Trwa ładowanie...
d3zufvq
Gużyński: "Nie mogąc polegać na Episkopacie, zwołamy Kongres Katolików"

Gużyński: "Nie mogąc polegać na Episkopacie, zwołamy Kongres Katolików"

Dominikanin, ojciec Paweł Gużyński był gościem programu "Newsroom" Wirtualnej Polski. Rozmowa dotyczyła zmarłego ks. Andrzeja Dymera, który oskarżony był o czyny pedofilskie. Gużyński został zapytany o to, czy czy w polskim Kościele jest dziś ktoś, kto byłby gotów przejąć władzę i oczyścić instytucję po licznych skandalach. Dominikanin odpowiedział, że jest wielu biskupów, którzy nie mają nic wspólnego z ukrywaniem pedofilii czy matactwami w tych sprawach, ale problemem może być ich mentalność. Dlatego duchowny postanowił nie czekać na zmianę struktury, a zwołać oddolny "Kongres Katoliczek i Katolików", który sprawiłby, że głos mogliby zająć zainteresowani, którzy zasugerują, w jakim kierunku powinny iść zmiany w Kościele.

A widzi ksiądz w polskim Kościele Rozwiń

Transkrypcja:

A widzi ksiądz w polskim Kościele kogoś, kto mógłby objąć władzę i jak gdyby był czysty w tych sprawach związanych z pedofilią i tuszowaniem tych kwestii? Na pewno pośród biskupów są tacy, którzy nie mają na sumieniu ukrywania księży pedofilów, mataczenia w śledztwach, unikania, podejmowania rozmów z ofiarami - na pewno tacy są. Tej wrażliwości pewnie, czy tego stanu takiego ducha moralnego i mnie brak, natomiast tu chodzi o co innego. Tu naprawdę chodzi o zmianę struktury władzy w Kościele i sposobu jej sprawowania. I podejrzewam, że biskupów jeszcze w tej chwili gotowych do tego nie ma. Ponieważ oni tak bardzo się wychowali w czym innym i do czego innego są przyzwyczajeni, że to, co ja mówię, w tym momencie może być dla nich szokiem, a nawet brzmieć jak herezja. A to z herezją nie ma nic wspólnego, a za to bardzo wiele wspólnego może mieć wspólnego z uzdrowieniem sytuacji w Kościele. Tylko ojciec proponuje pewne rozwiązanie, ale my mamy większy problem. Mamy komisje do spraw pedofilii, która ma powstać w polskim Sejmie i zacząć pracę, a od de facto dwóch lat jej nie ma, ona nie funkcjonuje, choć ją się zapowiada. Może to nie jest tylko i wyłącznie problem Kościoła, ale także władzy polskiej, która nie potrafi rozliczyć także hierarchów kościelnych z tuszowania afer pedofilskich. Może to nie jest problem po prostu samej hierarchii kościelnej. Oczywiście, że nie jest to problem wyłącznie hierarchii kościelnej. Tak było także w innych krajach, tak. Irlandia jest tu kapitalnym przykładem, gdzie bardzo długo i politycy, i wiele osób publicznych nie wiedziało, co zrobić z tym problemem pedofilii. W Polsce jest to samo. Tutaj ta gra po części związana niestety z sojuszem polityczno-kościelnym, jaki funkcjonuje. To też bardzo przeszkadza. Między kim? Tutaj doprecyzuję, bo ojciec zaczął mówić i w pewnym momencie się zawahał, może powiedzmy wprost po prostu pomiędzy kim. Ja tutaj właśnie nie chce specjalnie wchodzić w politykę, ale w tym momencie obecna władza w sensie świeckim i ta władza w sensie kościelnym one ze sobą współpracują bardzo wyraźnie. I dlatego nie ma tej komisji? Między innymi dlatego nie ma tej komisji, a może głównie dlatego nie ma tej komisji. Dlatego ja chcę odsunąć na bok tę politykę i wspólnie z innymi ludźmi włączyłem się w te działania, które nazywamy Kongresem Katoliczek i katolików, żeby stworzyć alternatywę dla tych rozwiązań. To my katolicy musimy wymóc na biskupach zmianę sposobu funkcjonowania, także w tym obszarze. A myśli ojciec, że nie tylko kiedy pójdzie ksiądz pedofil do więzienia, ale kiedy pójdzie pierwszy hierarcha kościelny, który krył pedofilię, do więzienia, zostanie skazany, to może wtedy nastąpi pewnego rodzaju zmiana myślenia, zmiana procedur, zmiana działania hierarchii kościelnej? Gdyby chcieć być tutaj precyzyjnym, to z procedurami formalnym, prawnym jako takimi nie mamy kłopotu, one są naprawdę dobrze opracowane. Problem jest mentalny, przede wszystkim mentalny i to na bardzo różnych poziomach, w bardzo wielu obszarach i obawiam się, że gdyby nawet zdarzyło się coś takiego, że właśnie pierwszy biskup idzie do więzienia z powodu ukrywania księży pedofilów czy z powodu innych właśnie zaniedbań z tego tytułu, to i tak nie przyniosłoby to żadnego szybkiego skutku, jeżeli chodzi o zmianę mentalności. Mieliśmy już tąpnięcia takie, że mieliśmy arcybiskupa, który został na Dominikanie przyłapany na różnych rzeczach, tak, mamy problemy z kardynałami po całym świecie. I niestety ta mentalność się nie zmienia, mimo tak drastycznych konsekwencji, jakie niektórzy hierarchowie ponoszą. To znaczy, że cała struktura władzy jest do zmiany, do reformy, do przedyskutowania, do poprawienia. Kościół niestety charakteryzuje się brakiem instytucji takich ewaluacyjnych. My nie dokonujemy autokrytyki, my nie sprawdzamy samych siebie. I to sprawia, że niestety jak pojawia się wśród nas przestępca seksualny, to on ma po prostu Eldorado dla siebie. Bo wie, że nikt tego nie będzie sprawdzał.
d3zufvq
d3zufvq
Więcej tematów