WP

MSZ czeka z opinią ws. Grossa. Wildstein: przestrzegam przed odebrania mu orderu

• Prokuratura wciąż prowadzi śledztwo ws. słów prof. Grossa o tym, że "Polacy w trakcie wojny zabili więcej Żydów niż Niemców"
• MSZ zwleka z przesłaniem prezydentowi opinii ws. orderu Grossa, czekając na zakończenie śledztwa
• Wirtualna Polska publikuje pismo szefowej KP Małgorzaty Sadurskiej ws. odebrania Grossowi orderu
• Bronisław Wildstein dla WP: można Grossa rozliczać, ale będę przestrzegał przed aktem odebrania mu orderu
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Prof. Jan Tomasz Gross
Prof. Jan Tomasz Gross (Agencja Gazeta)
WP

Sprawa odebrania orderu prof. Janowi Tomaszowi Grossowi jest w stanie zawieszenia. MSZ czeka na koniec postępowania prokuratury, która prowadzi śledztwo, a ta informowała ministerstwo, że nie można podać "nawet przypuszczalnego terminu zakończenia śledztwa".

Wirtualna Polska publikuje tymczasem dokument z Kancelarii Prezydenta sygnowany przez szefową KP Małgorzatę Sadurską, od którego zaczęła się międzynarodowa dyskusja o orderze Grossa.

Szefowa KP cytowała w piśmie ustawę o orderach i odznaczeniach, że orderu można pozbawić, jeśli nadano go w wyniku wprowadzenia w błąd lub gdy osoba odznaczona dopuściła się czynu, wskutek którego stała się niegodna orderu. "Kancelaria Prezydenta RP zwraca się do pana ministra [spraw zagranicznych - red.] jako ustawowego wnioskodawcy uprawnionego do wystąpienia z formalnym wnioskiem o pozbawienie orderu, o zajęcie stanowiska w sprawie pozbawienia pana Jana Tomasza Grossa Krzyża Kawalerskiego Orderu Zasługi Rzeczpospolitej Polskiej" - podkreślała KP.

WP

MSZ dotychczas otrzymało od prokuratury w Katowicach dwa pisma. W odpowiedzi na żądanie ministerstwa Prokuratura Rejonowa w Katowicach pod koniec lutego pisała, że postępowanie w sprawie publicznego znieważenia narodu polskiego w publikacji prof. Grossa zostało przedłużone i z uwagi "na konieczność wykonania szeregu czynności procesowych" nie można podać "nawet przypuszczalnego terminu zakończenia śledztwa".

(fot. WP)
Podziel się

Prokuratura zapowiedziała również, że będzie informować odrębnym pismem "o istotnych ustaleniach postępowania". W marcu Prokuratura Rejonowa poinformowała, że postępowanie przejęła do dalszego prowadzenia Prokuratura Okręgowa w Katowicach Wydział V Śledczy. - Żadna późniejsza informacja w tej sprawie nie wpłynęła do MSZ - informuje biuro prasowe ministerstwa.

Zatem także MSZ nie przekazało dotąd do Kancelarii Prezydenta opinii z rekomendacją co do pozbawienia prof. Grossa państwowego odznaczenia. - Czekamy na wynik wspomnianego postępowania prowadzonego przez prokuraturę w Katowicach - dodaje MSZ w odpowiedzi na pytanie WP. - Prokurator chce jeszcze wykonać kilka czynności w śledztwie - mówi WP Marta Zawada-Dybek, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Katowicach.

WP

O opinię nt. możliwości pozbawienia prof. Grossa odznaczenia WP zapytała Bronisława Wildsteina, którego niedawno prezydent Andrzej Duda odznaczył Orderem Orła Białego, czyli najwyższym polskim odznaczeniem państwowym.

- Jestem bardzo krytyczny wobec pisarstwa prof. Jana Tomasza Grossa - mówi Wildstein. I wskazuje np. na kwestię zawyżania liczby ofiar wśród Żydów, którzy z rąk Polaków zginęli w czasie bądź po II wojnie światowej. Według Wildsteina dla historyka takie dane powinny mieć ogromne znaczenie. - Jeżeli ktoś nie trzyma się faktów w tego typu konkretnych kwestiach, to można mieć obawy, że generalnie mistyfikuje historię - zauważa rozmówca WP.

Dlatego też dodaje: - Uważam, że Gross historię mistyfikuje, co jest mu bardzo wygodne. Był czas, że był dobrym historykiem i pisał ciekawe rzeczy jak np. antologia "W czterdziestym nas Matko na Sibir zesłali...". Wtedy jednak nie znajdował uznania i poklasku na arenie międzynarodowej. Gdy Polakom założył maskę wspólników Hitlera, to poklask zdobył i mam wrażenie, że świetnie na tym korzysta - zauważa pisarz i publicysta.

Jednak mimo "radykalnego krytycyzmu" wobec Grossa Wildstein podkreśla: - Nie będę brał udziału w żadnych działaniach mających na celu odebranie mu polskiego odznaczenia. Ktoś mu przyznał order, więc niech ktoś bierze za to na siebie odpowiedzialność. Można Grossa rozliczać i dowodzić, że nie zasłużył na odznaczenie, ale przed samym aktem odebrania mu orderu będę przestrzegał - podkreśla.

WP
Polub WP Wiadomości
WP
WP