Trwa ładowanie...
d44pjsd
Głogów. Policjant bił pałką kobietę. Teraz KGP zabrała głos

Głogów. Policjant bił pałką kobietę. Teraz KGP zabrała głos

- Każde użycia środka przymusu bezpośredniego budzi pewne pytania. Dlatego Komendant Główny Policji zlecił, aby Biuro Kontroli dokładnie wyjaśniło okoliczności związane z tą sytuacją - mówił w na temat interwencji w Głogowie w programie WP "Newsroom" insp. Mariusz Ciarka, rzecznik KGP. Jak przekazał policjant, kobieta, która została uderzona pałką i zatrzymana, miała wcześniej zachowywać się agresywnie i "grozić użyciem przemocy" względem funkcjonariuszy. - Ta protestująca znana jest z tych zachowań, ponieważ wcześniej była wielokrotnie notowana za podejrzenie popełnienia różnych przestępstw w tym m.in. znieważenie funkcjonariusza i naruszenie nietykalności cielesnej - podkreślił rzecznik policji tłumacząc zajścia w Głogowie.

Wszystkie zasady w Głogowie zostałRozwiń

Transkrypcja:

Wszystkie zasady w Głogowie zostały przez wszystkich policjantów przestrzegane, czy postępowali tak jak należy zgodnie z waszymi procedurami? Oczywiście trzeba pamiętać, że każde użycie środka przymusu bezpośredniego u niektórych osób wywołuje pytania, a jeżeli jest to jeszcze interwencja o charakterze medialnym, przedstawiana w mediach czy to społecznościowych, czy w innych mediach. Chwała Bogu, że są media, które mogą pokazywać funkcjonowanie funkcjonariuszy, prawda, no od tego jesteśmy. Tak, tak i ja sobie zdaję sprawę, że każde użycie środku przymusu bezpośredniego wywołuje swego rodzaju zapytania. Dlatego komendant główny policji polecił, aby Biuro Kontroli dokładnie wyjaśniło okoliczności związane z tą sytuacją. Ta kontrola czy te czynności sprawdzające prowadzone przez oficerów Biura Kontroli jeszcze trwają. Ja dysponuję wiedzą, która została powzięta przez Wydział Kontroli Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu, więc jednostkę nadrzędną do tej miejscowości, gdzie prowadzone było zabezpieczenie, z której wynika, że mieliśmy do czynienia z nielegalnym zgromadzeniem, gdzie policja musiała przywrócić porządek publiczny i była tam akurat wyjątkowa trójka, trzy osoby, które były dość agresywne, które wcześniej szarpały policjantów, wyzywały, używając słów, których tutaj nie mogę przytoczyć nawet ze względu na ich do wulgaryzm. Wśród nich była ta protestująca. Zresztą na tym filmie... O, teraz ten film oglądamy. Rzeczywiście zachowuje się dość agresywnie ta kobieta. No ale panie inspektorze, to co robi potem policjant, to w jaki sposób on się wobec niej zachowuje - przecież ona nie atakuje, nie naraża w żaden sposób jego zdrowia, a on ją powala na ziemię, chyba przydusza, jeśli dobrze widziałem, używa pałki. No na litość boską, to zdecydowanie nie jest współmierne do zagrożenia. Nazywajmy rzeczy po imieniu. Ustawa o środkach przymusu bezpośredniego i broni palnej przewiduje w swoich zapisach między innymi użycie środków przymusu bezpośredniego. Na pewno jest to adekwatne do zagrożenia, prawda. Musi być odpowiednie do zagrożenia policjanta. W sposób proporcjonalny... Czy pan tę proporcjonalność tutaj dostrzega? Co pokazują tutaj nagrania, również policyjne, więc zupełnie inna wersja, aniżeli przedstawione te nagrania z boku. Tutaj położenie tej kamery policyjnych było tuż obok tej protestującej. No i teraz pokazujemy taki film, szkoda, że pan tego nie widzi... Tutaj policjanci wielokrotnie wzywali do zachowania zgodnego z prawem. Tak, to właśnie teraz to pokazujemy. Uprzedzili o możliwości użycia środków przymusu bezpośredniego. To właśnie teraz to pokazujemy, tak jest. Najpierw odepchnęli te osoby, które były agresywne, w odpowiedzi na co ta protestująca odwróciła się, szarpnęła policjantem, wyzwała, zagroziła mu użyciem przemocy i była decyzja policjantów, aby dokonać zatrzymania tych agresywnych osób: jej i również dwóch towarzyszących mężczyzn, ten jeden widoczny w kominiarce i drugi z mężczyzn. Ona w momencie, kiedy była zatrzymywana przy użyciu chwytów, można powiedzieć, transportowych, wyrwała się, przeszła dalej. Policjant podjął indywidualną decyzję zgodną z ustawą o środkach przymusu bezpośredniego i broni palnej - ja mówię tutaj o tej legalności. Natomiast