WAŻNE
TERAZ

Oto "11" na dziś? Jedna niewiadoma w składzie

Media: sędzia wjechał autem w drzewo. Był nietrzeźwy

Sędzia Jakub Iwaniec, będąc pod wpływem alkoholu, wjechał samochodem w drzewo - podaje Onet. Prokuratura prowadzi postępowanie. Śledczy będą domagali się uchylenia immunitetu. Adwokat Iwańca twierdzi, że sędzia nie prowadził auta, tylko był pasażerem.

Sędzia miał być pod wpływem alkoholuSędzia miał być pod wpływem alkoholu
Źródło zdjęć: © East News | Wojciech Olkusnik
Adam Zygiel

Jak podaje Onet, w sobotę po godz. 23 w miejscowości Rejowiec na Lubelszczyźnie samochód wjechał w drzewo. Kierujący autem odjechał z miejsca zdarzenia na pobliską posesję. Sytuację widzieli jednak świadkowie, którzy wezwali policję.

Według informacji Onetu, za kółkiem siedział Jakub Iwaniec, sędzia Sądu Rejonowego dla Warszawy-Mokotowa.

- Osobą, którą prowadziła pojazd w stanie nietrzeźwości, był Jakub I. Kierowca został poddany na zawartość alkoholu w wydychanym powietrzu. Uzyskano wynik pozytywny — 0,96 . Pobrano od niego też krew do dalszych badań - przekazał Onetowi prokurator Rafał Kawalec z Prokuratury Okręgowej w Zamościu.

Poseł PiS do ministra Żurka: Nie będzie pan musiał uciekać za granicę

Postępowanie prowadzi Prokuratura Rejonowa w Krasnymstawie. Sprawa trafi też do Prokuratury Krajowej, by wszcząć procedurę uchylenia immunitetu sędziemu.

Awantura o telefon

Jak podaje Oko.press, Iwaniec tego wieczora był na imprezie myśliwych w Krasnymstawie. Nie został od razu zatrzymany i zawieszony, bo policja uznała, że nie został przyłapany na tzw. gorącym uczynku.

W niedzielę rano funkcjonariusze mieli przyjechać do Iwańca i chcieli zrobić przeszukanie. Sędzia odmówił. Potem na miejsce przyjechał prokurator z nakazem - chodziło głównie o wydanie telefonu. Śledczy chcieli ustalić, czy po kolizji Iwaniec się z kimś kontaktował. Jak podaje Oko.press, sędzia nie chciał oddać aparatu, twierdząc, że znajdują się w nim informacje objęte tajemnicą obrończą. Finalnie telefon został jednak zabezpieczony.

Adwokat Iwańca: nie prowadził samochodu, był pasażerem

Obrońca sędziego Jakuba Iwańca Michał Skwarzyński przekazał Onetowi oświadczenie w sprawie. Przekonuje, że jego klient "nie prowadził tego samochodu, a był jego pasażerem". "Był on odwożony przez inne osoby, czym nie byli zainteresowani prokuratorzy. Nie był on zatrzymany w tym samochodzie a na swojej posesji" - napisał.

Stwierdził, że prokuratorów interesowało "zabezpieczenie sprzętu sędziego, przeszukanie jego domu".

"Doszło do zabezpieczenie telefonu Pana sędziego mimo mojej zaprotokołowanej uwagi, przekazanej telefonicznie, że znajdują się tam dane objęte tajemnicą obrońcy w tej sprawie - korespondowałem z klientem, jak również korespondował drugi adwokat. Ponadto poinformowałem Prokuratora, że są tam dane dot. Obrony w innych sprawach, gdzie Jakub Iwaniec jest obrońcą, bierze on udział w grupach obrońców gdzie bronią również adwokaci i jest tam przedstawiona linia obrony" - napisał Skwarzyński.

Adwokat uważa, że cała sprawa "była pretekstem do najścia domu zajmowanego przez sędziego", przeszukania i zatrzymania jego telefonu, by uzyskać dostęp do korespondencji.

"Prokurator mimo, żądania nie podał jakie dowody na rzekomą jazdę po alkoholu są na telefonie" - napisał Skwarzyński. Przekazał też, że prokurator odmówił fotokopii protokołu z czynności i nie pozostawił jej kopii.

Kim jest sędzia Jakub Iwaniec?

Iwaniec to znany opinii publicznej sędzia, który latach 2018-2019, gdy był na delegacji w Ministerstwie Sprawiedliwości, miał być zaangażowany w tzw. aferę hejterską.

W lutym 2025 roku Izba Odpowiedzialności Zawodowej Sądu Najwyższego odmówiła uchylenia immunitetu sędziemu Jakubowi Iwańcowi. To pierwsze orzeczenie dotyczące takich wniosków związanych z tzw. aferą hejterską.

"Ze względu na charakter i wagę popełnionych przez niego czynów. To była decyzja konieczna – bo nie możemy przymykać oczu na rażące naruszenia prawa i uchybienia godności urzędu" - napisał Żurek, argumentując decyzję.

"Sędzia Iwaniec dopuścił się szeregu poważnych przewinień – od prowadzenia posiedzeń bez zawiadomienia prokuratora, przez rozpatrywanie zażaleń bez jego udziału, po podważanie umocowania prokuratorów prowadzących śledztwo i uznawanie ich decyzji za nielegalne" - podkreślił.

Czytaj więcej:

Źródło: Onet, Oko.press

Wybrane dla Ciebie
Poranek Wirtualnej Polski. Gościem programu Anna Maria Żukowska
Poranek Wirtualnej Polski. Gościem programu Anna Maria Żukowska
Prom do Gdyni wstrzymany. Około 200 pasażerów utknęło w Karlskronie
Prom do Gdyni wstrzymany. Około 200 pasażerów utknęło w Karlskronie
"Nasz kraj nigdy się nie poddaje". Oklaski dla Morawieckiego w USA
"Nasz kraj nigdy się nie poddaje". Oklaski dla Morawieckiego w USA
Michał Rachoń zatrzymany? Jest stanowisko policji
Michał Rachoń zatrzymany? Jest stanowisko policji
Trump blisko przełomu? Doradca mówi o końcu konfliktów
Trump blisko przełomu? Doradca mówi o końcu konfliktów
Liderzy Iranu błagają o pokój? Trump: "boją się o tym powiedzieć"
Liderzy Iranu błagają o pokój? Trump: "boją się o tym powiedzieć"
Seria izraelskich ataków. Niespokojna noc na Bliskim Wschodzie
Seria izraelskich ataków. Niespokojna noc na Bliskim Wschodzie
Działo się w nocy. USA usuwają dwa nazwiska z listy celów w Iranie
Działo się w nocy. USA usuwają dwa nazwiska z listy celów w Iranie
Dziwne nagrania na koncie Białego Domu. "Wkrótce start, prawda?"
Dziwne nagrania na koncie Białego Domu. "Wkrótce start, prawda?"
Nowy sondaż na Węgrzech. Widać wyraźny trend
Nowy sondaż na Węgrzech. Widać wyraźny trend
Łukaszenka u Kim Dzong Una. Zwrócili uwagę na znaczący gest
Łukaszenka u Kim Dzong Una. Zwrócili uwagę na znaczący gest
Orlen reaguje na słowa Obajtka ws. cen paliw. "Odkłamujemy"
Orlen reaguje na słowa Obajtka ws. cen paliw. "Odkłamujemy"