WP
x-news/TVN 24Zamieszczone na stronach internetowych portalu WP.PL materiały sygnowane skrótem "PAP" stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazami danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie, chronionych przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez WP.PL na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.
turcja
20-07-2016 (21:35)

Erdogan wprowadza stan wyjątkowy, Turcja ściga domniemanych puczystów

• Recep Tayyip Erdogan ogłosił stan wyjątkowy, potrwa przynajmniej 3 miesiące
• Wcześniej samoloty F-16 zostały poderwane do pościgu za dwoma okrętami straży przybrzeżnej

• Na pokładzie okrętów mogą znajdować się domniemani puczyści
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
WP

Prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan ogłosił na terenie kraju 3-miesięczny stan wyjątkowy. Erdogan ogłosił swoją decyzję po spotkaniu z doradcami ds. bezpieczeństwa narodowego.

Erdogan powiadomił opinię publiczną o tej decyzji występując przed kamerami telewizji, w obecności członków gabinetu ministrów - podaje agencja Reutera.

WP

Turecki prezydent zaznaczył, że ogłoszenie stanu wyjątkowego w żaden sposób nie narusza konstytucji i nie pociągnie za sobą ograniczenia rządów prawa czy wolności podstawowych obywateli Turcji.

Komentatorzy zwracają jednakże uwagę na fakt, że w warunkach stanu wyjątkowego zarówno prezydent, jak i rząd będą mogli wydawać dekrety i rozporządzenia bez konieczności uzyskania aprobaty władzy ustawodawczej - parlamentu, a także zawieszać lub ograniczać możliwość korzystania z pełni praw przez obywateli.

Stan wyjątkowy stworzy też szersze ramy dla represjonowania przeciwników politycznych obenych władz - zauważa Reuters. Do tej pory po piątkowym puczu zawieszono w obowiązkach, zwolniono, zatrzymano, poddano przesłuchaniom lub oskarżono ok. 60 tys. osób - głównie wojskowych, policjantów, sędziów, urzędników i nauczycieli.

Erdogan zapowiedział zaś w środę dalsze zatrzymania. "To jeszcze nie koniec" - powiedział w telewizji Al-Dżazira, podkreślając, że za przewrotem mogły stać inne kraje - ale nie sprecyzował, które.

WP

Powiedział też, że choć nie wiadomo, ile osób wzięło udział w próbie puczu z 15 lipca, to stała za nim mniejszość w siłach zbrojnych, "która chciała przejąć kontrolę nad większością". Nazwał ją "organizacją terrorystyczną" - to jest sformułowanie używane przez tureckie władze do określenia zwolenników islamskiego kaznodziei Fethullaha Gulena, którego Erdogan po raz kolejny oskarżył o to, że stał za przewrotem.

Armia turecka poderwała również samoloty F-16 do pościgu za dwoma okrętami tureckiej straży przybrzeżnej, w których mogą znajdować się domniemani puczyści - podała prywatna turecka agencja Dogan. AFP podkreśla, że nie wiadomo, kto jest na pokładzie okrętów.

Źródła w tureckim rządzie, z którymi rozmawiała agencja AFP, nie mogły potwierdzić tej informacji. Przedstawiciele rządu Grecji powiedzieli jedynie, że "okręt greckiej marynarki wojennej został wysłany w pobliże wyspy Simi (na Morzu Egejskim), ale nic jeszcze nie pozwala potwierdzić (informacji) o przybyciu tureckich wojskowych na tę wyspę".

Grecka wyspa Simi znajduje się w pobliżu tureckiego kurortu Marmaris, w którym prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan przebywał na urlopie, gdy doszło do nieudanego zamachu stanu. Twierdzi on, że zdołał z trudem uciec przed grupą wojskowych puczystów - pisze AFP.

WP

Według tureckich mediów władze poszukują teraz intensywnie osób, które mogły należeć do tego oddziału.

Ankara domaga się już od Grecji natychmiastowego wydania ośmiu wojskowych, którzy przylecieli tam z Turcji po nieudanej próbie przewrotu.

Jak podaje AFP, jest to czterech oficerów w randze kapitana, dwóch sierżantów oraz dwóch dowódców, których ranga nie została sprecyzowana. W czwartek staną oni przed sądem w Aleksandrupoli we wschodniej Grecji.

Premier Aleksis Cipras obiecał, że wniosek o azyl tych ośmiu uciekinierów z Turcji będzie rozważony szybko i z poszanowaniem norm praw międzynarodowego oraz konwencji regulujących kwestię praw człowieka.

WP
Polub WP Wiadomości
WP
WP