to, że to wizerunkowo wygląda rzeczywiście... Fatalnie! Fatalnie wizerunkowo ...niezrozumiale dla niektórych osób. I tutaj powiedzmy, tak jak pan powiedział mi, że dziennikarze mają prawo między innymi relacjonować i obowiązek wręcz działań policji, tak samo tutaj się nie oszukujmy. To jest pana subiektywna ocena. Nie, nie, to nie jest moja subiektywna ocena. Wiele wpisów jest takich, że wręcz policjant był za delikatny. My jesteśmy od tego, żeby dokonać obiektywnej oceny. Ani nie przyjmować jednej strony, ani drugiej. Jasne. To ja teraz panu powiem o innej subiektywnej ocenie, to też będzie subiektywna ocena. Przykry obrazek. Myślę, że policja tą sprawę wyjaśni. Kobiety nie powinno się tak traktować. Nie wiem co się wydarzyło wcześniej, ale nie usprawiedliwiam tego. Myślę, że przełożeni tego policjanta powinni tę sprawę wyjaśnić i dokładnie wyjaśnić, co się stało chwilę wcześniej. Powinna być jakaś dyscyplinująca rozmowa. Albo dalej idące kroki wobec policjanta, który w ten sposób kobietę potraktował. Jeśli pan pozwoli, dokończę to zdanie. Powiedział to Jarosław Sellin, wiceminister kultury, który także mówił, mam wrażenie, o swoich subiektywnych odczuciach po obejrzeniu filmu. No film jest akurat obiektywny, wszyscy go widzieliśmy. Perspektywa przedstawiona z tych kamer policyjnych zza policjantów, kiedy odwraca się, szarpie policjanta i wyzywa. A nie chcę już mówić co działo się wcześniej, ponieważ zarzucone zostałoby mi między innymi mówienie jakiejś na przykład nieprawdy, bo tego filmiku nie ma, ale wcześniej jak się te osoby zachowywały. Zresztą ta protestująca znana jest z tych zachowań, ponieważ wcześniej była wielokrotnie notowana za podejrzenie popełnienia różnego rodzaju przestępstw, w tym między innymi naruszenia nietykalności cielesnej, znieważenie funkcjonariusza policji, a więc widać, że w tym zakresie już te doświadczenie jakieś ta protestująca ma. Ona wcześniej postępowała w sposób podobny i za to jest między innymi notowana. Ja broń Boże, nie chcę kwestionować tych słów, które pan wypowiada. Zresztą nawet po zatrzymaniu znieważała funkcjonariuszy i groziła im. Groziła im i w radiowozie, i w komisariacie policji, gdzie później czynności były wykonywane w obecności jej pełnomocnika. Pewnie macie na to twarde dowody, ale wie pan, no bardzo bym chciał, no po prostu bardzo bym chciał, życzyłbym sobie tego jako obywatel tego pięknego kraju, żeby polska policja była szanowana, traktowana jako taka służba, która służy obywatelom i pomaga, ale przecież pan wie, jak ona jest odbierana w ostatnich miesiącach po Strajkach Kobiet i jak możecie doprowadzić do sytuacji, w której znowu dochodzi do takiej interwencji. Ona na rzut oka, prawda, na gołe oko widać, że to nie jest odpowiednio użycie środków do zagrożenia. Że tych proporcji tutaj nie ma. Zresztą to mówi profesor Bodnar. "Interwencja w Głogowie stanowi kolejny przykład dysproporcji pomiędzy zachowaniem obywateli, a podjętymi działaniami policji". Proszę wybaczyć, ale tutaj oczekiwałbym jednak bardziej obiektywnych komentarzy. Bo jeszcze raz powtórzę, na nagraniu widać, i to widać i słychać, kiedy policjanci wzywają do zachowania zgodnego z prawem, wydają polecenie, uprzedzają o użyciu środków przymusu bezpośredniego. Najpierw odpychają te 3 osoby, w tym między innymi protestującą i dopiero wtedy w związku z tym zachowaniem, gdzie został policjant szarpnięty, gdzie nie wykonywane były polecenia, zostały użyte środki przymusu bezpośredniego w postaci pałki służbowej. Natomiast oczywiście, że ja bym chciał mieć taki obraz, żeby policja była postrzegana jako przyjazna, jako policja, która na co dzień, chociażby pomagamy i chronimy służyć społeczeństwu. Ja zapewniam, że taka policja jest. A chociaż zdarzają się takie między innymi obrazki, które komentowane są w różny sposób. Oby zdarzały się jak najmniej. Natomiast nie może paraliżować też i krytyka medialna czy krytyka posłów, parlamentarzystów opozycji, ponieważ my musimy działać zgodnie z przepisami prawa. I mówię jeszcze raz. W myśl ustawy o środkach przymusu bezpośredniego i broni palnej nie dopatrzono się, przynajmniej w tej wstępnej ocenie, naruszenia przepisów.
d44pjsd
d44pjsd
Więcej tematów