Trwa ładowanie...
d3gb1pp

Koronawirus w Polsce. Łukasz Szumowski komentuje medialne doniesienia o naciskach ws. wyborów

Koronawirus w Polsce. W przestrzeni publicznej pojawiły się doniesienia o tym, że Łukasz Szumowski jest pod presją Pałacu Prezydenckiego i Nowogrodzkiej ws. wyborów prezydenckich. Minister Zdrowia odniósł się do tych informacji.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Koronawirus w Polsce. Łukasz Szumowski zareagował na doniesienia na swój temat
Koronawirus w Polsce. Łukasz Szumowski zareagował na doniesienia na swój temat (East News, Fot: Tomasz Jastrzebowski)
d3gb1pp

Koronawirus w Polsce. Łukasz Szumowski w Polsat News przyznał, że czyta w mediach doniesienia na swój temat. - Moja popularność wzrosła - żartował. Zapewnił jednocześnie, że choć regularnie spotyka się z prezesem PiS i premierem, wbrew informacjom krążącym w przestrzeni publicznej, nikt na niego nie naciskał w sprawie wyborów prezydenckich. - Jedyne, o czym dyskutuję, to sprawy merytoryczne, związane z epidemią - zaznaczył.

Zaznaczył, że rekomendację ws. wyborów przekaże po połowie kwietnia. Pytany o to, czy głosowanie korespondencyjne jest bezpieczne, odpowiedział, że jest lepsze, bezpieczniejsze, bo ogranicza kontakty międzyludzkie. - Medycznie głosowanie korespondencyjne jest zasadne - podkreślił.

Jak osoby na kwarantannie będą głosować? - Już teraz wysyłają przesyłki np. z wymazami - zwrócił uwagę Szumowski. Czy po świętach Wielkanocnych jest możliwa zmniejszenie restrykcji? - Stoimy naprawdę na brzytwie. To taniec na brzytwie. Jeżeli państwo się zapadnie, nie będzie miało pieniędzy na leczenie onkologiczne, hematologiczne, pediatryczne, to umrze przez to więcej osób, niż na koronawirusa. Z drugiej strony nie możemy pozwolić sobie na całkowite uwolnienie tych rygorów, bo będziemy mieli armagedon i trudne decyzje zrzucone na barki medyków: kogo ratować, a kogo nie - odpowiedział.

d3gb1pp

Zobacz też: PiS nie chce przełożenia wyborów. "Nie chodzi o zaciekłość Jarosława Kaczyńskiego"

Jak donosi Onet, szef resortu zdrowia poinformował premiera Mateusza Morawieckiego, że jeśli PiS zdecyduje się na przeprowadzenie wyborów prezydenckich 10 maja, to on poda się do dymisji. - Jakiś absurd kompletny. Żadną dymisją nikomu nie groziłem. Jest to kompletnie wyssane z palca i próba manipulacji. Cały czas spędzam na walce z koronawirusem, a te doniesienia o dymisji są naprawdę wyssane z palca. Rozmawiam z premierem codziennie i nigdy nie przyszło mi do głowy grozi dymisją. Tym bardziej, że nasza współpraca jest bardzo dobra - zaznaczył w rozmowie z portalem 300polityka.pl.

Koronawirus w Polsce. Spór o wybory

Przypomnijmy, że politycy Porozumienia, które wchodzi w skład Zjednoczonej Prawicy, oficjalnie opowiadają się za przełożeniem wyborów. Co więcej, według informacji WP, partia grozi opuszczeniem koalicji Zjednoczonej Prawicy. PiS i Solidarna Polska na czele z Jarosławem Kaczyńskim i Zbigniewem Ziobrą prą jednak do wyborów. Według ustaleń Onetu, "co najmniej kilku posłów partii Jarosława Gowina jest gotowych poprzeć proponowane przez PiS głosowanie korespondencyjne w wyborach prezydenckich 10 maja".

d3gb1pp

Początkowo, ku zaskoczeniu opozycji, Sejm głosował nad zmianą Kodeksu wyborczego, która zakładała głosowanie korespondencyjne jedynie przez osoby na kwarantannie i powyżej 60. roku życia. Senat się na to nie zgodził. Swój sprzeciw wyrazili też samorządowcy. Wicepremier Jacek Sasin zaznaczył jednak, że wybory będą mogły się odbyć z pominięciem samorządów. Później PiS wyszedł z pomysłem, by korespondencyjnie głosowali wszyscy.

Zobacz też: Koronawirus. Ministerstwo Zdrowia opublikowało specjalny film

Koronawirus z Polsce i na świecie. Zobacz mapę. Zapisz się na nasz specjalny newsletter o koronawirusie.

Źródło: Polsat News

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

d3gb1pp

Podziel się opinią

Share

d3gb1pp

d3gb1pp
Więcej tematów