ycipk-13v1jz

Niemiecki James Bond przed sądem. Legendarny agent wywiadu zataił przed fiskusem 15 mln euro

• 76-letni Werner Mauss brał udział w tajnych operacjach niemieckiego rządu
• W Bochum rozpoczął się jego proces, jest oskarżony o oszustwa podatkowe
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Werner Mauss
Werner Mauss (PAP/EPA)
ycipk-13v1jz

Nazywa się Mauss. Werner Mauss. W niemieckich tajnych służbach jest żywą legendą. Ma tylko jedną wadę - nie umie, albo nie chce rozliczyć się ze swych zarobków przed fiskusem.

Werner Mauss uchodzi za niemieckiego Jamesa Bonda. Od dziesięcioleci krąży po świecie w tajnych misjach rządu RFN. Przy okazji ukręcił coś dla siebie. Przed sądem w Bochum rozpoczął się jego proces. Chodzi o 15 mln euro, z których nie rozliczył się przed urzędem skarbowym.

Akt oskarżenia zarzuca mu, że od października 2003 do marca 2015 roku uzyskał za granicą znaczny dochód kapitałowy, o którym, jak wszystko na to wskazuje, niemiecki fiskus nie miał zielonego pojęcia.

ycipk-13v1jz

Nic dziwnego. Zarobione w tajnych misjach pieniądze Mauss ulokował w różny sposób. Wpłacił je na różne fundacje i konta numerowe założone na swoje i trzy fikcyjne nazwiska - Claus Möllner, Dieter Koch i Richard Nelson - w Luksemburgu, Liechtensteinie i na Bahamach. Ponadto w latach 2012 i 2013 nie złożył w urzędzie skarbowym w Essen, do którego był wtedy przypisany, żadnego zeznania podatkowego.

Życie jak w filmie

Jeśli te zarzuty się potwierdzą, słynnemu prywatnemu detektywowi grozi więzienie. W takich sprawach niemieckie sądy są surowe i Mauss raczej nie wykpi się grzywną ani karą pozbawienia wolności w zawieszeniu.

Pogłoski o jego fantastycznych zarobkach i podejrzanym zakupie luksusowej posiadłości w Hunsrück krążyły od dawna. Ale wierzono mu, że uczciwie zarobił na swój dobrobyt ryzykując życiem w licznych, tajnych operacjach za granicą.

ycipk-13v1jz

Mauss ma 76 lat i już nie pracuje. W minionych dziesięcioleciach odegrał kluczową rolę w najrozmaitszych, okrytych tajemnicą operacjach, o których oficjalnie nic nie wiadomo. Do roku 2000 negocjował warunki uwolnienia niemieckich zakładników z rąk porywaczy, prowadził rozmowy z bossami narkotykowych karteli, dyktatorami i rebeliantami. Mówi się, że jego dokonania mogłyby posłużyć za scenariusz paru filmów w stylu przygód Jamesa Bonda.

Czy trafi za kratki?

Kontrolerzy podatkowi wpadli na jego trop dzięki płycie CD z Liechtensteinu, zawierającej informacje o osobach posiadających konta numerowe w tym kraju. Jedno z nich należało do Maussa.

Dla udowodnienia zarzucanych mu przestępstw podatkowych prokuratura w Bochum powołała 10 świadków z RFN i zagranicy, w tym z Watykanu, Izraela i Brazylii. Na razie nie wiadomo, czy zechcą stawić się przed sądem i złożyć zeznania. W procesie chodzi przede wszystkim o ustalenie, do kogo należy wielomilionowy majątek zgromadzony na wspomnianych wyżej trzech kontach i przekazany przez Maussa w użytkowanie paru fundacjom.

ycipk-13v1jz

Oczekuje się, że proces przed drugą izba karną sądu krajowego w Bochum potrwa do 19 grudnia. Kilka miesięcy temu nazwisko Maussa wypłynęło w związku z aferą prania brudnych pieniędzy w rajach podatkowych, zwaną "kwitami z Panamy". Mauss stanowczo zaprzeczył wtedy, że ma na sumieniu jakieś przestępstwa podatkowe.

Andrzej Pawlak, Deutsche Welle

Polecamy również:

Stawka wyższa niż życie

ycipk-13v1jz

Wzlot i upadek Klausa Zumwinkla

Polub WP Wiadomości
0
komentarze
Głosuj
Głosuj
0
Ważne
0
Smutne
0
Ciekawe
0
Irytujące
Trwa ładowanie
.
.
.

ycipk-13v1jz

ycipk-13v1jz
ycipk-13v1jz