Dziennikarz na taśmach Obajtka. Na jaw wychodzą nowe informacje

Dziennikarz na taśmach Obajtka. Na jaw wychodzą nowe informacje
Dziennikarz na taśmach Obajtka. Na jaw wychodzą nowe informacje
Źródło zdjęć: © East News | Artur Szczepanski/REPORTER
Adam Zygiel

14.03.2024 21:27, aktual.: 14.03.2024 22:03

Daniel Obajtek w czasie, gdy był prezesem Orlenu, został nagrany w trakcie rozmowy z dziennikarzem prawicowych mediów Piotrem Nisztorem - podaje Onet. Nisztor miał załatwiać u Obajtka pracę dla swojej żony i ojca. Po publikacji były prezes Orlenu oświadczył, że składa zawiadomienie do prokuratury.

Centralne Biuro Antykorupcyjne prowadziło operację wobec Daniela Obajtka i zbierało na niego materiały. W tym celu w 2018 roku zamontowano w jego gabinecie pluskwę - podaje Onet.

Portal dotarł także do jednego z nagrań. Chodzi o rozmowę Daniela Obajtka z Piotrem Nisztorem, dziennikarzem śledczym związanym z media Tomasza Sakiewicza, które były wydawane przez spółki powiązane z PiS. Nisztor wielokrotnie gościł w Orlenie - z ujawnionych danych spotkał się w koncernie z Obajtkiem aż 72 razy.

Zgodnie z treścią nagrania, które przytacza Onet, Nisztor przyszedł do Obajtka z prośbą o zatrudnienie jego żony, Aleksandry Dołhan, w Orlenie.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

- My o nią zadbamy i my tu słowa dotrzymamy - mówi Obajtek. Nisztor mówi, że zatrudnienia szuka także jego ojciec.

- No dobrze, to może kogoś wyp***ę - powiedział prezes koncernu.

- Przyjacielu, uważam, że te skur****** kradły i jeszcze stanowiska załatwiały. A my przynajmniej nie kradniemy, staramy się zrobić, żeby nasi luzie, k****, zarabiali. Bo przyjdą chude lata, że będziemy musieli wszyscy przetrwać - mówi Obajtek na nagraniu, do którego dotarł Onet. Nisztor z kolei wskazuje, że prezes Orlenu jest "jedną z nielicznych osób, która w ten sposób na to patrzy".

Niedługo po odbytej rozmowie Dołhan została zatrudniona w Orlenie, a ojciec Nisztora w należącej do koncernu spółce Energa-Operator.

Obajtek chce nagrania z afery GetBack

Rozmowa przeszła na aferę GetBack. Dwa miesiące wcześniej, w kwietniu 2018 roku, obrót akcjami spółki został wstrzymany, a prezes Konrad K. został odwołany ze stanowiska. Poszkodowanymi przez spółkę zostaje 9 tys. osób, a straty wynoszą 2,5 mld zł. Konrad K. miał duże wpływy w środowiskach Zjednoczonej Prawicy.

Nisztor mówi, że posiada nagranie rozmowy członka rady nadzorczej Banku Pekao Stanisława Kaczoruka z menedżerką GetBacku. Przekonuje, że jeśli wyjdzie ona na jaw, może być zagrożeniem dla PiS oraz uderzyć w Kornela Morawieckiego, ojca premiera. Przypomnijmy: "Gazeta Wyborcza" informowała, że istnieją nagranie, zgodnie z którymi Kornel Morawiecki miał obiecywać państwową pożyczkę dla GetBacku.

Obajtek mówi Nisztorowi, by przekazał mu nagranie. Przekonuje, że ma "służyć temu by tych sk***ów w końcu na smycze pozawiązywać".

"Nie skonsultował się ze mną, debil"

Obajtek i Nisztor poruszają także kwestię Kacpra Płażyńskiego, który kandydował na prezydenta Gdańska. Nisztor opowiada o materiale przygotowywanym dla "Gazety Polskiej", który miał uderzyć w konkurenta Płażyńskiego Jarosława Wałęsę (finalnie Płażyński przegrał w drugiej turze z Pawłem Adamowiczem). Obajtek krytykuje z kolei Płażyńskiego, że ten rzucił pracę w Enerdze, by nie wyciągali mu zatrudnienia w spółce Skarbu Państwa.

- Problem polega na tym, że chłop jest za bardzo uczciwy, przeraźliwie uczciwy - ocenia Obajtek.

- Ten k**** nie skonsultował się ze mną, debil, ino zrezygnował z roboty. Stracił narzędzia realnej pomocy k****, realnej pomocy stracił na życie, na własne k**** życzenie - dodaje Obajtek na nagraniu.

Oprócz tego panowie omawiają styl prowadzenia polityki przez Mateusza Morawieckiego. Obajtek zarzuca, że były premier nie chce "wychodzić do ludzi".

Obajtek i Nisztor nie chcą komentować

Daniel Obajtek pytany o to nagranie przez Onet przekazał, że spotykał się z różnymi dziennikarzami, w tym z Piotrem Nisztorem. "Moje rozmowy jako Prezesa Orlen nadal pozostają poufne, tym bardziej te prywatne. Jeśli zaś chodzi o działania rekrutacyjne koncernu - to pytania do Spółki" - napisał w oświadczeniu były prezes koncernu.

Nisztor przekazał, że "dochodziły go słuchy", że jego rozmowy z Obajtkiem mogły zostać nagrane. - Nie wiem jednak, czy są one wiarygodne, czy nie zostały zmontowane oraz w jakich okolicznościach powstały - mówił. Nie chciał komentować taśm ani sytuacji zawodowej swojej rodziny.

Po publikacji Obajtek zamieścił wpis w serwisie X. "Nielegalne nagrywanie prezesa największej spółki w Polsce i regionie, w jego gabinecie jest patologią samą w sobie. Ale przekazywanie tych nagrań 'dziennikarzom' to już skrajna patologia i zaprzeczenie wszelkich zasad funkcjonowania kraju, służb, instytucji. Przez ostatnie lata próbowano mnie zniszczyć, a teraz widać, jak wielka była tego skala. Tylko dlatego, że budowałem silną polską firmę. To potężny atak na mnie i kolejna próba zohydzenia mojej osoby. Składam zawiadomienie w tej sprawie do prokuratury" - oświadczył były prezes Orlenu.

Czytaj więcej:

Źródło: Onet

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Komentarze (330)
Zobacz także