Pogrzeb Pawła Adamowicza
Tak Polacy żegnali prezydenta Gdańska
Trzy godziny trwała ceremonia pogrzebowa prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza. W Bazylice Mariackiej było 3,5 tys. gości. Magdalena i Antonina Adamowicz pożegnała męża i ojca podczas mszy żałobnej w Bazylice Mariackiej. Mszę świętą odprawił przewodniczący KEP abp Stanisław Gądecki, homilię wygłosił metropolita gdański apb Sławoj Leszek Głódź.
- To jest cudowny czas dzielenia się dobrem. Jesteście kochani - powiedziała Magdalena Adamowicz nad urną z prochami męża w Bazylice Mariackiej w Gdańsku. - To były ostatnie słowa Pawła. Po nich odszedłeś ze światełkiem do nieba. Ale nie chce by na Twoim pogrzebie panował przede wszystkim smutek. To prawda, jest nam dziś bardzo ciężko. Ale chce właśnie podziękować Bogu za to, że skrzyżował nasze drogi. Że poznałam człowieka, że zmieniło się nasze życie. Że miałam wspaniałego męża i ojca naszych córek - Tuni i Tereski.
Wdowa po prezydencie Gdańska przyznała, że musiała dzielić się kochanym człowiekiem z miastem. Nie była zazdrosna wiedząc, że Paweł Adamowicz potrzebował i kochał Gdańsk, tak jak Gdańsk kochał i potrzebował jego. Dodała, że razem z córkami zostały same, ale nie samotne, bo jest z nimi wiele "cudownych, wspaniałych osób", Gdańszczanie, Polacy i ludzie za granicą.
Tak Polacy żegnali prezydenta Gdańska
Na zewnątrz bazyliki uroczystości na telebimach śledziło ponad 40 tys. osób z Gdańska i wielu innych miast.
Tak Polacy żegnali prezydenta Gdańska
Wśród uczestników pogrzebu byli też politycy, działacze społeczni i dziennikarze. Wśród obecnych byli prezydent RP Andrzej Duda, Lech Wałęsa, przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk, premier Mateusz Morawiecki, Jacek Karnowski, Aleksander Hall.
Tak Polacy żegnali prezydenta Gdańska
W pierwszym rzędzie siedzieli byli prezydenci Polski i Donald Tusk.
Tak Polacy żegnali prezydenta Gdańska
Tysiące gdańszczanek i gdańszczan żegnały swojego Prezydenta.
Tak Polacy żegnali prezydenta Gdańska
W wielu witrynach sklepowych wisiały portrety Pawła Adamowicza.
Tak Polacy żegnali prezydenta Gdańska
Gdańsk żegnał swojego prezydenta.
Tak Polacy żegnali prezydenta Gdańska
Tysiące osób żegnało prezydenta Gdańska, oglądając uroczystości pogrzebowe na telebimach.
Tak Polacy żegnali prezydenta Gdańska
Na pogrzebie był także Jurek Owsiak z żoną. Po uroczystości zamieścił na swoim profilu na Facebooku krótkie nagranie, w którym poinformował, że wycofuje rezygnację z kierowania WOŚP.
- Przez kilka dni wydarzyły się rzeczy niezwykłe. To, co zobaczyłem ja, to, co zobaczyli wszyscy Polacy: jedno serce zgasło, ale miliony serc się otworzyły. Mogliśmy w Gdańsku, mieście, które tak kochasz, zobaczyć największe serce świata. Masa ludzi przyszła, żeby zapalić znicze - zwrócił się Owsiak do nieżyjącego Pawła Adamowicza. Dodał, że także Orkiestra dostawała "niesamowite informacje, na nasz temat, na temat tego co robimy".
Tak Polacy żegnali prezydenta Gdańska
Adamowicza żegnali także mieszkańcy innych miast w Polsce. Na płytę Rynku Głównego przed Wieżą Ratuszową w Krakowie wniesiono kir z herbem Gdańska. Na miejscu kilkuset mieszkańców miasta oddało hołd Pawłowi Adamowiczowi.
Tak Polacy żegnali prezydenta Gdańska
Na Placu Zamkowym w Warszawie został ustawiony ekran umożliwiający mieszkańcom Warszawy obejrzenie transmisji uroczystości pogrzebowych Pawła Adamowicza. Na Starym Mieście zebrało się kilkaset osób.
Tak Polacy żegnali prezydenta Gdańska
Urna z prochami prezydenta Adamowicza przeniesiona została w asyście honorowej żołnierzy Marynarki Wojennej RP i wstawiona w niszę w ścianie kaplicy św. Marcina w Bazylice Mariackiej. Tam zostanie zamurowana.
Tak Polacy żegnali prezydenta Gdańska
Na płycie widnieje napis: Paweł Adamowicz (1965-2019). Po zakończeniu mszy uczestnicy szli do kaplicy, aby pożegnać się z prezydentem Gdańska. Wśród nich był Jurek Owsiak z żoną. Twórca WOŚP odchodząc od urny postawił na półce obok, po prawej stronie, serduszko Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.