"Kaczyński poważnie to rozważa". Sąd nad Ziobrą

Spadające notowania, coraz trudniejsza sytuacja gospodarcza w kraju, zapowiedź cięć budżetowych i likwidacja tarcz antyinflacyjnych - to tylko niektóre problemy, z którymi obecnie musi się mierzyć rząd Zjednoczonej Prawicy. Według dr. Andrzeja Anusza - politologa, byłego posła na Sejm RP, współzałożyciela pierwszej partii Jarosława Kaczyńskiego Porozumienia Centrum, to może być przełomowy moment oznaczający, że PiS w przyszłorocznych wyborach może stracić władzę na rzecz opozycji.

Warszawa 27.04.2022. 53. Posiedzenie Sejmu IX kadencji. N/z Jaroslaw Kaczynski.W nowym sondażu United Surveys dla Wirtualnej Polski PiS traci - w stosunku do poprzedniego badania - 1,7 pkt. proc.
Źródło zdjęć: © FORUM | Andrzej Hulimka
Sylwester Ruszkiewicz

Sylwester Ruszkiewicz, Wirtualna Polska: Z najnowszego badania United Surveys dla WP wynika, że władza nie radzi sobie dobrze z aktualnymi wyzwaniami. Na pytanie "Czy Pana/Pani zdaniem rząd PiS panuje nad obecną sytuacją polityczną i gospodarczą w kraju?" odpowiedzi negatywnej udzieliło łącznie 62,5 proc. respondentów. Z kolei według sondażu partyjnego wynika, że Prawo i Sprawiedliwość może obecnie liczyć na 32,4 proc. poparcia. A to oznacza, że Zjednoczonej Prawicy do większości brakuje aż 43 mandatów. Wcześniejsze sondaże również pokazują, że utworzenie większości rządzącej staje się dla Zjednoczonej Prawicy coraz bardziej nieosiągalne.

Dr Andrzej Anusz: Wygląda to na moment zwrotny w toczącej się kampanii wyborczej. PiS bowiem, nawet jeśli wygra wybory, nie ma gwarancji, że będzie miał samodzielną większość albo możliwość rządzenia w ramach koalicji.

Wirtualna Polska: W ostatnich dniach widzimy, że wśród rządzących zmienia się narracja ws. spodziewanego kryzysu w finansach publicznych i sytuacji budżetowej. PiS coraz głośniej mówi o szukaniu oszczędności i odblokowaniu środków w ramach Krajowego Planu Odbudowy. Refleksja, która przyszła za późno?

Dr Andrzej Anusz: Jeśli PiS chce wygrać i móc sprawować władzę przez kolejną, trzecią kadencję, to jest ten moment, w którym musi dokonać pewnych, istotnych zmian. Już słyszymy wśród polityków Prawa i Sprawiedliwości, że kryzys gospodarczy jest jednak większy aniżeli przedstawiali go dwa-trzy miesiące temu.

Jeśli PiS chce wyjść twarzą z tej sytuacji to jedyną szybką możliwością, która leży na stole, jest uzyskanie pieniędzy z Unii Europejskiej w ramach środków z Krajowego Planu Odbudowy. A dodatkowo otrzymanie gwarancji, że inne pieniądze z UE nie są zagrożone i Polska je utrzyma.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

"Trzymali się zasady Mussoliniego". Skomentował fiasko PiS ws. KPO

Politycy PiS w nieoficjalnych rozmowach przyznają, że trzeba gasić pożary, a premier Mateusz Morawiecki "ma zamknąć negocjacje z Brukselą w sprawie Krajowego Planu Odbudowy". Tyle, że dla PiS uzyskanie środków z Unii będzie pójściem na ustępstwa, a na pewno będzie to skutkować kolejnymi tarciami w koalicji.

Obóz rządzący, próbując odblokować środki z KPO, nie będzie mówił o żadnych ustępstwach wobec Unii. Będzie próbował przedstawić to jako nowe otwarcie. Być może zostanie w to "wpleciona" kwestia zbliżającej się zimy i możliwości napływu dużej fali uchodźców z Ukrainy. Prawdopodobnie Polska znowu stanie się tym miejscem, gdzie najliczniej pojawią się mieszkańcy zza naszej wschodniej granicy.

Rząd PiS będzie chciał to zapewne wykorzystać w rozmowach z Unią, przypominając, że to nasz kraj udzielił Ukrainie bezprecedensowej pomocy. W Parlamencie Europejskim toczy się już na ten temat debata, po raz pierwszy od kilku miesięcy. Dla rządu to dobry moment, żeby pokazać problem w przestrzeni publicznej.

Zmiana narracji w sprawie KPO, de facto oznacza zaostrzenie konfliktu z Solidarną Polską w ramach koalicji.

Prawdopodobnie tak będzie. Od jakiegoś czasu mieliśmy sygnały od niektórych polityków Prawa i Sprawiedliwości, że ceną za otrzymanie pieniędzy z Unii Europejskiej może być odejście ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry z rządu. Moim zdaniem to scenariusz, który poważnie rozważa prezes PiS Jarosław Kaczyński. I jest on coraz bardziej realny.

To wysoka cena dla Zjednoczonej Prawicy, bowiem z odejściem ministra Ziobry z koalicją rozstaną się również pozostali politycy Solidarnej Polski. A to oznacza, że obecny rząd nie będzie posiadał sejmowej większości.

