Trwa ładowanie...
d3qf4w5

Przesłuchanie Tuska będzie jawne. "Czy będzie zapewniał, że nic nie pamięta?"

W Sądzie Okręgowym w Warszawie Donald Tusk złoży zeznania ws. organizacji lotu do Smoleńska. - To bardzo ważny świadek, ale ciekawe, czy będzie chętny do współpracy, czy niczym prokurator Kijanko na komisji ds. Amber Gold, będzie zapewniał, że nic nie pamięta - mówi WP Piotr Walentynowicz, wnuk Anny Walentynowicz.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Donald Tusk przyjedzie do Warszawy złożyć zeznania ws. organizacji lotu do Smoleńska.
Donald Tusk przyjedzie do Warszawy złożyć zeznania ws. organizacji lotu do Smoleńska. (Forum, Fot: Ye Pingfan)
d3qf4w5

Sąd Okręgowy w Warszawie prowadzi proces z prywatnego oskarżenia części rodzin ofiar katastrofy smoleńskiej wobec byłego szef kancelarii premiera Tomasza Arabskiego. Jest on sądzony za niedopełnienie obowiązków przy organizacji wizyty prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Katyniu w 2010 r. Oskarżeni są również urzędnicy Monika B. i Miłosław K. (oboje z kancelarii premiera) oraz Justyna G. i Grzegorz C. (z ambasady RP w Moskwie). Grozi im do 3 lat więzienia.

W sprawie przesłuchano już kilkudziesięciu świadków. W czwartek potwierdzono, że decyzją sądu, 23 kwietnia zostanie przesłuchany były premier i szef Rady Europejskiej Donald Tusk. - Zabiegaliśmy o to od dawna - mówi WP jeden z oskarżycieli prywatnych, którego babcia, legenda Solidarności Anna Walentynowicz, zginęła w katastrofie w Smoleńsku. - Cieszy mnie, że sąd przychylił się do naszego wniosku. Zeznawało już wielu świadków i chociaż część upierała się, że nic nie pamięta, być może swoją wiedzą podzieli się Donald Tusk - dodaje.

Zobacz także: Proces Tomasza Arabskiego. Prokuratura też chce przesłuchania Donalda Tuska

d3qf4w5

"Termin to mały ukłon w stronę Donalda Tuska"

Natychmiast po ogłoszeniu terminu przesłuchania, głos w sprawie zabrał adwokat Tomasza Arabskiego, Andrzej Bednarczyk. Jego zdaniem wezwanie Tuska to przeciąganie sprawy, a zeznania nie będą miały wpływu na sądowe rozstrzygnięcie. - Ja to widzę zupełnie inaczej. Nie wyobrażam sobie, aby materiał dowodowy można uznać za kompletny, jeśli nie przesłucha się bezpośredniego przełożonego głównego oskarżonego w sprawie (Tomasza Arabskiego – red.) jakim był w 2010 roku Donald Tusk - ocenia w rozmowie z WP pełnomocnik części rodzin ofiar katastrofy smoleńskiej, Anna Mazur-Kołodziejczyk.

Dodaje też, że ustalenie daty przesłuchania Donalda Tuska oznacza, że czynności zaplanowane przez sąd, w tym przesłuchania świadków, rzeczywiście zmierzają ku końcowi. Dlaczego były premier przesłuchiwany będzie dopiero teraz?

d3qf4w5

- Po pierwsze dzięki przesłuchaniu poprzednich świadków mamy znacznie większą wiedzę niż na początku. Po drugie jest to mały ukłon w stronę Donalda Tuska. Sąd dostosował się do terminów, w których Donald Tusk może się stawić. Co więcej, unikamy w ten sposób ewentualnej konieczności dosłuchania świadka, który jak wiemy jest bardzo zajęty. Często w toku sprawy i po zeznaniach innych świadków, daną osobę trzeba dosłuchać. Żeby uniknąć takiej sytuacji i nie fatygować Donalda Tuska po raz kolejny, będzie przesłuchiwany na końcu - informuje Mazur.

Przypomnijmy, że bliscy kilkunastu ofiar katastrofy smoleńskiej złożyli prywatny akt oskarżenia w sprawie już w 2014 r. W październiku 2017 r. prokuratura wniosła o przesłuchanie jako jednego ze świadków również Donalda Tuska. Chociaż część osób przesłuchiwana była w trybie tajnym, wszystko wskazuje na to, że zeznania szefa Rady Europejskiej będą jawne.

Zobacz także: "Tusk rozpętał burzę". Reakcja Niemiec

d3qf4w5

Podziel się opinią

Share
d3qf4w5
d3qf4w5
Więcej tematów