Trwa ładowanie...

Jakie czasy, taki Piłsudski [OPINIA]

Powrót Romana Giertycha "z ziemi włoskiej do polskiej" opłaca się politycznie i PO, i PiS-owi, i samemu mecenasowi. Gdybym był zwolennikiem teorii spiskowych, to pomyślałbym, że autorzy strategii obu tych partii ustalili to podczas spotkania, w czasie którego rozprawiali o tym, jak osłabić inne partie opozycyjne - pisze dla Wirtualnej Polski Tomasz P. Terlikowski.

Przedstawiamy różne punkty widzenia
Donald Tusk i Jarosław Kaczyński skorzystają na powrocie Giertycha do polityki? (Zdjęcie z 2014 roku)Donald Tusk i Jarosław Kaczyński skorzystają na powrocie Giertycha do polityki? (Zdjęcie z 2014 roku)Źródło: Licencjodawca, fot: PAP
d1ryvyf
d1ryvyf

Tekst powstał w ramach projektu WP Opinie. Przedstawiamy w nim zróżnicowane spojrzenia komentatorów i liderów opinii publicznej na kluczowe sprawy społeczne i polityczne.

Takiego spotkania oczywiście nie było i pewnie nigdy nie będzie. Wystawienie Romana Giertycha przez Koalicję Obywatelską jest znakomitym dowodem na prawdziwość tytułu wydanej - nieco ponad rok temu - książki "O dwóch takich, co podzieliły Polskę" prof. Antoniego Dudka.

Giertych kołem zamachowym walki PO-PiS

To, co dzieje się wokół tej kandydatury, to właśnie przykład tego, jak - nieustannie wzajemnie się gromiąc, zwalczając, oskarżając - obie główne partie pracują nie tylko na swoje, ale także na wyniki głównego adwersarza, skutecznie eliminując z gry mniejszych partnerów.

d1ryvyf

I jeśli polityka jest tylko grą, w której poglądy, idee, wizje polityczne nie mają najmniejszego znaczenia, a liczy się wyłącznie to, żeby zachować/odzyskać władzę i nie dopuścić do rozpadu złączonego w śmiertelnym (choć czasem tragikomicznym) uścisku duopolu PO-PiS, to wystawienie na listach KO Romana Giertycha było genialnym posunięciem Donalda Tuska. A powrót mecenasa do Polski byłby absolutnym majstersztykiem wyborczym.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Mieszkańcy nie chcą tego kandydata. "Niech mnie Bóg chroni od niego"

Zatrzymać Giertycha - czy nie zatrzymać?

Korzyści dla Koalicji Obywatelskiej z takiego rozwoju sytuacji są oczywiste. Gdyby Giertych wrócił do Polski, to rządzący musieliby zdecydować czy zatrzymać go, czy nie. Pozornie każde z rozwiązań jest dla nich niekorzystne.

d1ryvyf

Jeśli go zatrzymają (a może nawet później aresztują), to opozycja zyska męczennika (i to realnego), Komisja Europejska będzie miała mocne argumenty za niedemokratycznym przebiegiem wyborów w Polsce (bo aresztowanie kandydata na posła to nie jest jednak standard), a sam Roman Giertych będzie mógł już spokojnie odpoczywać w areszcie, bo kampania zrobi się za niego.

Marsze w jego obronie, wystąpienia, a może nawet wizyty polityków zachodnich są zapewnione, a ruch wyjazdów do Kielc wśród twardego (a może nie tylko) elektoratu Koalicji Obywatelskiej zapewni mu solidny (kto wie, czy nie największy w Koalicji Obywatelskiej w Kielcach) wynik, który pociągnie listę do przodu, dając jej sporo nowych głosów od wyborców innych partii. I kto wie, czy nie więcej niż dotąd mandatów poselskich.

d1ryvyf

Gorszym, ale przecież też opłacalnym scenariuszem, jest odstąpienie od zatrzymania i aresztu. Ale i to pozwala zarówno Giertychowi, jak i Koalicji Obywatelskiej, przekonywać, że PiS i Suwerenna Polska, której lider kontroluje prokuraturę, przestraszyli się go, że boją się Unii Europejskiej, i że nie mają twardych dowodów. Jednym słowem, choć zatrzymanie i areszt jest rozwiązaniem lepszym, to jego brak też wzmocni Giertycha i Koalicję Obywatelską.

