WAŻNE
TERAZ

Idzie uderzenie w Glapińskiego? Oto plan ukarania go za SAFE 0 proc.

Putin rozkazał wstrzymanie ognia. Mówi, że "sytuacja jest dramatyczna". O co chodzi?

Władimir Putin rozkazał szefostwu resortu obrony wstrzymanie ognia i wpuszczenie dziennikarzy do Pokrowska, Myrnohradu oraz Kupiańska. Rosyjskie wojsko ma wstrzymać ogień na 5-6 godzin. Jest wyjaśnienie tej zaskakującej decyzji Putina, o której nie powie opinii publicznej Kreml.

Putin rozkazał wstrzymanie ognia. Chce wpuścić dziennikarzy do PokrowskaPutin rozkazał wstrzymanie ognia. Chce wpuścić dziennikarzy do Pokrowska
Źródło zdjęć: © getty images
Violetta BaranKatarzyna Szewczuk

Co musisz wiedzieć?

  • Putin stwierdził we wtorek, że sytuacja wojsk ukraińskich w Pokrowsku "jest dramatyczna", są okrążone przez wojska rosyjskie.
  • Zaproponował przerwę w wymianie ognia na 5-6 godzin, by do Pokrowska, Myrnohradu i Kupiańska mogli wejść zagraniczni dziennikarze i na własne oczy przekonać się jak wygląda sytuacja.
  • Pokrowsk ma duże znaczenie strategiczne - jest istotnym węzłem zaopatrzenia i komunikacji w rejonie Doniecka, co powoduje, że obie strony przykładają dużą wagę do tego miejsca.
  • Walki o Pokrowsk są jednymi z najbardziej intensywnych na froncie, z dziesiątkami ataków przeprowadzanych każdego dnia.

"Władimir Putin polecił Ministerstwu Obrony zapewnić dziennikarzom zagranicznym możliwość odwiedzenia obszarów, na których zablokowane są wojska ukraińskie" - przekazała w środę prokremlowska agencja RIA Nowosti.

Chiny tworzą armię robo-psów. Prof. Góralczyk o robotyce na polu bitwy

Wymiana ognia miałby zostać przerwana na 5-6 godzin. Nie podano jednak, kiedy miałaby się zacząć ta pauza, ani czy rozmawiano w tej sprawie ze stroną ukraińską.

Co knuje Putin?

Propozycja wpuszczenia dziennikarzy na linię frontu do miejsc, gdzie toczą się zażarte walki, pojawiła się we wtorek, podczas wizyty Putina w szpitalu, gdzie leżą ranni rosyjscy żołnierze.

Putin stwierdził podczas tej wizyty, że siły ukraińskie zostały otoczone w rejonie Kupiańska w obwodzie charkowskim i Pokrowska w obwodzie donieckim. Zaproponował, by zagraniczni, także ukraińscy dziennikarze zobaczyli to na własne oczy. Zaproponował przerwę w wymianie ognia na 5-6 godzin, by mogli spokojnie wejść do "Kupiańska, Krasnoarmiejska i Dymitrowa". Krasnoarmiejsk to rosyjska nazwa Pokrowska, Dymitrow - Myrnohradu.

Rodzi się pytanie, co chce osiągnąć w ten sposób Putin? Gdyby rzeczywiście doszło do przerwania ognia, na które musi się zgodzić ukraińska strona, Rosjanie pod pozorem "zabezpieczania dziennikarzy", mogliby przesunąć część swoich żołnierzy w stronę ukraińskich pozycji. Mieliby też wystarczająco dużo czasu na przegrupowanie sił, dostarczenie amunicji i paliwa do swoich jednostek, które cały czas znajdują się na celowniku ukraińskich dronów.

Nie ma potwierdzenia, że Ukraina zgodziła się na przerwanie ognia na kilka godzin, a Rosja zwróciła się oficjalnie w tej sprawie do Kijowa. Wiele wskazuje na to, że propozycja wpuszczenia dziennikarzy to zwykłe działanie propagandowe.

Ciężkie walki o Pokrowsk. Ukraina: sytuacja jest trudna

Jak wspomnieliśmy, Pokrowsk ma duże znaczenie strategiczne – jest istotnym węzłem zaopatrzenia i komunikacji w rejonie Doniecka, co powoduje, że obie strony przykładają dużą wagę do miejsca, a walki są zacięte.

