"Byłem zszokowany". Szef BBN zabiera głos ws. doniesień o Pegasusie
Szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego, Jacek Siewiera, skomentował ewentualną konfrontację Rosji z NATO. - Podtrzymuję, że mamy trzy lata, żeby przygotować się do konfrontacji z Rosją - stwierdził prezydencki minister. Siewiera odniósł się również do kwestii podsłuchów Pegasusem.
14.02.2024 | aktual.: 14.02.2024 09:49
Zalogowani mogą więcej
Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika
We wtorek, zgodnie z zapowiedzią Andrzeja Dudy, zwołana została Rada Gabinetowa. Donald Tusk zaskoczył prezydenta tematem nielegalnych podsłuchów przy pomocy oprogramowania Pegasus. - Mam ujawniony dokument, który jest do pana dyspozycji, który potwierdza zakup i korzystanie w sposób legalny i nielegalny z Pegasusa - oświadczył Tusk. Jak dodał premier, dokument "potwierdza to, czego najbardziej się obawialiśmy: z inicjatywy CBA zwrócono się o sfinansowanie zakupu Pegasusa z Funduszu Sprawiedliwości".
Do sprawy odniósł się w środę gość Dariusza Ociepy w programie "Graffiti" Polsat News. - Pan prezydent jeszcze nie dostał dokumentów, ale z pewnością się z nimi zapozna. Jest to narzędzie, które może być wykorzystane przeciwko każdemu. Byłem zszokowany, jak duża jest łatwość użycia tego oprogramowania. Czekamy na opublikowanie listy - mówił Jacek Siewiera, zapytany o podsłuchy Pegasusem.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
Siewiera o konfrontacji z Rosją
Następnie Siewiera zabrał głos w sprawie Rosji. - Podtrzymuję, że mamy trzy lata, żeby przygotować się do konfrontacji z Rosją. Ostatnie dni przynoszą dobre wiadomości. Wsparcie dla Ukrainy, bomby, które zostaną dostarczone na Ukrainę, a stanowią bardzo złą wiadomość dla Federacji Rosyjskiej. Ale to ostatnie dni, ostatnie tygodnie były bardzo niepokojące - przyznał szef BBN.
Szef BBN nawiązał też do wypowiedzi Donalda Trumpa, którego słowa o ewentualnej agresji Rosji na NATO zszokowały opinię publiczną. Były prezydent stwierdził, że jeden z przywódców NATO zapytał go, czy jeśli nie będą wydawać tyle na wojsko, a Rosja ich zaatakuje, to prezydent USA stanie w ich obronie. - Nie, nie broniłbym was. W zasadzie zachęcałbym ich (Rosjan - red.), by robili cokolwiek im się podoba. Musicie płacić. Musicie spłacić rachunki - mówił Trump.
- Te słowa są niepokojące, ale one miały takie być w intencji prezydenta Donalda Trumpa. Proszę zwrócić uwagę na dzisiejszą wypowiedź wcześniejszego doradcy ds. bezpieczeństwa w administracji Trumpa, który bardzo szczegółowo wyłożył, zgodnie zresztą z kulturą amerykańską, sposób postrzegania kwestii sojuszniczych - mówił Siewiera.
- Jeśli pakt północnoatlantycki zawiera szereg artykułów i artykułem trzecim, a w języku prawników kolejność ma znaczenie, jest artykuł o wydatkowaniu i utrzymaniu zdolności bojowych własnych państw i zobowiązania się do utrzymania sojuszniczego własnych zdolności bojowych na odpowiednim poziomie, a dopiero artykuł piąty mówi o wzajemnej pomocy, to logiczne dla dużej części amerykańskiej sceny politycznej jest, że najpierw trzeba wykonywać swoje zobowiązania - podkreślił szef BBN. Zaznaczył również, że jego zdaniem ostra wypowiedź Trumpa jest spowodowana trwającą kampanią prezydencką.
Źródło: Polsat News