Czy zatem PiS został zapędzony w kozi róg? Nic bardziej błędnego. Z ich perspektywy istnieją także dwa scenariusze, i choć podobnie jak w przypadku Koalicji Obywatelskiej, jeden jest lepszy, a drugi jednak gorszy, to i tak wystawienie Giertycha raczej PiS-owi nie zaszkodzi (a może pomóc).

Zatrzymanie go, a nawet areszt w twardym elektoracie wywoła entuzjazm, pokaże mocne oblicze partii, a potencjalne marsze tylko upewnią zniechęconych do tego, że trzeba bronić władzy. Możliwe reakcje Komisji Europejskiej, ale także zachodnich polityków (z perspektywy PiS-u najlepiej niemieckich) umocni wrażenie, że musimy bronić swojej praworządności przed zakusami obcych.

d1ryvyf

I choć nowych wyborców to raczej nie przyciągnie, to u twardego elektoratu wywoła odpowiednie wzmożenie i skłoni do głosowania. Nie jest też wykluczone, że w odpowiedzi na akcję wyjazdów na głosowanie do Kielc, którą chcą przygotowywać zwolennicy Giertycha, podobne działania przygotują zwolennicy prezesa Jarosława Kaczyńskiego i PiS. A hasłem może być choćby przekonywanie, że trzeba zatrzymać aktywność aresztowanych…

Scenariusz, w którym Giertych nie zostanie zatrzymany, a później aresztowany, jest oczywiście - z tej perspektywy gorszy - ale także nie beznadziejny. To bowiem umożliwia przekonywanie lekko zniechęconego, nie tak twardego elektoratu, że zarzuty o ograniczaniu demokracji, o ataku na polityków opozycji to fałsz, i że w istocie PiS jest partią, jak wszystkie. To oczywiście nie będzie sprzyjać mobilizacji najtwardszych, ale pozwoli pozyskać jakąś część bardziej miękkich, a być może utraconych wcześniej wyborców.

Niezależnie jednak od wybranego scenariusza - obie partie będą przykrywać jakąkolwiek debatę programową rozmową, dyskusją, kłótnią i sporem o Romana Giertych. A korzyści z tego odniesie on sam (bo w końcu i elektorat liberalny uzna, że jest on ofiarą i trzeba go bronić), ale także dwie główne partie. Kto straci? I tu odpowiedź też jest oczywista: mniejsze partie.

d1ryvyf

Giertych problemem Lewicy i Trzeciej Drogi

Walka "gigantów" (przynajmniej medialnych) niezwykle utrudnia sytuację Trzeciej Drogi (a w mniejszym stopniu, choć także, Lewicy). Ich wyborcy, gdy emocje będą rosnąć, gdy zatrzymany (a może aresztowany) zostanie Roman Giertych z pewnością - bo nie mają innego wyjścia - opowiedzą się po jego stronie, a to oznacza, że zaczną odgrywać rolę w kampanii wyborczej Koalicji Obywatelskiej i jej kandydata.

Brak takiego zaangażowania będzie także wykorzystany do ataków na nie. Jednym słowem i tak źle, i tak niedobrze. Najbezpieczniejszym dla nich scenariuszem jest brak zatrzymania Giertycha, ale i wtedy liczyć się muszą, że w okręgu kieleckim polaryzacja sprzyjać będzie największym, w tym przypadku Kaczyńskiemu i Giertychowi.

"Genialny" ruch Tuska oznacza więc - nie po raz pierwszy - ograniczenie przestrzeni debaty, wyboru i umocnienie duopolu PO-PiS. I aż dziw, że wyborcy wciąż to kupują, tak jakby zgodnie ze starą zasadą z "Rejsu": "lubili tylko te piosenki, które już słyszeli".

d1ryvyf

Dla Wirtualnej Polski Tomasz Terlikowski

* Autor jest doktorem filozofii religii, pisarzem, publicystą RMF FM i RMF 24. Ostatnio opublikował "Wygasanie. Zmierzch mojego Kościoła"; "Czy konserwatyzm ma przyszłość?". "Koniec Kościoła jaki znacie" i "Jasna Górą. Biografia".

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
d1ryvyf
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

WP Wiadomości na:

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
d1ryvyf
Więcej tematów