- Tak, ale proszę zwrócić uwagę, że mamy przed sobą już tylko jedyną, najważniejszą perspektywę: perspektywę wyborczą. Kluczowe i jedyne głosowanie, które jest potrzebne rządowi to głosowanie nad przyszłorocznym budżetem. Odbędzie się ono zapewne w ciągu najbliższych kilku tygodni, a później już pozostaje "logika wyborcza". Mówiąc brutalnie, dla rządu większość parlamentarna nie będzie aż tak potrzebna. I jeśli ma być rząd mniejszościowy to de facto właśnie jest ten moment. W moim odczuciu będzie to najmniejszy koszt dla PiS.

PiS jest jeszcze w stanie przekonać wyborców, żeby odbić się w sondażach? Czy to będzie już zjazd?

- Może próbować odwrócić tendencję pod trzema warunkami. Po pierwsze, jeśli Polacy uwierzą, że będzie ciepło w okresie zimowym. Widać, że rząd próbuje zrobić wszystko, by system bonifikat i dopłat do węgla spowodował, by mieszkańcy Polski w jak najmniejszym stopniu odczuli kryzys energetyczny i surowcowy.

Druga kwestia to pojawienie się komunikatu ze strony Unii Europejskiej, że pieniądze jednak przyjdą do Polski. To nie musi być przed wyborami, wystarczy wówczas oficjalna informacja, że środki z KPO nasz kraj otrzyma. Wzmocni się wówczas złotówka, a rząd będzie to wykorzystywał w kampanii wyborczej.

Po trzecie - dalsze losy wojny za naszą wschodnią granicą. Jeśli nastąpiłoby gruntowne przełamanie na froncie na rzecz Ukrainy, to mogłoby się przenieść na krajowy grunt i poparcie dla Zjednoczonej Prawicy.

A takie wypowiedzi prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, kiedy tłumaczył spadek dzietności w Polsce m.in. spożywaniem nadmiernej ilości alkoholu przez młode kobiety, będą mieć wpływ na notowaniach partii w sondażach?

Niewątpliwie te słowa będą przez długi czas funkcjonować w życiu publicznym. Opozycja będzie je przypominała podczas kampanii wyborczej. Ale z punktu widzenia krótkoterminowych sondaży ta wypowiedź nie spowoduje tąpnięcia w poparciu dla PiS. Dlatego, że w dużym stopniu dotyczy ludzi młodych. A oni – według prowadzonych badań – nie głosują na Prawo i Sprawiedliwość. Pamiętajmy, że wystąpienia prezesa Kaczyńskiego i prowadzona przez niego kampania wyborcza służą przede wszystkim konsolidacji elektoratu wyborczego PiS. On nie próbuje pozyskiwać nowych wyborców.

Ale jeśli przyznaje się do błędu ws. poziomu inflacji w Polsce, rozważa zmiany w tarczy antyinflacyjnej i mówi o zaciskaniu pasa, to daje też sygnał swoim wyborcom, że sytuacja gospodarcza w kraju idzie w złym kierunku.

Rząd będzie musiał szukać oszczędności. To pewne. Nie zrobi tego przy programach socjalnych, bo będą one argumentem w kampanii wyborczej. Ale komunikat od rządu, że są zmuszeni zaciskać pasa, to przyznanie się do tego, że sytuacja jest poważna. W tym kontekście, kompromis z Unią Europejską jest niezbędny.

Sylwester Ruszkiewicz, dziennikarz Wirtualnej Polski

Wybrane dla Ciebie
Trump uderza w Europę. Berlin zapowiada odpowiedź
Trump uderza w Europę. Berlin zapowiada odpowiedź
UE reaguje na cła Trumpa. Bruksela odpowiada
UE reaguje na cła Trumpa. Bruksela odpowiada
Działo się w sobotę. Oto najważniejsze wydarzenia [SKRÓT DNIA]
Działo się w sobotę. Oto najważniejsze wydarzenia [SKRÓT DNIA]
"Nie damy się szantażować". Europa odpowiada Trumpowi
"Nie damy się szantażować". Europa odpowiada Trumpowi
Trump karze Europę. "To zła wiadomość dla UE i NATO"
Trump karze Europę. "To zła wiadomość dla UE i NATO"
Co się stało w Minneapolis? Analiza wideo rzuca nowe światło
Co się stało w Minneapolis? Analiza wideo rzuca nowe światło
Cichanouska przenosi się do Warszawy. Chodzi o względy bezpieczeństwa
Cichanouska przenosi się do Warszawy. Chodzi o względy bezpieczeństwa
"Stan krytyczny". Nowe szczegóły po wypadku syna Kadyrowa
"Stan krytyczny". Nowe szczegóły po wypadku syna Kadyrowa
Zemsta Trumpa za Grenlandię. Nakłada cła na konkretne kraje
Zemsta Trumpa za Grenlandię. Nakłada cła na konkretne kraje
Policja pokazuje, co znalazła w Lubartowie. "Porwana część czaszy balonu"
Policja pokazuje, co znalazła w Lubartowie. "Porwana część czaszy balonu"
Nuuk wyszło na ulice. Protest na Grenlandii
Nuuk wyszło na ulice. Protest na Grenlandii
Tragiczny pożar w Myjomicach. Wszczęto śledztwo
Tragiczny pożar w Myjomicach. Wszczęto śledztwo