WP

Katowice: wstrząs w kopalni Staszic. Trzech górników nie żyje

Silny wstrząs w katowickiej kopalni węgla kamiennego Murcki-Staszic. W jego rejonie znajdowało się 9 górników. Niestety, trzech z nich nie żyje. Premier Mateusz Morawiecki zdecydował, że rodziny górników, którzy zginęli, otrzymają renty socjalne.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Trwa akcja ratownicza w kopalni Murcki-Staszic w Katowicach
Trwa akcja ratownicza w kopalni Murcki-Staszic w Katowicach (PAP, Fot: Andrzej Grygiel)
WP

Do wstrząsu doszło ok. godziny 14 w pokładzie 510, w rejonie wyrobiska chodnikowego, które było właśnie drążone. Pod ziemią, w zagrożonym rejonie, było wówczas dziewięciu górników - informuje portal dziennikzachodni.pl

- Trzech wyjechało już na powierzchnię, są przytomni - mówił portalowi tuż po wstrząsie Tomasz Głogowski, rzecznik Polskiej Grupy Górniczej, do której należy kopalnia Murcki-Staszic w Katowicach. - Czterej są transportowani właśnie na powierzchnię, też są przytomni. Dwóch górników nadal znajduje się na dole, idą po nich ratownicy i lekarz - podkreśla Głogowski.

Zobacz także: Wypadek w kopalni. Górnik jest wydobywany na powierzchnię

WP

Ratownicy wiedzieli, gdzie znajdują się pozostali pod ziemią górnicy, nie wiedzieli jednak, w jakim są stanie. Po godz. 18 okazało się, że obaj nie żyją.

Siedmiu pozostałych górników jest rannych. Sześciu z nich trafiło już do szpitali. Na razie nie ma informacji, jakiego typu obrażenia odnieśli. Jednego z nich sprzed kopalni zabrał do szpitala śmigłowiec LPR - relacjonuje reporter portalu dziennikzachodni.pl.

Nie potwierdziła się wcześniejsza informacja rzecznika kopalni o wydobyciu na powierzchnię siedmiu górników. Okazało się, że było ich tylko sześciu. Siódmy, nieprzytomny, był w drodze na powierzchnię. Przygniotła go jedna z maszyn górniczych i ratownicy przez ponad pół godziny walczyli o to, by go spod niej wydostać. Niestety, przed godziną 19 okazało się, że on również zmarł.

WP

Zarząd PGG zapewnił, że spółka udzieli wszelkiej pomocy rodzinom górników, którzy zginęli.

Wstrząs był na tyle silny, że odczuli go mieszkańcy sąsiednich miast, m.in. Tychów. Jego magnitudę określono wstępnie na 2,66 stopnia.

- Do Katowic jedzie minister energii Krzysztof Tchórzewski - poinformował w programie "Wydarzenia i opinie" minister Michał Dworczyk, szef kancelarii premiera. - Rodzinom udzielana jest pomoc psychologiczna. Premier zdecydował też, że dzieci i wdowy po górnikach, którzy zginęli, otrzymają renty specjalne - dodał.

Źródło: dziennikzachodni.pl, tvn24.pl

WP

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Polub WP Wiadomości
WP
WP