Rosjanie starają się przełamać linię ukraińską albo przynajmniej skutecznie odciąć miasto i zmusić Ukraińców do przewartościowania obrony. Ukraińcy z kolei starają się spowalniać natarcie, ograniczyć postępy wroga i utrzymać kontrolę nad kluczowymi punktami.

Choć linia obrony ukraińskiej trzyma, sytuacja jest bardzo trudna – intensywność starć jest bardzo wysoka, a ryzyko lokalnych przełamań lub manewrów otaczających nie zostało wyeliminowane.

Jednak na oświadczenie Putina, że jego siły otoczyły wojska ukraińskie w Pokrowsku i Kupiańsku, ukraińskie dowództwo odpowiedziało, że to nie jest prawda.

"Wróg zwiększa aktywność w rejonie aglomeracji pokrowsko-myrnohradzkiej. Dlatego znowu odwiedziłem ten ważny kierunek. (...) Sytuacja jest trudna, lecz twierdzenia rosyjskiej propagandy o rzekomym 'zablokowaniu' Sił Zbrojnych Ukrainy w Pokrowsku, podobnie jak w Kupiańsku, nie odpowiadają rzeczywistości" - naczelny dowódca Sił Zbrojnych Ukrainy generał Ołeksandr Syrski na Facebooku.

Rosjanie zwiększają aktywność w okolicach Pokrowska w obwodzie donieckim - oświadczył jednocześnie w czwartek generał Ołeksandr Syrski.

Pokrowsk zamieszkiwało przed wojną ok. 60 tys. ludzi. Odkąd stał się on obszarem najbardziej intensywnych walk na całej linii frontu - gdzie dziennie dochodzi do 40-50 rosyjskich ataków, populacja miasta skurczyła się do zaledwie 1350.

Źródło: ria.ru, lenta.ru, ukrinform.ua, prawda.com.ua

Wybrane dla Ciebie
Trump blisko przełomu? Doradca mówi o końcu konfliktów
Trump blisko przełomu? Doradca mówi o końcu konfliktów
Liderzy Iranu błagają o pokój? Trump: "boją się o tym powiedzieć"
Liderzy Iranu błagają o pokój? Trump: "boją się o tym powiedzieć"
Seria izraelskich ataków. Niespokojna noc na Bliskim Wschodzie
Seria izraelskich ataków. Niespokojna noc na Bliskim Wschodzie
Działo się w nocy. USA usuwają dwa nazwiska z listy celów w Iranie
Działo się w nocy. USA usuwają dwa nazwiska z listy celów w Iranie
Dziwne nagrania na koncie Białego Domu. "Wkrótce start, prawda?"
Dziwne nagrania na koncie Białego Domu. "Wkrótce start, prawda?"
Nowy sondaż na Węgrzech. Widać wyraźny trend
Nowy sondaż na Węgrzech. Widać wyraźny trend
Łukaszenka u Kim Dzong Una. Zwrócili uwagę na znaczący gest
Łukaszenka u Kim Dzong Una. Zwrócili uwagę na znaczący gest
Orlen reaguje na słowa Obajtka ws. cen paliw. "Odkłamujemy"
Orlen reaguje na słowa Obajtka ws. cen paliw. "Odkłamujemy"
Jednostka GROM z nowym dowódcą. Szef MON ogłosił
Jednostka GROM z nowym dowódcą. Szef MON ogłosił
Orban już się nie hamuje. Zadziwiające słowa na wiecu wyborczym
Orban już się nie hamuje. Zadziwiające słowa na wiecu wyborczym
Jak wyemigrować do Polski. Brytyjska gazeta podaje przepis
Jak wyemigrować do Polski. Brytyjska gazeta podaje przepis
Atak Nawrockiego na reportera TVN. Dziennikarze reagują
Atak Nawrockiego na reportera TVN. Dziennikarze reagują
Wyłączono komentarze
Sekcja komentarzy coraz częściej staje się celem farm trolli. Dlatego, w poczuciu odpowiedzialności za ochronę przed dezinformacją, zdecydowaliśmy się wyłączyć możliwość komentowania pod tym artykułem.
Redakcja serwisu Wiadomości