Trwa ładowanie...

Kreml podaje szczegóły po orędziu. Szojgu zdradza konkretne liczby

Częściowa mobilizacja w Rosji obejmie 300 tys. ludzi - powiadomił minister obrony Siergiej Szojgu, informując jednocześnie, że rosyjskie straty na wojnie z Ukrainą to niecałe 6 tys. zabitych. Według niego, "Rosja walczy nie tyle z Ukrainą, co z całym Zachodem".

Share
Szojgu podaje dokładną liczbę. Są szczegóły po decyzji PutinaSzojgu podaje dokładną liczbę. Są szczegóły po decyzji PutinaŹródło: FORUM, fot: Mikhail Metzel
d6onwll

- Częściowa mobilizacja obejmie 300 tys. ludzi - powiedział minister obrony Rosji. Zapewniał, że dotyczyć ona będzie wyłącznie ludzi z doświadczeniem wojskowym, nie będzie "powołań dla studentów". Według Szojgu, wskazana liczba stanowi 1 proc. ogólnego potencjału mobilizacyjnego Rosji.

Szojgu ujawnił również - po raz pierwszy od marca - dane na temat rosyjskich strat na wojnie z Ukrainą. Stwierdził, że w wojnie zginęło 5937 rosyjskich żołnierzy, ale eksperci jednoznacznie uznają tę liczbę za zaniżoną. Według strony ukraińskiej, wynosi ona ponad 55 tys.

d6onwll

Cztery okupowane przez Rosję regiony Ukrainy ogłosiły we wtorek pilnie, że zamierzają przeprowadzić referenda w sprawie przyłączenia do Rosji. Są to samozwańcze tzw. Doniecka i Ługańska Republiki Ludowe, a także okupowane części obwodów chersońskiego i zaporoskiego.

Kulisy mobilizacji w Rosji. "Wzmocnienie granicy"

Tymczasem żołnierze poborowi z obwodu leningradzkiego są przerzucani pod granicę z Ukrainą do obwodu biełgorodzkiego. Informację przekazała rosyjska niezależna telewizja Dożdż.

Matki poborowych, którzy odbywają obowiązkową służbę wojskową w obwodzie leningradzkim, powiadomiły Dożdż, że ich synowie mają być lub już zostali wysłani do obwodu biełgorodzkiego w celu "wzmocnienia granicy".

d6onwll

Od lipca w przygranicznych bazach są też żołnierze poborowi z innych jednostek. Niektórzy jeszcze nie ukończyli przeszkolenia.

16 września podobną informację opublikowała rosyjskojęzyczna redakcja BBC. W niej również bliscy poborowych informowali o ich przerzucie pod ukraińską granicę. W obu przypadkach rodziny wojskowych relacjonują, że dowództwo wywiera na nich presję i "agituje", by podpisali kontrakty z armią, co umożliwiłoby ich udział w wojnie z Ukrainą.

Formalnie Kreml i osobiście Putin zapewniali, że na wojnę w Ukrainie nie będą wysyłani poborowi, chociaż o takich przypadkach informowały media w pierwszych miesiącach wojny.

Źródło: PAP/WP

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
d6onwll
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

WP Wiadomości na:

d6onwll
d6onwll
Więcej tematów