Trwa ładowanie...
d14ijw7

Eksperci o wręczeniu medalu senackiego prof. Rzeplińskiemu: niedźwiedzia przysługa Borusewicza

• Bogdan Borusewicz odznaczył Andrzeja Rzeplińskiego medalem senackim
• Wiele kontrowersji wywołało przekazanie odznaczenia na forum całego Senatu
• Nikt z nami tego nie konsultował. To ewidentne nadużycie i wykorzystanie Senatu do celów politycznych - mówi WP senator PiS Jan Maria Jackowski
• Okoliczności miały znamiona spisku - ocenia dr Piotr Wawrzyk
• To brnięcie w coraz większe absurdy i podziały- mówi dr Adam Drosik
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Eksperci o wręczeniu medalu senackiego prof. Rzeplińskiemu: niedźwiedzia przysługa Borusewicza
(PAP, Fot: Marcin Obara)
d14ijw7

W czwartek w Senacie doszło do sporego zamieszania w związku z decyzjami wicemarszałka Bogdana Borusewicza, który ogłosił przerwę w posiedzeniu - zdaniem senatorów PiS - bez konsultacji.

- Doszło do sytuacji niespotykanej w historii 27 lat funkcjonowania Senatu, mianowicie marszałek prowadzący, czyli wicemarszałek Senatu Bogdan Borusewicz ogłosił przerwę w obradach do 20 października, podczas gdy 19 października mieliśmy mieć posiedzenie - grzmiał marszałek Senatu Stanisław Karczewski na popołudniowym briefingu. Dodał również, że rozpatruje możliwość odwołania Borusewicza z funkcji wicemarszałka.

Zaraz po nim konferencję zwołał Bogdan Borusewicz, który wyjaśniał, że ogłosił przerwę w posiedzeniu na wniosek senatora PiS - Jana Marii Jackowskiego - i że działał zgodnie z regulaminem.

d14ijw7

Medal za zasługi dla prezesa TK

Sporo emocji wzbudziła również kwestia wręczenia przez wicemarszałka Borusewicza medalu senackiego prezesowi Trybunału Konstytucyjnego, profesorowi Andrzejowi Rzeplińskiemu. Do odznaczenia doszło tuż po ogłoszeniu przerwy w pracach Senatu.

- Za ten okres sprawowania funkcji prezesa, w którym współpracował pan z Senatem, a Senat z panem, chcę panu podziękować za pana postawę, za to, że nie pozwala pan niszczyć praworządności w Polsce. Chcę wręczyć panu w imieniu grupy senatorów medal senacki - mówił, wręczając odznaczenie, wicemarszałek Senatu.

Zdaniem senatorów PiS, była to nieuzasadniona i niepotrzebna demonstracja polityczna, do której wykorzystano symbole Senatu. Podkreślają również, że nie byli poinformowani o planowanym wręczeniu medalu. - Nic nie wiedzieliśmy o tym, że profesor Rzepliński zostanie w ten sposób uhonorowany w Senacie. To było dla nas totalne zaskoczenie - mówi WP senator PiS Jan Maria Jackowski.

d14ijw7

Przyznaje jednak, że nie ma specjalnego regulaminu, odnośnie wręczania tego medalu. - Jest on przyznawany osobom, które Senat chce wyróżnić. Jednak do tego, by wręczać go na forum całego Senatu, wypadałoby otrzymać zgodę większości. Tymczasem w czwartek obserwowaliśmy akt samowoli. Wicemarszałek Borusewicz mógł wręczyć ten medal w swoim gabinecie i wówczas nikt nie miałby o to pretensji. Zdecydował się jednak wykorzystać do tego salę Senatu, tworząc tym samym mylne wrażenie, że odznaczenie zostało wręczone w imieniu wszystkich senatorów. To było ewidentne nadużycie i wykorzystanie Senatu do celów politycznych. W mojej opinii zamierzone - dodaje senator PiS.

Psucie zwyczajów

Wirtualna Polska zwróciła się do politologów z prośbą o komentarz odnośnie okoliczności wręczenia medalu senackiego prezesowi TK.

- Wicemarszałek Borusewicz, wręczając odznaczenie profesorowi Rzeplińskiemu, zastrzegł co prawda, że jest ono od części senatorów, ale moim zdaniem było to nadużycie swojego stanowiska i wykorzystanie go do realizacji partyjnych interesów. Prezes Rzepliński stał się dla opozycji symbolem walki z rządem i za to został też wyróżniony. W mojej opinii jest to niedźwiedzia przysługa, gdyż wpisuje się w narrację PiS, która wskazuje, że profesor Rzepliński jest politykiem PO, a nie niezależnym prezesem TK - przekonuje politolog Uniwersytetu Warszawskiego, dr Piotr Wawrzyk.

d14ijw7

Nasz rozmówca zwraca uwagę, że medal został wręczony w pośpiechu, trochę ukradkiem. - Patrząc na okoliczność można mówić nawet o swego rodzaju spisku. Proszę zwrócić uwagę, że wykorzystano moment, gdy wicemarszałek Borusewicz prowadził obrady, a większość w Senacie, którą stanowi PiS, nie wiedziała o przyznaniu senackiego medalu. Przecież można było zaprosić prezesa Rzeplińskiego na specjalnie przygotowane z tej okazji spotkanie i wówczas go wyróżnić. Zdecydowano się jednak na jakieś karykaturalne rozwiązanie - dodaje.

Nieco inaczej sprawę widzi dr Adam Drosik, politolog Uniwersytetu Opolskiego. - Prezes Rzepliński zapewne zasłużył na wręczenie mu takiego odznaczenia, jednak nie w takich okolicznościach. Wicemarszałek Bogdan Borusewicz, wybierając moment odznaczenia, powinien trzymać się pewnych standardów i procedur. W tym przypadku mam wątpliwości czy zostały one zachowane - ocenia ekspert.

- Jeżeli Platforma chciała odznaczyć prezesa Rzeplińskiego na forum całego Senatu, to powinna wystąpić z odpowiednim wnioskiem i poczekać na zgodę. Jeżeli by jej nie otrzymał, PiS musiałby się tłumaczyć, dlaczego nie chce się na to zgodzić. Wówczas mielibyśmy do czynienia z debatą, a nie jakimiś dziwnymi przepychankami, które przypominają zabawę dzieci w piaskownicy - mówi dr Drosik.

Nasz rozmówca zgodził się również z twierdzeniem, że takie wręczanie medalu senackiego było wyrządzeniem prezesowi TK niedźwiedziej przysługi. - Sytuacja, w której mniejszość senacka wręcza na forum całego Senatu odznaczenie jest brnięciem w coraz większe absurdy i podziały. Mówiąc pół żartem pół serio, brakuje jeszcze tylko sytuacji, w której np. poseł Mniejszości Niemieckiej, z całym szacunkiem i sympatią dla Ryszarda Galli (poseł MN w obecnej kadencji Sejmu - przyp. red.), będzie wręczał przyznane przez siebie samego odznaczenia w imieniu całego Sejmu - kończy politolog Uniwersytetu Opolskiego.

d14ijw7

Podziel się opinią

Share
d14ijw7
d14ijw7
Więcej tematów