miast. Sam mówił to Rafał Trzaskowski. Będę wykazywał dramatyczne okoliczności 10 maja 2020 roku, kiedy zarządzone przed pandemią koronawirusa wybory prezydenckie się nie odbyły - powiedział Czarnek.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
d3h4ta2
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

WP Wiadomości na:

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
d3h4ta2
Więcej tematów